<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-3477701588281099375</id><updated>2012-02-16T18:34:09.990+01:00</updated><category term='hip hop beats'/><category term='electro'/><category term='synth pop'/><category term='jazz'/><category term='reggae'/><category term='acid jazz'/><category term='soul'/><category term='house'/><category term='dubstep'/><category term='drum&apos;n&apos;bass'/><category term='experiment'/><category term='funk'/><category term='new wave'/><category term='oldschool'/><title type='text'>kuna sama w wielkim mieście</title><subtitle type='html'></subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://kunamanogi.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3477701588281099375/posts/default?max-results=100'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kunamanogi.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><author><name>Cookie</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11249084332894075398</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/TCW4p10V24I/AAAAAAAAAXI/4cvO9C7FvCA/S220/26913_1268224151699_1412697447_30611294_3186450_s.jpg'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>78</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>100</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3477701588281099375.post-4970604039088144601</id><published>2010-06-25T12:28:00.010+02:00</published><updated>2010-06-25T13:21:30.725+02:00</updated><title type='text'>rise &amp; shine.</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;...google.pl. Kunaman....oooo! Popatrz google sam podpowiada hasło kunamanogi w wyszukiwarce! Radio? radio. Blog. Blog?Jaki blog? Kunamanogi.blogspot.com - ostatni wpis - 7 mies. temu. Kochani, powracam. Witam ponownie tych, którzy postawili już krzyżyk na wrzucanych przeze mnie muzycznych wynalazkach i witam tych, którzy chcieliby owych wynalazków posmakować. 7 miesięcy to nie tak znowu długo. A może? Nowy FlyLo, nowa Erykah, nowi Rootsi, Sade, Gotan, De-Phazz i nawet nie sposób spamiętać co jeszcze przewinęło się przez mój dysk. Były też koncerty, były wałkowane w kółko &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=8PTDv_szmL0"&gt;piosenki&lt;/a&gt; i &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=-8f895h6a-E"&gt;piosenunie &lt;/a&gt;. Wreszcie - kończąc mój przydługi wstęp, ale nie wypadało tak prosto z mostu - nowy rozdział w życiu, nowa radość, nowa energia i nowy zapał do smarowania na mojej malutkiej, acz zaniedbanej e-przestrzeni. Zatem aby tradycji stało się zadość - enjoy!&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;...Myślę drum'n'bass. Myślę - 170 bpm. Myślę - głębokie soczyste basy. Myślę - Hospital Records. Myślę - Good Looking. Myślę - UK.  Jak zatem wpasować w to wszystko kraj, który owszem - frytki z majonezem, czekoladki, mule nawet, ale drum'n'bass? A jednak! Swego czasu, znudzona do granic możliwości wszystkim tym, co do poskakania oferował mi mój dysk, wybrałam się na wycieczkę w poszukiwaniu nowych dźwięków. Zupełnym przypadkiem trafiłam wówczas na set otagowany jako "dope dnb". Przyjrzawszy się bliżej trackliście, oczom mym ukazały się takie postaci jak Dedmau5, Chase &amp;amp; Status, Danny Byrd czy London Elektricity. Kto popełnił coś takiego? Mój dzisiejszy bohater - Netsky. Uroczy ten Belgijczyk odniósł tak niesamowity sukces w tak krótkim czasie, że nie warto nawet zagłębiać się we wczesne lata jego młodości. No bo po co sięgać czasów dzieciństwa, gdy wiemy że komuś udało się szturmem wejść w świat drumów z najwyższej półki, oczarować prestiżowy Hospital Records czy współpracować z DJ Hype czy Friction? Legenda głosi, że dorastający w małej wiosce w sercu Belgii Netsky, muzykę kochał od zawsze, zaś "na poważnie" zaczął zajmować się nią 4 lata wstecz. Ten początkujący wówczas producent, cierpliwie uświetniał swoje umiejętności, poszerzał wiedzę i wydawał coraz to lepsze produkcje. Padło na soczyste basy, ale umiejętnie połączone z odrobiną melancholii, spokoju, a czasem liquid funku. Wszystko to złożyło się na unikalny styl Netsky, który w końcu został zauważony przez takich wyjadaczy gatunku jak London Elektricity czy High Contrast. Od tamtego momentu już tylko z górki. Mówi się, że Netsky jest obecnie jednym z najbardziej obiecujących wykonawców i producentów drum'n'bass. Świadczyć o tym może chociażby nominacja w kategorii "best upcoming producer" na gali Drum + Bass Arena Award. Zwieńczeniem dobrej passy było podpisanie umowy z Hospital Records, wskutek której ukazała się debiutancka płyta Netsky. Ów prezentowany dziś przeze mnie album ukazał się na rynku niespełna 2 tygodnie temu, a zatytułowany jest również "Netsky". 13 smakowitych utworów, godzina i 4 minuty naprawdę dobrych nut. Są i połamane dźwięki w "Gravity", jest odrobina psychodeli w "The Magic Russian Bottle", wreszcie odrobina wytchnienia, wspomnianej już melancholii, wręcz relaksu i - przede wszystkim - pięknych wokali w "Endless Search" czy "Moving Witu U". Polecam gorąco godzinkę z drumikami z najwyższej półki, energetyczny zastrzyk w sam raz na ciepłe wakacyjne wieczory i afterki. Belgio - czekamy na więcej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.przeklej.pl/plik/netsky-netsky-nhs167cd-dnbmansion-blogspot-com-rar-0013vocck8992j6"&gt;Enjoy!&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/TCSQCtiaWhI/AAAAAAAAAWg/vDjS5IZnyEU/s1600/00-Netsky-Netsky-NHS167CD-Cover-WEB-2010-nonscn.jpg"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 400px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/TCSQCtiaWhI/AAAAAAAAAWg/vDjS5IZnyEU/s400/00-Netsky-Netsky-NHS167CD-Cover-WEB-2010-nonscn.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5486668622302173714" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;P.S. Dla tych, którym spodobała się twórczość Netsky - &lt;a href="http://dnbshare.com/download/NETSKY-STUDIOMIXAUG09.mp3.html"&gt;TU&lt;/a&gt; znajdziecie link do wspomnianego przeze mnie setu "Netsky Studiomix August 2009" (D&amp;amp;B Arena Podcast mix). Wicked!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3477701588281099375-4970604039088144601?l=kunamanogi.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kunamanogi.blogspot.com/feeds/4970604039088144601/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3477701588281099375&amp;postID=4970604039088144601' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3477701588281099375/posts/default/4970604039088144601'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3477701588281099375/posts/default/4970604039088144601'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kunamanogi.blogspot.com/2010/06/rise-shine.html' title='rise &amp; shine.'/><author><name>Cookie</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11249084332894075398</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/TCW4p10V24I/AAAAAAAAAXI/4cvO9C7FvCA/S220/26913_1268224151699_1412697447_30611294_3186450_s.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/TCSQCtiaWhI/AAAAAAAAAWg/vDjS5IZnyEU/s72-c/00-Netsky-Netsky-NHS167CD-Cover-WEB-2010-nonscn.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3477701588281099375.post-8715939067947457237</id><published>2009-11-20T21:45:00.004+01:00</published><updated>2010-09-05T13:58:04.875+02:00</updated><title type='text'>we love...</title><content type='html'>... hyperdub&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;object height="344" width="425"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/P_ffPVq4aUU&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;fs=1&amp;amp;"&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/P_ffPVq4aUU&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;fs=1&amp;amp;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" height="344" width="425"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;object height="344" width="425"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/cjmuA0N_MPM&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;fs=1&amp;amp;"&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/cjmuA0N_MPM&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;fs=1&amp;amp;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" height="344" width="425"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;fidget&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;object height="344" width="425"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/avEa1MDvk4I&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;fs=1&amp;amp;"&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/avEa1MDvk4I&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;fs=1&amp;amp;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" height="344" width="425"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;mellow beats&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;object height="344" width="425"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/81O8WGMZijc&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;fs=1&amp;amp;"&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/81O8WGMZijc&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;fs=1&amp;amp;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" height="344" width="425"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;! &lt;3 style="text-align: justify;"&gt;P.S. Z racji chronicznego ostatnio braku weny dziś nie ma płyty i opisu i linku i dobrego słowa o tymże, są natomiast moje ostatnie muzyczne fascynacje/odkrycia/numery tygodnia/dobre numery po prostu. Poza tym, skoro już piszę, to pozwolę sobie na odrobinę prywaty. Wspomniana niegdyś przeze mnie audycja radiowa, to nie żadne czcze przechwałki, a audycja z krwi i kości (o ile może takowe posiadać), która na antenie radia &lt;a href="http://szczecin-fm.home.pl/"&gt;szczecin.fm&lt;/a&gt; hula z, jak myślę, powodzeniem już trzeci tydzień. Nazwałam ją, a jakże, Kuna Ma Nogi, co by podtrzymać moje internetowe alter ego lub też, a może przede wszystkim poszerzyć kunowy projekt o prezentowanie muzycznych fascynacji w eterze. Wszelkie info, szczegóły oraz logo zaprojektowane przez szanownego rudego przyjaciela Hałabałę (żeby nie marudził, że znów pisząc o czymś bezpośrednio z nim związanym, zapomniałam o nim wspomnieć) zamieszczam poniżej i zapraszam w najbliższą niedzielę!&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center; font-weight: bold;"&gt;Kuna Ma Nogi&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;strong style="font-weight: normal;"&gt;Wielce enigmatyczny tytuł dla mojej wielce relaksacyjnej audycji. Wymarzyłam sobie cotygodniowe prezentowanie najsmakowitszych kąsków z pogranicza takich nurtów jak chillout i downtempo. &lt;/strong&gt;&lt;span style="font-weight: normal;"&gt;Żeby jednak nie było zbyt sennie, usłyszeć będzie można również dźwięki neo-soulowe, nu-jazzowe, okraszone odrobiną ambientu a nawet delikatnej elektroniki. Z założenia ma być to kompletny miszmasz tego, przy czym niedzielny relaks po ciężkim tygodniu wychodzi najlepiej. Ale miszmasz, który ma ręce i – przede wszystkim – nogi.  Pojawią się artyści rodzimi i zagraniczni. Zagoszczą pościelowe klasyki, ale nie zabraknie też wykonawców mniej znanych i  utworów z  najdalszych zakątków świata. &lt;/span&gt;&lt;span style="font-weight: normal;"&gt;Prapremiery i klasyki. Dużo muzyki, mało słowa, dużo pozytywnych dźwięków plus nowości koncertowo – festiwalowe. Moje top listy, moje pasje, moje muzyczne fascynacje, moja pierwsza audycja. Wszystko to czeka na Was w każdą &lt;/span&gt;&lt;strong style="font-weight: normal;"&gt;niedzielę &lt;/strong&gt;&lt;span style="font-weight: normal;"&gt;od godziny &lt;/span&gt;&lt;strong style="font-weight: normal;"&gt;19 do 20&lt;/strong&gt;&lt;span style="font-weight: normal;"&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;SZCZECIN.FM &lt;/span&gt;&lt;span style="font-weight: normal;"&gt;- 94,4 fm lub &lt;a href="http://szczecin.fm/"&gt;www.szczecin.fm &lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-weight: normal;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt; &lt;/span&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/SwcDNJRomMI/AAAAAAAAAWY/xf_1Vo1XT4Q/s1600/kuna+ma+nogi+logo+RGB+.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 400px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/SwcDNJRomMI/AAAAAAAAAWY/xf_1Vo1XT4Q/s400/kuna+ma+nogi+logo+RGB+.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5406293402044635330" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;polecam się.&lt;/span&gt;&lt;span style="font-weight: normal;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;  &lt;/span&gt;      &lt;a href="http://szczecin.fm/"&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3477701588281099375-8715939067947457237?l=kunamanogi.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kunamanogi.blogspot.com/feeds/8715939067947457237/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3477701588281099375&amp;postID=8715939067947457237' title='Komentarze (16)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3477701588281099375/posts/default/8715939067947457237'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3477701588281099375/posts/default/8715939067947457237'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kunamanogi.blogspot.com/2009/11/we-love.html' title='we love...'/><author><name>Cookie</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11249084332894075398</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/TCW4p10V24I/AAAAAAAAAXI/4cvO9C7FvCA/S220/26913_1268224151699_1412697447_30611294_3186450_s.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/SwcDNJRomMI/AAAAAAAAAWY/xf_1Vo1XT4Q/s72-c/kuna+ma+nogi+logo+RGB+.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>16</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3477701588281099375.post-7683282270843583624</id><published>2009-10-31T10:10:00.007+01:00</published><updated>2009-11-07T13:31:36.899+01:00</updated><title type='text'>over the valley.</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;...14 osób. 14 talentów. 14 indywidualności. 14 fenomenów. 14 wirtuozów. Czy przy takiej liczbie gwiazd możliwy jest spójny, jednolity i zapierający dech w piersiach efekt? Pink Martini po raz kolejny udowadniają, że jak najbardziej tak. Prezentowany dziś przeze mnie album "Splendor In The Grass" to  - znowu - fascynujący koktajl klasyki, lounge'u, jazzu i odrobiny dźwięków latynoskich. Czas najwyższy, bo od ostatniego, znakomicie przyjętego, albumu "Hey Eugene" minęły już dwa długie lata, a apetyt rósł. Co ciekawe, tytuł świeżego dzieła pochodzi od starego, amerykańskiego filmu z początku lat 60-tych, o tym samym tytule "Splendor In The Grass", co można przetłumaczyć jako "wiosenną bujność traw". Materiał ten od początku do końca znajdował się tylko w rękach muzyków Pink M. - produkcji podjął się lider i pianista tym samym, Thomas Lauderdale. A co o samym albumie? Muzycy zaserwowali nam tym razem trochę autorskich utworów, a trochę coverów. Choćby "Tuca Tuca" - popularny, słoneczny włoski song z lat 70-tych. Jest też odmienna nieco aranżacja utworu "Sing" z repertuaru The Carpenters. Zresztą sam lider, wspomniany już Thomas Lauderdale, nie kryje swoich inspiracji. Ba, twierdzi nawet, że "Splendor In The Grass" jest materiałem kompletnie odmiennym od tego, co mogliśmy usłyszeć dotychczas i "brzmi raczej jak popowe ballady rodem z lat 70-tych". Trochę jest tu również języków - usłyszymy angielski, włoski, francuski, hiszpański, a nawet...neapolitański. Nie można rzecz jasna zapomnieć o gościach - &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Chavela_Vargas"&gt;Chavela Vergas&lt;/a&gt; we własnej, 90-cio letniej osobie, członek The Dandy Warhols - Courtney Taylor-Taylor czy...amerykański dziennikarz radiowy Ari Shapiro! Słowem, atrakcji nie brakuje, ale albumowi absolutnie nie można zarzucić chaosu czy "przedobrzenia". Jest eklektyzm w rozsądnych proporcjach, zwroty akcji i kawał porządnej roboty. A wszystko to w charakterystycznym i , jak się okazuje, niepowtarzalnym stylu Pink Martini. Dla mnie jedna z lepszych pozycji jesieni, jeśli nie ostatnich miesięcy w ogóle.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/SuwJGbIhfKI/AAAAAAAAAWQ/FNjHD1D-zh8/s1600-h/3d338f946d61.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 364px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/SuwJGbIhfKI/AAAAAAAAAWQ/FNjHD1D-zh8/s400/3d338f946d61.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5398700059277753506" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;P.S. Trochę prywaty. Za tydzień w niedzielę. 8 listopad. 19-20, 94,4 fm, Szczecin.fm. Audycję czas zacząć! Reszta szczegółów niebawem :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3477701588281099375-7683282270843583624?l=kunamanogi.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kunamanogi.blogspot.com/feeds/7683282270843583624/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3477701588281099375&amp;postID=7683282270843583624' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3477701588281099375/posts/default/7683282270843583624'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3477701588281099375/posts/default/7683282270843583624'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kunamanogi.blogspot.com/2009/10/over-valley.html' title='over the valley.'/><author><name>Cookie</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11249084332894075398</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/TCW4p10V24I/AAAAAAAAAXI/4cvO9C7FvCA/S220/26913_1268224151699_1412697447_30611294_3186450_s.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/SuwJGbIhfKI/AAAAAAAAAWQ/FNjHD1D-zh8/s72-c/3d338f946d61.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3477701588281099375.post-3126489293416390419</id><published>2009-10-24T12:53:00.012+02:00</published><updated>2009-11-07T13:33:10.421+01:00</updated><title type='text'>soundspecies.</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;...postaci Gillesa Petersona po raz wtóry przedstawiać raczej nie muszę. Propagator muzyki we wszelkim tego słowa znaczeniu, muzyczny trendsetter, półbóg, właściciel  prestiżowej wytwórni, a przy tym radiowiec i didżej. Uff. Już czwarta jesień z rzędu przynosi nam świeżą edycję autorskiej kompilacji Gillesa z serii Brownswood Bubblers. Seria ta jest ukłonem w stronę nowych i starych, ale wartych wg Gillesa uwagi artystów, których za pomocą serii Brownswood Bubblers chce promować wśród szerszej rzeszy odbiorców. Poprzednie trzy składanki utrzymywały się na bardzo wysokim poziomie. Czwarta część udowadnia, że wrodzony geniusz Gillesa nie daje szans na obniżenie lotów. Czternaście smakowitych, świeżych, nowych numerów zaklętych w magicznych 54 minutach. Klimat panuje tu raczej leniwy, choć bywają momenty podkręconego nieco tempa - ot, dosłownie szczyptą elektroniki czy bujającego hip hopu. Część artystów, takich jak Floating Points czy Kafka poznać można było już podczas Gillesowej audycji w BBC Radio 1  - Worldwide. Album serwuje też jednak porcję nowych brzmień i postaci, którym z pewnością warto przyjrzeć się bliżej. Co więcej można dodać - jedynie wyrazić radość z tego, że pan Peterson nie ustaje w poszukiwaniu nowych muzycznych zakątków, a co najważniejsze, wciąż chce się nimi dzielić. I chwała mu za to, bo Brownswood Bubblers Four, to kawał porządnej roboty i porządnej muzyki. I za to mu dziękuję.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 357px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/SuLrroOZ88I/AAAAAAAAAWI/XSqRn8tZ4h4/s400/untitled.bmp" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5396134438308017090" border="0" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;P.S. Dobra wiadomość dla wielbicieli całej serii "Brownswood Bubblers" - Gilles Peterson wydał specjalny mixtape "Best of Bubblers Mixtape".  Zawiera on najlepsze, według samego autora, utwory z poprzednich 3 serii plus kilka z najnowszego, czwartego albumu. Płyta dostępna jest na stronie wytwórni, a chętnych do jej nabycia zapraszam &lt;a href="http://www.brownswoodrecordings.com/"&gt;TU.&lt;/a&gt; A poniżej jedna z moch ulubionych perełek znalezionych wśród Brownswood'owych serii:&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/kGllrYGcqDY&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1&amp;amp;"&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/kGllrYGcqDY&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1&amp;amp;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3477701588281099375-3126489293416390419?l=kunamanogi.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kunamanogi.blogspot.com/feeds/3126489293416390419/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3477701588281099375&amp;postID=3126489293416390419' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3477701588281099375/posts/default/3126489293416390419'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3477701588281099375/posts/default/3126489293416390419'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kunamanogi.blogspot.com/2009/10/soundspecies.html' title='soundspecies.'/><author><name>Cookie</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11249084332894075398</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/TCW4p10V24I/AAAAAAAAAXI/4cvO9C7FvCA/S220/26913_1268224151699_1412697447_30611294_3186450_s.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/SuLrroOZ88I/AAAAAAAAAWI/XSqRn8tZ4h4/s72-c/untitled.bmp' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3477701588281099375.post-4751805666266944638</id><published>2009-10-14T23:27:00.006+02:00</published><updated>2009-11-07T13:33:42.498+01:00</updated><title type='text'>g-stone book.</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;...na Petera Krudera i Richarda Dorfmeistera trafiłam zupełnym przypadkiem przy okazji jednej z setek składanek zapychających mój dysk, konkretniej którejś z serii ''lounge", "chillout", "lazy" czy tym podobne. Nie byłoby w tej historii nic nadzwyczajnego, gdyby nie fakt, że panowie urzekli mnie jednym ze znalezionych na owej składance numerów i postanowiłam zagłebić się w ich twórczość nieco bardziej. Z perspektywy czasu stwierdzam ponadto, że było to dobre posunięcie, bo dziś uważam się za nie lada fankę duetu. Sięgając korzeni ich bogatej biografii, nie da się nie zauważyć, że choć uroczy Austriacy nagrywają solowe materiały, to jednak największą sławę i przychylność słuchaczy przyniosły im wspólne utwory. Debiut producenckiej pary datuje się na początek lat 90-tych, a konkretnie rok 1993. Przebojem wdarli się na żądny nowości rynek muzyczny ep'ką "G-Stoned". Sam tytuł jest ukłonem w stronę wytwórni G-Stone Recordings, która utrwaliła ten ważki fakt na taśmie. Cóż więcej mogę powiedzieć - historia jakich wiele, epka spotkała się z (a jakże) ciepłym przyjęciem, rozpoczęła się kariera z "prawdziwego zdarzenia", sety, nagrania, goście, koncerty i pełne sale w klubach. Wśród niezliczonej liczby projektów sygnowanych nazwą Kruder&amp;amp;Dorfmeister, przewinęła się równie niezliczona liczba znakomitych gości na featuringach czy remiksach - od Depeche Mode przez Lamb po Roni Size.  Nic nie dzieje się jednak bez przyczyny - poza, dziś dość oczywistym geniuszem, jeszcze jeden czynnik okazał się niezbędny, choćby w przekonaniu do siebie kręcących nosem mieszkańców Wysp. Bo kto w połowie lat 90-tych mógł dyktować trendy i mówić ludziom - to będzie coś, jeśli nie Gilles Peterson? Fakt maczania przez niego palców w karierze duetu zaowocował chociażby współpracą z takimi legendarnymi labelami jak Compost Records czy Ninja Tune, a może i olbrzymim sukcesem w ogóle...? Jakby nie patrzeć, Peter i Richard skazani zostali na sukces, a dobra passa trwa po dziś dzień. Po tym, nieco przydługim, wstępie przejdę więc do rzeczy, a właściwie do albumu, którym pragnę się dziś podzielić. Jak wspomniałam, poza wspólnymi projektami, Kruder &amp;amp; Dorfmeister pracują też osobno. I tak w przypadku tego drugiego mamy przyjemność obcować ze znakomitymi nagraniami wydawanymi we współpracy z Rupertem Huberem pod szyldem Tosca. Peter Kruder zaś zasłynął jako członek formacji Peace Orchestra oraz Voom:Voom. Jakby tego było mało, zdarza mu się raz na jakiś czas wydawać zupełnie autorskie rzeczy. Jedną z nich, choć może nie do końca można nazwać ją autorską, prezentuję dziś. Private Collection by Peter Kruder, to top 17 pana Petera zamknięte w jednym, eleganckim pudełku. Na składance znajdziemy takie perły jak Tom Waits, Talk Talk, Château Flight, utwór Peace Orchestry, a nawet Krudera&amp;amp;Dorfmeistera w duecie. Słowa-klucze, które przychodzą mi na myśl gdy mowa o K&amp;amp;F to, nieco już oklepane, powtarzane co posta, ale jednak ukochane, soul, dub, downtempo, trip-hop, lounge...I mogłabym tak dalej. Pan Kruder ujął w swej prywatnej kolekcji właściwie wszystko to, co charakteryzuje jego twórczość do spółki z kolegą. Nastrojowo, leniwie, tajemniczo, szybciej, wolniej, najlepiej. Więcej takich "prywatnych kolekcji". Poproszę. I polecam.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/StZJJVZQ7TI/AAAAAAAAAV4/q_W-7QFd_Eg/s1600-h/1253094503_peter_kruder_private_collection_600.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 400px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/StZJJVZQ7TI/AAAAAAAAAV4/q_W-7QFd_Eg/s400/1253094503_peter_kruder_private_collection_600.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5392578028533509426" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;P.S. Nowości szczecińsko - festiwalowe. Bardzo ucieszyła mnie wiadomość o tym, że przyszłoroczna edycja Boogie Brain Festival odbędzie się na terenie...łasztowni! Perspektywa jeszcze większych gwiazd, jeszcze większego rozmachu i kilku scen, w dodatku w tak klimatycznym miejscu brzmi nader kusząco... O tym co jeszcze przygotowują organizatorzy przeczytacie &lt;a href="http://boogiebrainfestival.pl/"&gt;TU&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3477701588281099375-4751805666266944638?l=kunamanogi.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kunamanogi.blogspot.com/feeds/4751805666266944638/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3477701588281099375&amp;postID=4751805666266944638' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3477701588281099375/posts/default/4751805666266944638'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3477701588281099375/posts/default/4751805666266944638'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kunamanogi.blogspot.com/2009/10/g-stone-book.html' title='g-stone book.'/><author><name>Cookie</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11249084332894075398</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/TCW4p10V24I/AAAAAAAAAXI/4cvO9C7FvCA/S220/26913_1268224151699_1412697447_30611294_3186450_s.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/StZJJVZQ7TI/AAAAAAAAAV4/q_W-7QFd_Eg/s72-c/1253094503_peter_kruder_private_collection_600.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3477701588281099375.post-4554229874986502604</id><published>2009-10-02T11:27:00.005+02:00</published><updated>2009-11-07T13:34:07.716+01:00</updated><title type='text'>real.</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Francja. Hip Hop. Soul. Uptempo. Downtempo. Lounge. Piękne dźwięki. Słowa te zebrane w całość malują mi jedną tylko postać - DJ Cam. Ochrzczony niejednokrotnie mianem najwybitniejszego dj'a i producenta kraju wina, serów i Catherine Deneuve. Choć pewnie notka biograficzna większości choć odrobinę siedzących w tych muzycznych klimatach jest znana, to jednak napiszę słów kilka. Urodzony w połowie lat 70-tych muzyczny geniusz znany jest z powołania do życia wytwórni Street Jazz Records oraz wydania w niej rok później pierwszego longplay'u "Underground Vibes", od którego wszystko się zaczęło. Krytycy nie szczędzili słów zachwytu i oto narodziła się prawdziwa gwiazda, która ma się dobrze po dziś dzień. Zresztą w połowie lat 90-tych abstrakcyjny hip hop, trip hop, jazzowe wpływy, wszystko to stanowiło niesamowity powiew nowości i świeżości w świecie wciąż tonącym w 90's'owych densach i hip hopie. I tak lata mijają i oto pojawia się 20 (!) album utalentowaqnego muzyka, który przybierał różne oblicza. Były autorskie longlpaye, były featurungi, jak np. 2 świetne albumy Fillet Of Soul nagrane we współpracy z  Tassel And Naturel, były GENIALNE składanki z serii "Lost &amp;amp; Found", instrumentale, DJ Cam Quartet i dużo jeszcze by pewnie wymieniać. Dziś prezentuję najświeższe dzieło pana Laurenta (bo tak się naprawdę nazywa) - "DJ Cam presents In Love Stories". Słucham dziś już po raz trzeci i cały czas czuję ten niesamowity...spokój. Jest błogo, delikatnie, relaksacyjnie, a całości dopełnia miły kobiecy wokal. Ukłon w stronę chilloutu i delikatnych, trochę jazzowych nut słychać właściwie na całym albumie. Cam nie kryje tu silnej inspiracji postacią Minnie Ripperton, co zresztą widać choćby po dedykacji jednego z utworów owej uroczej niewiaście. Jeśli chciałabym jednym słowem określić ten album, na myśl przychodzi mi tylko jedno - zapożyczone z angielskiego slangu ''laid back''. &lt;i&gt;Laid-back&lt;/i&gt; ma następujące znaczenia: easygoing, mellow, laid-back - ( unhurried and relaxed ). Słowem, swobodny, na luzie, wyczilowany. I taki właśnie jest nowy DJ Cam. Dla mnie piątka z plusem. A plus za okładkę.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/SsXUrnCPBOI/AAAAAAAAAVw/jJn6VYfCes0/s1600-h/front.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 364px; height: 370px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/SsXUrnCPBOI/AAAAAAAAAVw/jJn6VYfCes0/s400/front.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5387946374896485602" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;P.S. Trochę prywaty. Ale mogę sobie dziś na to pozwolić, bo oto 2 października mija rok od czasu pierwszego posta popełnionego na kunamanogi.blogspot.com :) Data ta również jest o tyle szczególne, że w tym dniu w zamierzchłych latach 80-tych urodził się mój &lt;a href="http://www.korwytolubia.blogspot.com/"&gt;owczy luby&lt;/a&gt;, tak więc drugi dzień miesiąca października świętować można podwójnie. Czego dziś nie omieszkam uczynić. Ale do Kuny wracając, niby tylko rok, ale jakże intensywny. Przez 12 minionych miesięcy, pisałam notki, wklejałam płyty, polecałam, chwaliłam, zachęcałam, pozdrawiałam, jarałam się, smuciłam, odliczałam i sama nie wiem co jeszcze, a wszystko to rzecz jasna z przemienną intensywnością. Robiąc dziś mały bilansik, sama siebie zaskoczyłam ilością pozytywnych aspektów wynikających z założenia tego bloga. Miło było dowiadywać się o istnieniu kolejnych czytelników, słuchać pochwał, słyszeć polecenia, miło było znajdować linki do Kuny w najdalszych , a często nieoczekiwanych zakątkach internetu. Wiele dobrego z tego wynikło - choćby pisanie recenzji płytowych na &lt;a href="http://www.nuta.pl/plyty/"&gt;nutę.pl&lt;/a&gt;, choćby odwaga do zakręcenia się wokół autorskiej aucyji na antenie szczecin.fm, którą mam nadzieję do końca tego miesiąca rozpocząć, choćby wszystkie miłe słowa, podlinkowywanie i wyrazy uznania, z którymi przez ostatni rok się spotkałam. Nie spoczywam jednak na laurach. Cieszą mnie komplementy i dziękuję tym, którzy zaglądają, ściągają, jarają się i polecają dalej. A tym samym obiecuję nie ustawać w prezentowaniu co ciekawszych muzycznych smaczków. Bo chyba warto :) A tym optymistycznym akcentem pozwolę sobie na dziś zakończyć :&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/FchMuPQOBwA&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1&amp;amp;"&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/FchMuPQOBwA&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1&amp;amp;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3477701588281099375-4554229874986502604?l=kunamanogi.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kunamanogi.blogspot.com/feeds/4554229874986502604/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3477701588281099375&amp;postID=4554229874986502604' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3477701588281099375/posts/default/4554229874986502604'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3477701588281099375/posts/default/4554229874986502604'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kunamanogi.blogspot.com/2009/10/real.html' title='real.'/><author><name>Cookie</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11249084332894075398</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/TCW4p10V24I/AAAAAAAAAXI/4cvO9C7FvCA/S220/26913_1268224151699_1412697447_30611294_3186450_s.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/SsXUrnCPBOI/AAAAAAAAAVw/jJn6VYfCes0/s72-c/front.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3477701588281099375.post-1630692626229531343</id><published>2009-09-21T20:29:00.009+02:00</published><updated>2009-11-07T13:34:36.954+01:00</updated><title type='text'>diamond in the dark.</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;...wiele razy zastanawiałam się - na czym właściwie polega fenomen płyt sygnowanych tymi dwoma magicznymi słowami - Hotel Costes. Czy chodzi o tę odrobinę luksusu, którą każdy słuchacz niezależnie od swego statusu materialnego może poczuć? Czy chodzi o legendę? Prestiż? A może po prostu o gwarancję niezmiennie od lat dobrej muzyki zamkniętej w jednym, eleganckim pudełku? O cokolwiek by nie chodziło, to z radością prezentuję 12 już część tej niesamowitej serii, jak zwykle skompilowaną przez Stephane'a Pompougnac. Ten - dziś już 41 letni didżej, to swoista legenda francuskiej sceny muzycznej. Był wieloletnim rezydentem legendarnego klubu Bains Douches, gdzie jego talent został dostrzeżony przez właściciela jednego z ekskluzywnych hoteli. Od tego tak naprawdę się zaczęło. Okazało się bowiem, że panów łączy wspólna muzyczna pasja, owocem czego są dziesiątki acid-jazzowych kompilacji granych również na żywo w najdalszych zakątkach świata. Stephane Pompougnac jest także jednym z ulubieńców gwiazd - to właśnie jego zaprasza się na otwarcia, premiery, prywatne ekskluzywne przyjęcia i imprezy. Dzięki swojej ciężkiej, długoletniej pracy może się cieszyć nie lada szacunkiem i mianem specjalisty od najlepszych dźwięków. Geniusz Stephane usłyszeć można doskonale właśnie na każdej z prezentowanej dziś przeze mnie kompilacji Hotel Costes. Nazwa istotnie pochodzi od hotelu, a dokładnie luksusowego przybytku usytuowanego w sercu Paryża. Oprócz miejsc noclegowych, Hotel Costes dysponuje także barem i restauracją dzięki którym zyskał miano jednego z najlepszych lokali muzycznych na świecie. To właśnie właściciele tego hotelu jako pierwsi wpadli na pomysł wydawania własnych limitowanych płyt z muzyką. Z powodzeniem dzieje się to już ponad 10 lat, a o najwyższą jakość dba właśnie pan Pompougnac. Każde wydawnictwo to niesamowita mieszanka elektroniki w paryskim wydaniu - jest modnie, seksownie, ekskluzywnie, ale niespiesznie i ze smakiem. Dominuje tu nu-jazz i downtempo, choć zdarzają się również mocniejsze elektroniczne uderzenia. Do tej pory wyszło 12 płyt sygnowanych elegancją Hotelu Costes i geniuszem Stephane oraz podsumowujący dotychczasowy dorobek album "The Best Of...". Cóż więcej mogłabym rzec - chyba już tylko tyle, że Stephane po raz kolejny udowodnił, że jest właściwą osobą na właściwym miejscu, a samo wydawnictwo z roku na rok ma się coraz lepiej. Ale to byłoby nudne. Dlatego też, dołączając poniżej tracklistę, gorąco zachęcam do posłuchania i zapewnienia naszym zmysłom chwili relaksu z najwyższej półki .&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt; 01.Unforscene  -  Alright&lt;br /&gt;02.General Elektriks  -  Raid The Radio&lt;br /&gt;&lt;span&gt; 03.&lt;span class="IL_SPAN"&gt;&lt;input name="IL_MARKER" type="hidden"&gt;Stephane&lt;/span&gt; Pompougnac  -  Latin Cha Cha&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;04.Normalites  -  Pink Skyscraper&lt;br /&gt;05.Natural Self  -  In The Morning (Version)&lt;br /&gt;06.Tafubar  – The Wicked Thoughts Of You (Pete Phunk Afternoon Rhod&lt;br /&gt;07.Afterlife And Pete Gooding Present No Logo  -  How Many More Yes&lt;br /&gt;&lt;span&gt; 08.Damian Lazarus  -  Diamond &lt;span style="text-decoration: underline; color: rgb(0, 204, 0); font-weight: 400; font-style: normal;font-family:Georgia,'Times New Roman',Times,serif;font-size:12;" class="IL_LINK_STYLE"  &gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;In The Dark&lt;br /&gt;09.Malik Alary Feat. Manu D  -  I Have To Run Away&lt;br /&gt;10.Massivan  -  2 B @ 1 With The World&lt;br /&gt;11.The Revolution, Cameron Mcvey &amp;amp; Stan Kybert  -  You WouldnÆt Wan&lt;br /&gt;12.Charles Schillings Featuring Juanita Grande  -  One On One&lt;br /&gt;13.Ben Westbeech  -  Get Closer&lt;br /&gt;14.Dj Vadim  -  Beijos&lt;br /&gt;15.Sei A  -  Ether&lt;br /&gt;16.Despina Ricci  -  Plage Ensoleillee&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/SrfMrOYAc0I/AAAAAAAAAVo/ubyOw8booEA/s1600-h/hotel_costes_12.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 376px; height: 376px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/SrfMrOYAc0I/AAAAAAAAAVo/ubyOw8booEA/s400/hotel_costes_12.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5383996922509947714" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;P.S. Recent addictions. Piękne. Piękne. Piękne.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/mmqdEjbHi28&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1&amp;amp;"&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/mmqdEjbHi28&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1&amp;amp;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3477701588281099375-1630692626229531343?l=kunamanogi.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kunamanogi.blogspot.com/feeds/1630692626229531343/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3477701588281099375&amp;postID=1630692626229531343' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3477701588281099375/posts/default/1630692626229531343'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3477701588281099375/posts/default/1630692626229531343'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kunamanogi.blogspot.com/2009/09/diamond-in-dark.html' title='diamond in the dark.'/><author><name>Cookie</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11249084332894075398</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/TCW4p10V24I/AAAAAAAAAXI/4cvO9C7FvCA/S220/26913_1268224151699_1412697447_30611294_3186450_s.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/SrfMrOYAc0I/AAAAAAAAAVo/ubyOw8booEA/s72-c/hotel_costes_12.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3477701588281099375.post-3394476665727746735</id><published>2009-09-07T16:45:00.009+02:00</published><updated>2009-11-07T13:35:10.204+01:00</updated><title type='text'>wonderful place.</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: left;"&gt;"...sorry that we took so long, you probably thought we forgot your song... It makes us smile just so, you know, to see you eyes at our shows..."&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Tak rozpoczyna się jeden z utworów bandu, który kocham nad życie i miałam okazję w owym życiu pierwszy raz usłyszeć na żywo w minioną sobotę.  Na koncert N.E.R.D., bo o tym mowa czekałam lat wiele i długo za długo, ale jak już nie raz i nie dwa na Kunie wspominałam, panowie zaszczycili swoją obecnością nasz kraj z okazji drugiej edycji Orange Warsaw Festival. W tym momencie utknęłam, bo siedzące we mnie emocje są nadal tak silne, że nie bardzo wiem jak przelać je na klawiaturę. Zacznę może od samego eventu. Kolosalna różnica w porównaniu z zeszłorocznym debiutem festiwalu. O ile rok temu na koncert Wyclefa czy Apollo 440 poszłam z czystej ciekawości, o tyle tegoroczny line up szczerze mnie zaskoczył, zadzwiwił i sprawił, że od kwietnia w zasadzie nie przestawałam o tym myśleć. Poza takimi gwiazdami światowego formatu jak wspomniani N.E.R.D. oraz Groove Armada, Calvin Harris, Razorlight czy MGMT, Orange zaskoczył w tym roku dużo większym obszarem zajmując niemal cały Plac Defilad. Przyczyniło się do tego w dużej mierze powstanie drugiej sceny ''Young Stage'', gdzie gościł np. wspomniany Calvin Harris. Poza tym, zdaje się że organizatorom Orange Warsaw Festival przyświecała podobna idea co organizatorom naszego rodzimego Boogie Brain - rzecz w tym by stworzyć długofalowe zjawisko i szerokim przekroju atrakcji, nie tylko same koncerty. I tak edycja numer 2 prócz występów przyniosła również takie urozmaicenia jak darmowe seanse filmowe czy uliczne spektakle, tak by zabawa trwała cały dzień. Przechodząc do sedna, którym niezmiennie pozostaje muzyka, muszę się przyznać, że w tym roku nastawiłam się tylko i wyłącznie na Pharrella. Ciekawa byłam co prawda również jak poradzi sobie Calvin, ale połowa jego koncertu przypadała na początek Nerdów - grzane miejsce pod sceną przepadłoby więc bezpowrotnie. W dziki tłum ku scenie wkroczyliśmy już w połowie poprzedzającego Nerdy występu Crystal Method, który szczerze mówiąc nie tylko mnie nie zachwycił, ale i drażnił. Nie wiem czy była to kwestia nastawienia i zniecierpliwienia czy grali dla mnie po prostu za surowo, ale muzycznie nie podobało mi się kompletnie. Półgodzinna przerwa między koncertami przyprawiła mnie niemalże o atak serca i wyjście z siebie, gdyż jak powszechnie wiadomo cierpliwość od lat pozostaje u mnie materiałem deficytowym. Napięcie wzrastało gdy pojawiali sie kolejni muzycy i technicy, dwie perkusje i reszta instrumentów. Ale w końcu mija ustalona godzina, światło gaśnie i oto pojawia się ON. Pisk dziewcząt, grad staników lecący w stronę sceny, istny szał, który ja oniemiała z wrażenia oglądam z odległości dwóch metrów od sceny! Sam koncert genialny, przekrój ''najsłynniejszych'' utworów z naciskiem na numery z ostatniego albumu. Radość ma osiągneła zenitu gdy Pharrell zaśpiewał pierwszą zwrotkę ''Run To The Sun''. Ciężko jest mi opisać słowami co działo się na scenie - chłopaki pod koniec rzucali w publiczność plażowe piłki, publiczność rzucała staniki, emocje sięgały zenitu gdy Pharrell ochoczo zapraszał na scenę dziewczęta. Cóż więcej można rzec - fantastyczni muzycy, profesjonaliści  z niespotykanie fajnym kontaktem z publicznością, pomysłami i po prostu wszystkim tym, co składa się na dobre show. Minusy? Wejście na scenę panów z Afromental (lans), którz chyba zapomnieli z niej zejść, a Łozo chyba przez chwilę uwierzył, że jest drugim Pharrellem. Niedoczekanie. Poza tym, sprawdziło się coś o czym mówiłam od samego początku - festiwal ten ZDECYDOWANIE powinien być płatny. Ogromn osób totalnie przypadkowych, chamów, bydła i ludzi, ktorzy pewnie przyszli nie znając nawet artystów ''ale w mieście coś się dzieje to pójdę zobaczyć'', robiących przysłowiową ''wiochę'' i zabierających miejsce był ogrom.  Zapewne nie tylko ja, ale i cała rzesza innych oddanych fanów zapłaciłaby niemałe pieniądze by posłuchać i obejrzeć koncert w odrobinę choć bardziej kulturalnej atmosferze. Bowiem moje widoczne do dziś siniaki, zerwana torebka i kilka innych uszczerbków nie są przyjemne, a odbiór muzyczny dość mocno zakłócają latające koło twarzy ręce, łokcie, uszczypinięcia  i niesamowity, obrzydliwy, dziki tłok. Pozostał mi również niesamowity niedosyt spowodowany tym, że przez panujący chaos nie pamiętam w sumie wielu rzeczy z tego koncertu. Mam bowiem ten sam syndrom, który zauważyłam u siebie po koncercie Eryki Badu czy Jay-Z. Jestem bowiem tak zaaferowana samym BYCIEM tam i patrzeniem na daną postać jak na boga, że sama nie mogę uwierzyć w swoje szczęście i później...nic nie pamiętam! Czekać tylko aż chłopaki znów pojawią się w Europie, zawijam kiecę i lecę. Tyle minusów, które jednak nie przesłaniają niezaprzeczalnych plusów. Nie będzie więc opisu festiwalu, bo tak naprawdę całym tym festiwalem były dla mnie Nerdy. Obiecałam zdjęcia i filmy, ale przysięgam, że tłok był tak ogromny,że nie dałam rady nawet wyciągnąć aparatu z przyciśnietej do kogos własnej torebki. Pozostał mi również niesamowity niedosyt spowodowany tym, że przez panujący chaos nie pamiętam w sumie wielu rzeczy z tego koncertu.  Ale wiecie co? Warto było.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;object width="420" height="340"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/IxN280N2ayI&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1&amp;amp;"&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/IxN280N2ayI&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1&amp;amp;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="420" height="340"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;P.S. Żeby nie było że tym razem są tylko moje wywody. Świetna płyta, która akurat dziś, w sam raz na poweekendowe ochłonięcie wpadła mi w ręce. Quincy Jointz (nie mylić z Jones'em). Od wielu lat didżej i pan z radiowej rozgłośni. Dziś prezentuję kolejny autorski materiał uroczego Niemca. Duszopozywywny breakbeat plus funk plus downtempowe elementy. Dla cierpiących na nienawiść do poniedziałku lub cierpiących na nadmiar wrażeń. Polecam!&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/SqUnE7-MgNI/AAAAAAAAAVg/WE3bcIjND6I/s1600-h/folder.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 397px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/SqUnE7-MgNI/AAAAAAAAAVg/WE3bcIjND6I/s400/folder.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5378748295735443666" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;P.S. 2. Na deser świeżutki singiel The Roots z mającej pojawić się niebawem nowej płyty. Brzmi całkiem przyjemnie. "How I Got Over" do zassania &lt;a href="http://www.mediafire.com/?oynd3f2ummf"&gt;TUTAJ&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3477701588281099375-3394476665727746735?l=kunamanogi.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kunamanogi.blogspot.com/feeds/3394476665727746735/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3477701588281099375&amp;postID=3394476665727746735' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3477701588281099375/posts/default/3394476665727746735'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3477701588281099375/posts/default/3394476665727746735'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kunamanogi.blogspot.com/2009/09/wonderful-place.html' title='wonderful place.'/><author><name>Cookie</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11249084332894075398</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/TCW4p10V24I/AAAAAAAAAXI/4cvO9C7FvCA/S220/26913_1268224151699_1412697447_30611294_3186450_s.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/SqUnE7-MgNI/AAAAAAAAAVg/WE3bcIjND6I/s72-c/folder.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3477701588281099375.post-780960855808732356</id><published>2009-09-03T18:47:00.004+02:00</published><updated>2009-09-03T18:52:17.531+02:00</updated><title type='text'>orange</title><content type='html'>...przerwa techniczna do-po-niedzieli, z okazji, że weekend spędzę w stolicy w towarzystwie :&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;object width="450" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/lPTsCTTNp_4&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1&amp;amp;"&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/lPTsCTTNp_4&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1&amp;amp;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="450" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/oty60PUsB50&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1&amp;amp;"&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/oty60PUsB50&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1&amp;amp;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="450" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/YDZ28ds4GC8&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1&amp;amp;"&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/YDZ28ds4GC8&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1&amp;amp;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;stay tuned!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;P.S. Pharreeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeell !!!!!!!!!!!!!!! musiałam.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3477701588281099375-780960855808732356?l=kunamanogi.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kunamanogi.blogspot.com/feeds/780960855808732356/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3477701588281099375&amp;postID=780960855808732356' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3477701588281099375/posts/default/780960855808732356'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3477701588281099375/posts/default/780960855808732356'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kunamanogi.blogspot.com/2009/09/orange.html' title='orange'/><author><name>Cookie</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11249084332894075398</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/TCW4p10V24I/AAAAAAAAAXI/4cvO9C7FvCA/S220/26913_1268224151699_1412697447_30611294_3186450_s.jpg'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3477701588281099375.post-2157464082267197996</id><published>2009-08-28T14:42:00.008+02:00</published><updated>2009-11-07T13:37:25.832+01:00</updated><title type='text'>hit that jive, jack</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;...jakiś czas temu natknęłam się na przedziwną kolaborację (?) w składzie Nat King Cole i...The Roots. Przedziwna jest rzecz jasna tylko jak na to spojrzeć z zewnątrz, bowiem numer ''Walkin' My Baby Home'' bardzo, bardzo mi się spodobał i do dziś bywa gościem na mej playliście. Parę miesięcy po tym wydarzeniu, oto mam odpowiedź na moją muzyczną zagadkę. Sprawczynią zamieszania jest córka zmarłego geniusza - Carole Cole. Rzecz w tym, że w dzisiejszych czasach wielu artystów porywa się na coverowanie starych, dobrych, sprawdzonych a nawet legendarnych utworów - z różnym jak wiemy skutkiem, bo zdarzają się takie gnioty, że tylko wieloletni słuchacze vivy mogą je zdzierżyć. I fajnie. Ale gdyby tak zająć się kimś nazywanym mianem ''króla'', jednak nie tak banalnym jak Michael Jackson? Odpowiedź na to pytanie postanowiła znaleźć wspomniana już wyżej córka absolutnego muzycznego geniusza Nat King Cole'a. Ten wybitny jazzowy pianista i piosenkarz zmarł (niestety zbyt wcześnie) w roku 1965, jednak któż z nas nie zna takich szlagierów jak ''Unforgettable'' czy ''When I fall in love''...? Z wydatną pomocą wielu muzyków, Carole postanowiła utworzyć projekt ''Re:generations'', który miał na celu połączenie dwóch światów - świata ciepłego, okraszonego charakterystycznym głosem Nat'a jazzu lat 50 i świata nowoczesnych brzmień, elektronicznych zabiegów i wokali czy melorecytacji. Możliwości były również dwie - albo kompletny niewypał albo wielki sukces. Jak można przewidzieć, skończyło się na tym drugim, ku uciesze pełnej obaw Carole. Jakże jednak mogło skończyć się inaczej, gdy do współpracy zaprosiła ona takich ludzi jak wspomiani juz The Roots, TV On The Radio, swoją przyrodnią siostrę Natalie Cole, Damiana Marley'a i wiele, wiele innych wybitnych muzyków, którzy ze swojego zadania wywiązali się iście śpiewająco. Jako że zazwyczaj nie jestem zbytnią zwolenniczką coverów, muszę przyznać że ten album bardzo pozytywnie mnie zaskoczył. Z nieskrywaną przyjemnością słuchałam go od początku do końca i z każdym kolejnym utworem coraz bardziej mi się podobał. Ciepły, głęboki, fantastyczny głos Nat'a (podobno aby utrzymać swoją niesamowitą barwę palił on trzy paczki papierosów dziennie) połączony jest z tą bardziej nowoczesną stroną nienachalnie i bardzo spójnie. Niektóre utwory pełnią funkcje sampli, niektóre zaś wykorzystane są niemal w całości. ''Re:generations'' z całą pewnością nie rozczaruje wiernych fanów Nat King Cole'a, gdyż zrobiony jest po prostu perfekcyjnie i zaskoczy raczej powiewem świeżości niż muzyczną kakofonią. Tych zaś, którzy nie do końca orientują się w jazzie z tamtych lat z pewnością urzeknie i zachęci do dalszych wycieczek w tę stronę. Do czego gorąco, z głebi serca namawiam.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/SpfSa5pyqJI/AAAAAAAAAVY/YUDiHv-MI0Q/s1600-h/natkingcole.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 400px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/SpfSa5pyqJI/AAAAAAAAAVY/YUDiHv-MI0Q/s400/natkingcole.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5374996039884515474" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3477701588281099375-2157464082267197996?l=kunamanogi.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kunamanogi.blogspot.com/feeds/2157464082267197996/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3477701588281099375&amp;postID=2157464082267197996' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3477701588281099375/posts/default/2157464082267197996'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3477701588281099375/posts/default/2157464082267197996'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kunamanogi.blogspot.com/2009/08/hit-that-jive-jack_28.html' title='hit that jive, jack'/><author><name>Cookie</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11249084332894075398</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/TCW4p10V24I/AAAAAAAAAXI/4cvO9C7FvCA/S220/26913_1268224151699_1412697447_30611294_3186450_s.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/SpfSa5pyqJI/AAAAAAAAAVY/YUDiHv-MI0Q/s72-c/natkingcole.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3477701588281099375.post-3898420233028856370</id><published>2009-08-24T09:54:00.008+02:00</published><updated>2009-11-07T13:37:47.211+01:00</updated><title type='text'>never never</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;...co dzieje się gdy wokalista zespołu czuje się już nieco znużony wspólną pracą i postanawia zmienić otaczających muzyków by zrobić coś, o czym sam jeden on będzie decydować? Zazwyczaj kończyło się to albo totalnym niewypałem w postaci przekombinowanych utworów autorstwa kipiącego od pomysłów artysty albo niczym nie różniącymi się od tych nagrywanych w starym ''składzie'' utworów. Żeby jednak nie było tak pesymistycznie - zdarzają się i wydawnictwa nowatorskie, ciekawe i warte posłuchania. Jak można się domyślić - takim właśnie zajmę się dziś. Rzecz dzieje się w Szwecji. Urocza wokalistka nu-jazzowego zespołu Koop postanawia spróbować czegoś innego. Yukimi Nagano wraz z zaprzyjaźnionymi muzykami zamyka się w studio i tak powstaje Little Dragon. Ten kwartet zdaje się zapierać rękoma i nogami przed zamykaniem w szafce z jednym gatunkiem. Już debiutancki, wydany w 2007, roku album ''Little Dragon'' pokazał wielką różnorodność stylów. Prezentowany dziś przeze mnie najnowszy przysmak szwedzkich wirtuozów nagrywany był w Göteborgu. Każdy dźwięk to ukłon w stronę starej, dobrej elektroniki, jednak wciąż słychać tu typowy dla Little Dragon eklektyzm - podobnie jak na pierwszej płycie, również na ''Machine Dreams'' usłyszeć można wpływy folku, jazzu, dubu czy soulu. Ciekawie brzmi tu połączenie nowoczesnych dźwięków z pięknym, nęcącym wokalem Yukimi. Sama zainteresowana tytuł nowego krążka wyjaśnia mówiąc, że w dzisiejszych czasach przemiana technologiczna skutkuje tym,że ludzie zaczynają zachowywać się jak maszyny, a maszyny nabierać pierwotnych cech ludzkich - trzeba więc tak wykreować maszyny aby odzwierciedlały nas samych. Jakkolwiek pokrętnie by to nie brzmiało, trzeba przyznać, że tytuł ''Machine Dreams'' pasuje tu idealnie - charakterystyczna dla tych artystów ponadstylowość w wersji bardziej elektronicznej. Zawarty w 11 utworach specyficzny electro-pop to trochę retro, trochę futuryzmu. Jest spójnie, interesująco i rożnorodnie, co udowadnia, że Little Dragon obronną ręką wyszli ze swojej wyprawy w elektroniczne krainy.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/SpJXEXkBYdI/AAAAAAAAAVI/0wVa_kprnmM/s1600-h/Little_Dragon_album_art.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 398px; height: 400px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/SpJXEXkBYdI/AAAAAAAAAVI/0wVa_kprnmM/s400/Little_Dragon_album_art.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5373453037962617298" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3477701588281099375-3898420233028856370?l=kunamanogi.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kunamanogi.blogspot.com/feeds/3898420233028856370/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3477701588281099375&amp;postID=3898420233028856370' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3477701588281099375/posts/default/3898420233028856370'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3477701588281099375/posts/default/3898420233028856370'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kunamanogi.blogspot.com/2009/08/never-never.html' title='never never'/><author><name>Cookie</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11249084332894075398</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/TCW4p10V24I/AAAAAAAAAXI/4cvO9C7FvCA/S220/26913_1268224151699_1412697447_30611294_3186450_s.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/SpJXEXkBYdI/AAAAAAAAAVI/0wVa_kprnmM/s72-c/Little_Dragon_album_art.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3477701588281099375.post-8750012922136702883</id><published>2009-08-15T14:59:00.010+02:00</published><updated>2009-11-07T13:38:14.057+01:00</updated><title type='text'>ready for the weekend!</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;...mam!!! Ledwo wczoraj zdążyłam zamieścić małego teasera w postaci linku do oficjalnej strony Calvina Harrisa z możliwością posłuchania nowej płyty, a tu już cała zagościła na moim dysku, playliście i w uchu. Po ukłonie w stronę lat 80-tych oraz electroclashowych, nieco zakurzonych brzmień i zabiegów, z którymi mieliśmy okazję spotkać się na ''I created disco'', przyszła kolej na nieco mocniejsze, elektroniczne brzmienia. Spotkać się więc tu można ze standardowym electro-popem, ale i piano-housem, housem, nieśmiertelnym funkiem, żywymi instrumentami  i syntezatorami oraz wszystkim tym, co składa się na dobrą, energetyczną płytę zamkniętym w 14 przebojowych utworach. Całość, po pierwszym przesłuchaniu, brzmi bardzo spójnie - mieliśmy zresztą okazję do posmakowania nieco przy singlach ''I'm not alone'' czy ''Dance wiv me''. Wygląda na to, że pan Calvin postanowił po prostu zająć się kolejną dekadą - po albumie pełnym wpływów z lat 80, przyszła kolej na te,w których królowała muzyka taneczna. Hołd dla lat 90 słychać tu niemal w każdym utworze, Harris ograniczył jednak do minimum związany z tamtymi czasami kicz. Po raz kolejny bardzo miło mi stwierdzić, że płyta, na którą długo czekałam, nie zawiodła mnie. Calvin Harris pokazał, że po olbrzymi sukcesie debiutanckiego krążka nie spoczął bynajmniej na laurach, a wręcz przeciwnie - poprzeczka została podniesiona o kolejny szczebel wyżej. Ba, nagrał płytę zupełnie odmienną od pierwszej, co rokuje dobre nadzieje na przyszłość i udowadnia geniusz tego muzycznego kameleona. Jako że premiera ''Ready for the weekend'' wypada już za 2 dni, to bez wyrzutów sumienia link wklejam poniżej. Cieszy również fakt, że już za nieco ponad 2 tygodnie będziemy mogli posłuchać Calvina na żywo w naszej stolicy z okazji europejskiego tournee, które właśnie się rozpoczęło. Are you ready for the weekend?&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/Soa3E2788fI/AAAAAAAAAVA/n_gWjcVS3pI/s1600-h/folder.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 400px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/Soa3E2788fI/AAAAAAAAAVA/n_gWjcVS3pI/s400/folder.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5370180899780227570" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3477701588281099375-8750012922136702883?l=kunamanogi.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kunamanogi.blogspot.com/feeds/8750012922136702883/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3477701588281099375&amp;postID=8750012922136702883' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3477701588281099375/posts/default/8750012922136702883'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3477701588281099375/posts/default/8750012922136702883'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kunamanogi.blogspot.com/2009/08/ready-for-weekend.html' title='ready for the weekend!'/><author><name>Cookie</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11249084332894075398</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/TCW4p10V24I/AAAAAAAAAXI/4cvO9C7FvCA/S220/26913_1268224151699_1412697447_30611294_3186450_s.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/Soa3E2788fI/AAAAAAAAAVA/n_gWjcVS3pI/s72-c/folder.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3477701588281099375.post-1719165452682140203</id><published>2009-08-14T16:58:00.008+02:00</published><updated>2009-08-15T13:10:25.200+02:00</updated><title type='text'>break up to the sunshine</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;...jakiś czas temu na Kunę wrzucałam duszopozytywny, afrobeatowy album Timewarp Inc. o charakterystycznej zielonej okładce. Dziś naszła mnie chęć na kolejny album z wesołej serii uroczego Greka. Jako że postać tę opisałam przy okazji wydania ''Groovy Booty'', pozostaje mi tylko dodać, że Timewarp nie ustaje w szerzeniu kipiącego energią, pozytywnego funku i z powodzeniem wydaje kolejne pozycje. Tym razem naszła kolej na pełną słońca epkę o przewrotnej nazwie ''Funkstrumentals''. Krążek zawiera zaledwie 8 utworów -7 z nich usłyszeć można było na poprzednich wydawnictwach (wspomnianym już przeze mnie ''Groovy Booty'' oraz ''Dub My Funky Groove'' ), jako niespodzianka natomiast czeka na nas zupełnie nowy utwór ''Break Up To The Sunshine'', zgodnie z tytułem wszystkie w wersji instrumentalnej. Cóż więcej mogę powiedzieć - gratka dla fanów ciekawych, niewymuszonych i ciepłych brzmień, w sam raz na lato, słońce i wakacje. Pozytywnie nastraja i przyjemnie buja. Sprawdź.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://rapidshare.com/files/266201857/Timewarp-09.rar"&gt;enjoy! &lt;/a&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/SoV-v54R3aI/AAAAAAAAAU4/VDeWn8mq0wo/s1600-h/folder.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 390px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/SoV-v54R3aI/AAAAAAAAAU4/VDeWn8mq0wo/s400/folder.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5369837492165008802" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;P.S. Gratka dla fanów Calvina Harrisa. Po olbrzymim sukcesie debiutanckiego ''I created disco'', przyszedł czas na kolejny album muzycznego geniusza-samouka, znanego wcześniej jako sprzedwca w jednym ze sklepów sieci Marks&amp;amp;Spencer. Na oficjalnej stronie Calvina pojawiły się już utwory z  nowego albumu ''Ready for the weekend''. Wystarczy się zalogować i już można delektować się nowymi nutami tegoż pana. Przyznam się, że sama jeszcze nie przesłuchałam, ale singiel ''I'm not alone'' narobił mi na tę płytę nie lada smaku. Kto jeszcze chce przekonać się czy reszta jest równie dobra, zapraszam &lt;a href="http://www.calvinharris.co.uk/player/"&gt;TU&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;P.S. Audioriver, Audioriver i po Audioriverze... Tak, zeszły weekend spędziłam na tymże płockim festiwalu. Refleksje? Po krótce. Po 1, Płock jest uroczym miastem. Po 2, samo miejsce koncertów, zwane plażą nad Wisłą to miejsce, jakie mógłby sobie wymarzyć każdy festiwalowicz. Piękna plaża, marina, piasek, 4 sceny, a wszystko to otoczone ogromną, porośniętą skarpą trawą dla tych, których zmęczyły harce pod sceną. Dodajmy do tego jeszcze miejsce noclegowe, do którego powrót zajmował jakieś 5 minut piechotą i mamy przepis na idealny wyjazd. Plusy muzyczne? Miło było usłyszeć na żywo Crazy P w pełnym koncertowym składzie, pobujać się do Zoot Woman, zostać rozłożonym na kawałeczki przy drumowym secie Dirtyphonics, poznać panów z Moderat no i przede wszystkim Hybrid Tent - dla fana dubstepów posłuchanie na żywo Chase&amp;amp;Status (choć koniec końców pojawił się tylko ten drugi) czy Rusko i Caspy (tu też nie pojawił się niestety ten pierwszy) było naprawdę nie lada przeżyciem. Dodajmy do tego możliwe do zobaczenia niemal spod sceny sztuczki DubFx'a czy drumowy secik w wykonaniu Mistabishi i ja nie proszę już o nic więcej. Minusy? Festiwal muzyki elektronicznej, jak każdy tego typu event, ma niestety dość zróżnicowaną publiczność. I o ile dobrze czułam się w klimatach wspomnianej już drumowo-dubstepowo-czilautowej Hybrid Tent czy Main Stage, o tyle spotkanie z nieprzytomnymi bądź ogłupiałymi z przećpania fanami techno w Circus Tent nie było już tak przyjemne. Cóż, nie można mieć wszystkiego. Relację dzięki uprzejmości jednego z użytkowników YouTube zamieszczam poniżej.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/5i2oQ90oHZc&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1&amp;amp;"&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/5i2oQ90oHZc&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1&amp;amp;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3477701588281099375-1719165452682140203?l=kunamanogi.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kunamanogi.blogspot.com/feeds/1719165452682140203/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3477701588281099375&amp;postID=1719165452682140203' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3477701588281099375/posts/default/1719165452682140203'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3477701588281099375/posts/default/1719165452682140203'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kunamanogi.blogspot.com/2009/08/break-up-to-sunshine.html' title='break up to the sunshine'/><author><name>Cookie</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11249084332894075398</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/TCW4p10V24I/AAAAAAAAAXI/4cvO9C7FvCA/S220/26913_1268224151699_1412697447_30611294_3186450_s.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/SoV-v54R3aI/AAAAAAAAAU4/VDeWn8mq0wo/s72-c/folder.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3477701588281099375.post-2336503385917357819</id><published>2009-08-05T21:32:00.011+02:00</published><updated>2009-08-10T10:03:57.917+02:00</updated><title type='text'>fish fate, fiss fate, good fish.</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;...należę do osób, które od paru(nastu) lat nieustannie krytykują polski przemysł muzyczny, który dla mnie nie miał nic ciekawego do zaoferowania. Nie jaram się bowiem Panem Rubikiem, panami z Afromental, miss Gosią Andrzejewicz i &lt;a href="http://img518.imageshack.us/img518/5279/ddb873d8001d630a4797d08yn7.jpg"&gt;jej ogrodniczkami,  &lt;/a&gt;Marylą Rodowicz i całą resztą miałkiego syfku, jaki serwują nam polscy wykonawcy. Nie mówię tu już tylko o komercyjnych artystach z list przebojów radia Eska czy RMF FM, ale też o tych mniej znanych muzykach. Ubolewam również nad faktem, że kraj taki jak Belgia potrafi zaskoczyć mnie niesamowitym artystą jak Dim Dim, którego nie uświadczymy na żadnej z komercyjnych list przebojów tegoż kraju czy Włosi z Musetty i wiele, wiele innych genialnych artystów z ''podziemia'' przeróżnych krajów świata. A w Polsce nic. I mainstream'owe i te mniej znane źródła kompletnie niczym nie mogły mnie zaskoczyć i nic mi zaoferować. Dlatego też wielka była moja radość, gdy spotkałam się z grupą Oszibarack. Polacy z krwi i kości niezwykle pozytywnie zaskoczyli mnie swoją twórczością, tak różną od wszystkiego, z czym spotkałam się do tej pory. Cudowny eklektyzm wrocławskiej formacji urzekł mnie już od pierwszych dźwięków. Ale po kolei. W skład zespołu wchodzą trzej muzycy oraz charyzmatyczna wokalistka i tekściarka Patrisia, znana również jako wokalistka zespołu Husky. Ich debiut w 2004 roku totalnie wywrócił do góry nogami polską scenę klubową. Ogrom pomysłów, wybuchowa mieszanka różnych stylów muzycznych, szczere, bezpretensjonalne teksty i tak niesamowity powiew świeżości, to dla niektórych wydać się mogło nie do ogarnięcia po tak długich latach stagnacji i powtarzania tych samych schematów.  Prezentowany dziś przeze mnie debiutancki album ''Plim Plum Plam'' to niezwykła podróż rollercoaster'em przez muzyczne krainy. Urzeka nieszablonowością pomysłów i ogromem smaczków, zmian nastrojów, przerywników i ozdobników nie tracąc przy tym ''ładu i składu''. Całość układa się zróżnicowany i dopieszczony do najmniejszej nutki album, którego dodatkowym niekwestionowanym atutem jest głos Patrisii - zależnie od utworu żałobny, zalotny, głęboki, wysoki, niski, drażniący się cały czas z czekającym na dalszy rozwój sytuacji słuchaczem. Albumu samego w sobie nie określę mianem ''przebojowego'', nie spodziewam się go także w komercyjnych rozgłośniach radiowych czy telewizyjnych kanałach muzycznych. Ale chyba o to właśnie chodzi. Brak jednego, niezaprzeczalnego bangeru czyni ''Plim Plum Plam'' przebojem samym w sobie, od początku do końca, zbyt jednak (o ironio) dobrym na potrzeby polskiego muzycznego bagienka. Album-kameleon - zaczyna się od dźwięków wręcz minimalowych, by za moment zabrać nas w swingujący electro-pop i płynnie przejść do lo-fi. Gatunków znajdziemy tu rzecz jasna dużo więcej a i inspiracje są ciekawe - słychać tu wpływy od Artiego Shaw  po The Beach Boys. Niezmiernie cieszy mnie fakt, że i Polska dorobiła się tak znakomitych artystów, którzy z powodzeniem mogą konkurować z muzykami z najwyższego światowego poziomu. Luzacy, lanserzy, pewni siebie geniusze, dokładnie tacy jak na okładce. Pozycja obowiązkowa!&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.megaupload.com/?d=KZF4J5CJ"&gt;enjoy!&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/Snq2Hl79ogI/AAAAAAAAAUo/iCXSac_MmZM/s1600-h/Oszibarack+-+PLIM+PLUM+PLAM+cover.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 400px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/Snq2Hl79ogI/AAAAAAAAAUo/iCXSac_MmZM/s400/Oszibarack+-+PLIM+PLUM+PLAM+cover.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5366802147524321794" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;P.S. Maxwell nakręcił klip do kolejnego singla z najnowszego albumu ''BLACKsummers'night''. Wiadomość ta jest np dla mnie o tyle dobra, że to właśnie ''Bad Habits'' jest moim faworytem na tejże płycie. A klip? Dokładnie tak sobie go wyobraziłam...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="560" height="340"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/knT53rAL1Eg&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1&amp;amp;"&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/knT53rAL1Eg&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1&amp;amp;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="420" height="340"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;P.S. 2. Trochę prywaty. Po pierwsze zostałam szczęśliwą kierowczynią. Czytaj: zdałam prawo jazdy, po, jak ujął mój &lt;a href="http://www.korwytolubia.blogspot.com/"&gt;Luby  &lt;/a&gt;-  ''męczarniach, porównywalnych jedynie z przenoszoną ciążą słonia''. Jest to prawdą, ale koniec końców przygoda z WORD'em szczęśliwie dobiegła końca.&lt;br /&gt;Po drugie, jeśli ktoś lubi pisane przeze mnie internetowe wypocinki, moje recenzje od już za niebawem znaleźć będzie można w czeluściach portalu &lt;a href="http://www.nuta.pl/"&gt;www.nuta.pl&lt;/a&gt; Więc beware/enjoy!&lt;br /&gt;To tyle jeśli chodzi o prywatę. Z racji jutrzejszego wyjazdu na festiwal Audioriver, kolejna notka pewnie znów nie pojawi się prędko.  Cóż, wakacje.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3477701588281099375-2336503385917357819?l=kunamanogi.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kunamanogi.blogspot.com/feeds/2336503385917357819/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3477701588281099375&amp;postID=2336503385917357819' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3477701588281099375/posts/default/2336503385917357819'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3477701588281099375/posts/default/2336503385917357819'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kunamanogi.blogspot.com/2009/08/fish-fate-fiss-fate-good-fish.html' title='fish fate, fiss fate, good fish.'/><author><name>Cookie</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11249084332894075398</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/TCW4p10V24I/AAAAAAAAAXI/4cvO9C7FvCA/S220/26913_1268224151699_1412697447_30611294_3186450_s.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/Snq2Hl79ogI/AAAAAAAAAUo/iCXSac_MmZM/s72-c/Oszibarack+-+PLIM+PLUM+PLAM+cover.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3477701588281099375.post-5902012201970387294</id><published>2009-07-25T12:45:00.008+02:00</published><updated>2009-07-25T14:03:29.410+02:00</updated><title type='text'>bone of my bones.</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;...tak, tak, tak! Wskutek szczęśliwych splotów wydarzeń i zbiegów okoliczności, wszystko wskazuje na to, że ziści się mój plan pojechania na wszystkie festiwale, którymi zajarałam się w obecne wakacje. Po Boogie i audioriverowych dubstepach, ale jeszcze przed Nerdami, oto nadchodzi wspomniany już wcześniej (Flying Lotus!) Tauron Nowa Muzyka. Mniej lub bardziej elektronicznie, mniej lub bardziej znani, mniej lub bardziej lubiani, ale wśród zaproszonych artystów znajdzie się też pewna debiutantka i to jej właśnie pragnę poświęcić dzisiejszą notkę. Ebony Bones, bo o niej mowa, na pierwszy rzut oka jest przerażająca. Przerysowana, kolorowa do przesady, obwieszona wszelkimi możliwymi ozdobami, ubrana w rzeczy, których czasem nawet nie potrafię nazwać, całość zwieńczona olbrzymim afro. Przypomina trochę połączenie postaci z kreskówki  i karnawałowej drag queen. I taka jest też jej muzyka. Absolutny miszmasz. Zanim jednak się nią zajęła, późne lata 90-te pannie Bones zleciały na odgrywaniu postaci Yasmin w jednej z  niekończących się oper mydlanych na Channel 5. Mówi się, że dzisiejszy przerysowany image to właśnie forma pokazania światu ulgi po odejściu z familijnego koszmarku. Od zawsze pasjonowała ją muzyka, sama nauczyła się grać na niezliczonej ilości instrumentów, pisała teksty, próbowała produkcji, ale przede wszystkim chciała by ktoś ją zauważył. Udało się to 2 lata wstecz na antenie BBC Radio1, gdzie zaprezentowała stworzony we własnej sypialni  singiel o osobliwym tytule ''Don't Fart On My Heart''. Utwór szybko zyskał miano singla tygodnia i tym samym kariera Ebony ruszyła naprzód. Debiutancki album ''Bone Of My Bones'', który będzie promować 28 sierpnia w Katowicach ukazał się w tym roku, a wesprze ją w tym siedmioosobowy skład przyjaciół i muzyków w jednym. Ciekawa historia wiąże się również z teledyskiem do pierwszego singla  - ''&lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=Uy5fiIbbnPU"&gt;The Muzik&lt;/a&gt;''. Pomysłowa Bones zorganizowała konkurs, w którym ludzie z każdego zakątka świata mogli wysyłać swoje nagrania - w trakcie dowolnych czynności zainspirowanych singlem. Wybrawszy kilkadziesiąt najlepszych, Ebony utworzyła klip za pomocą kolażu nadesłanych przez ludzi nagrań opatrzywszy jest dodatkowo imieniem i nazwiskiem bądź pseudonimem i miejscem pochodzenia bohatera. A co właściwie można powiedzieć o muzyce? Chaos. Zamieszanie. Puls. Tętno. Energia. Bębny. Post punk pomieszany z wpływami afrykańskimi. Trochę electropopu, trochę house'u trochę funku. Autorka natomiast określa swoją twórczość jako melodramatyczne piosenki popularne. Pozostaje mi tylko dodać, że to zapewne jeden z najciekawszych albumów i przede wszystkim najciekawszych postaci, jakie zaserwuje nam rok 2009. Sprawdź to.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://rapidshare.com/files/258917061/Hadouken_Bones__2009_.rar"&gt;enjoy!&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/Smrtes-fRBI/AAAAAAAAAUg/zi9WgHKMaTw/s1600-h/cover.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 371px; height: 371px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/Smrtes-fRBI/AAAAAAAAAUg/zi9WgHKMaTw/s400/cover.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5362359418063111186" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;P.S. Szczęśliwie odbył się i zakończył Boogie Brain Festival. Coż mogę rzec. Zapewne wiele. Mogłabym napisać o głupotach jakie już 2 rok z rzędu wypisywała GW, zamieszczając relacje, z których jasno wynika, że autorzy nawet nie pofatygowali się na koncert. Mogłabym napisać o babetach marudzących o wydawaniu pieniędzy z ich podatkow na festiwal dla ''kilkunastu osób'' czy malkontentach mowiących o przeniesieniu eventu z Amfiteatru do jakiegoś klubu (wtf?). Ale nie napiszę o tym bo i po co. Ze swojej strony mogę tylko wspominać jak dobrze się bawiłam, jak miłe wspomnienia mi pozostały po tym deszczowym weekendzie i jak niecierpliwie czekam na przyszły rok. Bo czy często się zdarza w naszym mieście, nie mówiąc już o kraju, koncert Roya Ayersa w pełnym koncertowym składzie, ze śpiewaniem ''Happy birthday'' i ''Sto lat'' jednemu z muzyków, z instrumentowymi popisami każdego z osobna, z fantastycznym kontaktem z publicznością i nieodbębnianiem obowiązkowej godziny ale prawdziwym show? Albo czy czesto mamy okazję skakać do granych na żywo przez DJ Storm drumów okraszonych zagrzewaniem do zabawy MC Rage'a? Nie wspomnę już o długo przeze mnie wyczekiwanym Robercie Owensie i możliwości usłyszenia na żywo TEGO głosu czy niesamowitej podróży przez muzyczny świat od dubstepu, przez rave, techno, schranz po drumy w wykonaniu gramofonowych wirtuozów ze Scratch Perverts. No i prezentowany niegdyś na Kunie ''Night'' w wykonaniu Cokiego, usłyszeć na zywo - bezcenne. Marudzącym polecam na przyszłość zapoznanie się z line-up'em nadchodzącego w ich mieście wydarzenia. A nuż się spodoba. Albo kupno zatyczek do uszu. Na te dwa dni w roku.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;P.S.2. Mój absolutny przehit ostatnich 3 dni. Louis Bordeaux. Minuta i czternaście sekund czystego mistrzostwa. Pełen album do zassania już dziś po południu można będzie znaleźć &lt;a href="http://www.korwytolubia.blogspot.com/"&gt;TU.&lt;/a&gt; A tymczasem - Louis Bordeaux - You :  &lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="560" height="340"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/72jAKM-IIRI&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1&amp;amp;"&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/72jAKM-IIRI&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1&amp;amp;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="360" height="340"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3477701588281099375-5902012201970387294?l=kunamanogi.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kunamanogi.blogspot.com/feeds/5902012201970387294/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3477701588281099375&amp;postID=5902012201970387294' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3477701588281099375/posts/default/5902012201970387294'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3477701588281099375/posts/default/5902012201970387294'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kunamanogi.blogspot.com/2009/07/bone-of-my-bones.html' title='bone of my bones.'/><author><name>Cookie</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11249084332894075398</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/TCW4p10V24I/AAAAAAAAAXI/4cvO9C7FvCA/S220/26913_1268224151699_1412697447_30611294_3186450_s.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/Smrtes-fRBI/AAAAAAAAAUg/zi9WgHKMaTw/s72-c/cover.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3477701588281099375.post-2592799786756048771</id><published>2009-07-16T18:32:00.013+02:00</published><updated>2009-07-25T23:08:35.378+02:00</updated><title type='text'>island sunrise.</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;...witam po nieco przydługiej, ale jakże błogiej przerwie wakacyjnej numer jeden. Po dzisiejszych nadmorskich przygodach i dniu na pełnym słońcu z przyjemnością powitałam swój zacieniony dom z działającym na pełnych obrotach wiatrakiem oraz nieco cierpiący na chroniczne letnie przegrzanie laptop. A co w nim? A w nim na dziś coś naprawdę smakowitego. Zastanawialiście się kiedyś jak wyglądałaby kolaboracja waszych ulubionych artystów/producentów? Albo raczej - jak zwykle wychodzą takie kolaboracje? Szału zazwyczaj nie ma i lepiej czym prędzej powrócić do solowych projektów. Dlatego też dość sceptyczne było moje nastawienie do znalezionego jakiś czas albumu Jamesa Pantsa i Dam Funk'a. Choć w sumie określenie ''album'' raczej nie jest tu zbyt adekwatne, gdyż panowie nagrali nieco-ponad-godzinny set. Genialny set, dodam. Kim w ogóle są James Pants i Dam Funk? Okazja do zapoznania się z osobą tego pierwszego &lt;a href="http://kunamanogi.blogspot.com/2009/03/theme-from-paris.html"&gt;miała miejsce na Kunie&lt;/a&gt; jakiś czas temu przy fantastycznym albumie ''You Welcome'' tegoż pana. Oldskulowy soul, electro, lata 80, nu wave, Stones Throw, album wałkowany na moim winampie dobre kilkadziesiąt razy. Warto jednak poświęcić chwilę uwagi i drugiemu dzisiejszemu bohaterowi. Dam Funk, bo o nim właśnie mowa, również wywodzi się ze wspomnianego wyżej prestiżowego labelu Stones T. W Los Angeles mówią o nim ''ambasador boogie funku''. Nie bez powodu - ów dj/producent znany jest ze swojego zamiłowania do oldskulowych nut rodem z lat 80-tych, nieobcy jest mu także modern soul, boogie czy elektro-funk, a wszystko to połączone w jedną, soczystą całość. Dam Funk bowiem ma misję. Sprawić by Zachodnie Wybrzeże na nowo zatopiło się w dźwiękach klasycznego modern funku. W swoich produkcjach wykorzystuje z powodzeniem wszelkie muzyczne zabiegi schowane nieco przedwcześnie do szuflady ''vintage''.  Artysta, wizjoner, geniusz. Obaj zafascynowani syntetycznym brzmieniem, latami 80-tymi, soulem, disco i funkiem. Prezentowany dziś przeze mnie set ''Chart Toppers'' to najlepszy dowód na to, że czasem warto mieć nadzieję na współpracę waszych ulubionych artystów, bo może wyjść z tego nie lada kocur. Ja jestem pod wrażeniem i gorąco polecam. Pełna tracklista poniżej.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://rapidshare.com/files/254293415/Chart_Toppers.rar"&gt;enjoy!&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/Sl9sLVt0MmI/AAAAAAAAAUA/4l7iBU4AntU/s1600-h/charttoppers.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 334px; height: 334px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/Sl9sLVt0MmI/AAAAAAAAAUA/4l7iBU4AntU/s400/charttoppers.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5359121023657849442" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;Tracklist:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;01.James Pants - Chart Toppers Intro&lt;br /&gt;02.Johhny Burt - Do You Love Me Girl?&lt;br /&gt;03.Clear - Equal Love Opportunity&lt;br /&gt;04.Thunderflash - Comin From Me&lt;br /&gt;05.Bobby G - Lollipop Girl&lt;br /&gt;06.Charles Earland - Ahead of Your Time&lt;br /&gt;07.Silk, Satin and Lace - Always&lt;br /&gt;08.Together Band - California Curl, California Girl&lt;br /&gt;09.Antwafunk - Rock N It Up&lt;br /&gt;10.Prophet - You Really Turn Me On&lt;br /&gt;11.Ish - Don t Stop&lt;br /&gt;12.Dark Star - Planet Earth&lt;br /&gt;13.Code 3 and Smokin DJ CC - Let The Groove Take Control&lt;br /&gt;14.Emerson - Sending All My Love Out&lt;br /&gt;15.James Pants - Rocking Down The House&lt;br /&gt;16.Choir Pasadena and The Pasadena Band - Pasadena We Love You (DF Chart-Toppers Intro)&lt;br /&gt;17.Paradise - Love Is The Answer&lt;br /&gt;18.Bohannon - Wake Up&lt;br /&gt;19.Sybil Thomas - Rescue Me (Instrumental)&lt;br /&gt;20.Firefly - Our Trade Is Life&lt;br /&gt;21.Purple Gang - Say It&lt;br /&gt;22.Second Image - Fall In Love&lt;br /&gt;23.Future World Orchestra - Miracles&lt;br /&gt;24.Savanna - Never Let You Go (Instrumental)&lt;br /&gt;25.Software - Island Sunrise (DF Chart-Toppers Outro)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;______________________________________________&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;P.S. Przypominam, że już jutro zaczyna się długo wyczekiwana edycja festiwalu Boogie Brain. Kto jeszcze nie nabył biletów, z powodzeniem może udać się w tym celu do dowolnego punktu, karnety wciąż są dostępne i czekają. A co nas czeka jutrzejszej nocy w amfiteatrze? Na początek drumy i kontrabast czyli Ros i Jacek Mazurkiewicz jak artyści otwierający tegoroczny event, następnie przeniesiemy się do krainy jamajskich rytmów z chłopakami z Eastwest Rockers by chwilę później oddać się pełnej kontemplacji fantastycznego wokalu Roberta Owensa i house'owych nut. Później opisywany przeze mnie misz-masz w wykonaniu Inner City Dwellers, set jednego z członków Jazzanowy i na zakończenie szykuje się niezłe show w wykonaniu wirtuozów gramofonu ze Scratch Perverts. Start godzina 20, na wytrwałych czeka jeszcze dubstepowo - drumowy after w Alter Ego. Do zobaczenia!&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;P.S. 2. Lubię &lt;a href="http://szczecin.fm/"&gt;szczecin.fm&lt;/a&gt;.  Człowiek nie zdaje sobie sprawy ile muzycznych perełek może wyświetlić się na jego wieży gdy słucha radia w środku nocy. Dla mnie takim właśnie miłym nocnym odkryciem ostatnich dni jest utwór ''Stay in my corner'' autorstwa The Dells. Polecam.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/vextr58nNZo&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1&amp;amp;color1=0x2b405b&amp;amp;color2=0x6b8ab6"&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/vextr58nNZo&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1&amp;amp;color1=0x2b405b&amp;amp;color2=0x6b8ab6" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3477701588281099375-2592799786756048771?l=kunamanogi.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kunamanogi.blogspot.com/feeds/2592799786756048771/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3477701588281099375&amp;postID=2592799786756048771' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3477701588281099375/posts/default/2592799786756048771'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3477701588281099375/posts/default/2592799786756048771'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kunamanogi.blogspot.com/2009/07/island-sunrise.html' title='island sunrise.'/><author><name>Cookie</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11249084332894075398</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/TCW4p10V24I/AAAAAAAAAXI/4cvO9C7FvCA/S220/26913_1268224151699_1412697447_30611294_3186450_s.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/Sl9sLVt0MmI/AAAAAAAAAUA/4l7iBU4AntU/s72-c/charttoppers.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3477701588281099375.post-8799447047501516620</id><published>2009-07-05T13:58:00.011+02:00</published><updated>2009-07-05T23:10:50.788+02:00</updated><title type='text'>a cool poem.</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;...człowiek na chwilę opuści się w pisaniu, a tyle rzeczy w tak zwanym międzyczasie się dzieje. Farrah umiera, Majkel umiera (&lt;a href="http://asset.soup.io/asset/0377/5474_4e82.gif"&gt;nie, nie napiszę żałobnej notki ''tribute to...''&lt;/a&gt;), pies w domu zamieszkał na cały tydzień, nowy tatuaż zagościł na łapiącej pierwsze upalne promienie skórze i jeszcze sesja zdążyła szczęśliwie dobiec końca. A gdzie muzyka? Ano przewinął się przez te czerwcowo -lipcowe gorące dni album jeden i drugi, jeden lepszy, drugi gorszy, jeden nowszy, drugi starszy. Dziś, przed planowaną tygodniową przerwą urlopowo-wakacyjną (strasznie długie zdania mi wychodzą dziś) prezentuję wartą przesłuchania rzecz z gatunku zwanego powszechnie ''soulful jazzy hip-hopem''. Ta enigmatyczna i dziwaczna nazwa ma jednak swoje uzasadnienie. Choćby słuchając Mojoe. Charles Peters znany jako Easy Lee oraz Treson Scipio zwany dalej Tre - kumple od zawsze, zajarani taką samą muzą, udzielający się w coraz to poważniejszych projektach by w końcu wspólnie wydać debiutancki album ''Classic Ghetto Soul'' i odnieść sukces. Historia jak każda? Trochę tak. Co jednak wyróżnia muzyków spośród rzeszy przewidywalnych do bólu podobieństw? Niespotykany wręcz eklektyzm. Jedna płyta. 13 numerów. Niecałe 54 minuty. Nowoorleański jazz, teksański blues, południowy hip hop, piękne żywe instrumenty, ciepłe soulowe nuty, rytmiczne wokale i niewymuszony, niespieszny, spokojny, oldskulowy rap. Chcąc wsadzić ich do jednego worka muzycznego, pojawia się nie lada zagwozdka - czy to jeszcze hip hop czy już funk czy może tak właśnie powinien brzmieć odwołujący się do klasyków soul? Jakkolwiek by nie definiować muzycznych horyzontów Mojoe, jedno jest pewne - album po stokroć wart przesłuchania, a i o samych Tre i Easy L. usłyszymy jeszcze niejedno. Całość wydawać się może istotnie nieco zagmatwana - tyle rzeczy na jednej płycie, to musi być za dużo, to nie mogło wyjść. A wyszło! Na zakończenie przytoczę to co Mojoe mówią sami o sobie - The Roots spotykają się z chłopakami z Outkast jedząc obiad z Marvinem Gay'em w domu D'Angelo. Co mogło z tego wyjść? Gorąco zachęcam do sprawdzenia.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://rapidshare.com/files/250043266/Mojoe_ClassicGhettoSoul.rar"&gt;enjoy!&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/SlCbL9l4mUI/AAAAAAAAAT4/as879wNUmPg/s1600-h/mojoe+front.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 398px; height: 400px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/SlCbL9l4mUI/AAAAAAAAAT4/as879wNUmPg/s400/mojoe+front.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5354950586757847362" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;P.S. Do festiwalu Boogie Brain pozostały już tylko &lt;span style="font-size:180%;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;font-family:lucida grande;" &gt;2&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; tygodnie !!! A w międzyczasie...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://www.boogiebrainfestival.pl/koncert_jazz_na_betonowcu,lk,3,ls,64.html"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 416px; height: 468px;" src="http://www.mmszczecin.pl/rep/meeting/5290.3.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;P.S.2. Nowi artyści katowickiego festiwalu Tauron Nowa Muzyka już znani - dubstep z najwyższej półki i dwóch pokoleń. Chcę. Tam. Jechać. iTAL tEK oraz The Bug :&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/PEQvYzFrm-A&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1&amp;amp;"&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/PEQvYzFrm-A&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1&amp;amp;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/wtIOBq7xZp0&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1&amp;amp;"&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/wtIOBq7xZp0&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1&amp;amp;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;P.S.3  Żeby nie było, że znów się lenię ogłaszam wszem i wobec przerwę techniczną w ilości dni co najmniej siedmiu z powodu wyjazdu rekreacyjno-wypoczynkowego. Stay tuned!&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3477701588281099375-8799447047501516620?l=kunamanogi.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kunamanogi.blogspot.com/feeds/8799447047501516620/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3477701588281099375&amp;postID=8799447047501516620' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3477701588281099375/posts/default/8799447047501516620'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3477701588281099375/posts/default/8799447047501516620'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kunamanogi.blogspot.com/2009/07/cool-poem.html' title='a cool poem.'/><author><name>Cookie</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11249084332894075398</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/TCW4p10V24I/AAAAAAAAAXI/4cvO9C7FvCA/S220/26913_1268224151699_1412697447_30611294_3186450_s.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/SlCbL9l4mUI/AAAAAAAAAT4/as879wNUmPg/s72-c/mojoe+front.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3477701588281099375.post-7854219035683562988</id><published>2009-06-24T10:26:00.006+02:00</published><updated>2009-06-24T17:14:28.107+02:00</updated><title type='text'>rainclouds.</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;...wakacje, wakacje... Oto nastało pierwsze lato w historii istnienia Kuny, jak więc miałoby być jeśli nie leniwie? Dlatego też dziś najnowszy materiał prosto z Tru Thoughts.  Nostalgia 77 pod przewodnictwem Bena Lamdina i album ''Sessions''. O Nostalgii słów kilka - wspomniany wyżej DJ i kompozytor Ben Lamdin wraz z nieocenionymi współpracownikami Keithem Tippettem (pianino) oraz charyzmatyczną Julie Tippett (wokal). Pierwszy pana Lamdina ukazał się w roku 2002. Od razu zaskoczył jednoznacznym tytułem ''Songs for my funeral'' , co w połączeniu z nazwą formacji wypadało dość mrocznie. Jednak album zaskoczył ciekawą i bynajmniej nie melancholijną mieszanką jazzu, soulu i...komputera. Muzycy, jak to w bajkowym  świecie muzycznych recenzji bywa, od razu odnieśli sukces, by 4 lata później nagrać swoje pierwsze studyjne dzieło, a niedługo po tym najbardziej znaną produkcję ''Weapons Of Jazz Destructions'', którą każdy amator ambitnego nowoczesnego, elektronicznego jazzu traktuje jako pozycję obowiązkową w swojej bibliotece. Co przyniósł najnowszy, prezentowany dziś przeze mnie album? A przyniósł totalnie back to the roots. Bardzo leniwa, bardzo letnia, zgodnie z tytułem jazzowa sesja niespiesznych kawałków rodem z lat 60 i 70.  Znajdziemy tu równiez ukłon dla bluesa i funku, a wszystko to okraszone pieknymi wokalami panny Julie. Nu-wave'owy jazz w najlepszym wydaniu. Warto równiez dodać, ze Nostalgia 77 na żywo w pełnym koncertowym składzie zagości w naszym kraju już 4 października z okazji festiwalu Off Camera w Krakowie. Festiwal co prawda poświęcony jest filmom niezależnym, ale muzyczna odsłona tegoż jest więcej niż godna uwagi. Oprócz Nostalgii, w ciągu 5 dni festiwalu na scenie pojawią się również tak znakomite postacie jak sam Gilles Peterson w dj'skim secie, Mocky, Bonobo czy Daedalus. A dziś, ze słonecznym pozdrowieniem prosto z balkonu, zapraszam do chwili relaksu z Nostalgią.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;a href="http://www.mediafire.com/?jeeymmxwyze"&gt;&lt;br /&gt;enjoy!&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/SkHvZz-HyiI/AAAAAAAAATw/mglCVTdcMkE/s1600-h/cover.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 400px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/SkHvZz-HyiI/AAAAAAAAATw/mglCVTdcMkE/s400/cover.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5350821059019393570" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;P.S. Czy wiecie, że... Na oficjalnej stronie N*E*R*D pojawił się nowy gadżet w postaci gry komputerowej rodem z lat 90-tych. Wybierasz członka zespołu i pokonujesz labirynt zbierając charakterystyczne dla zespołu czerwone mózgi, uciekasz przed znanym z okładki ''Seeing Sounds'' gorylem i skaczesz w a'la kosmicznej przestrzeni. Jaki jest koniec - nie wiem, gdyż nie udało mi się jeszcze tam dotrzeć, ale zapraszam innych do zabawy :)&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;3,2,1...&lt;a href="http://www.n-e-r-d.com/game/game.html?p=1"&gt;START&lt;/a&gt;!!!&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;P.S.2. Czy pamiętacie zamieszczany tu jakiś czas temu album Lisy Shaw ''Free''? Dla wszystkich, którym się spodobał mam dobrą wiadomość - pani Lisa wraz z Miguelem Migsem (!) zagości w Warszawie 25 lipca z okazji imprezy sygnowanej przez Allegro Summer Tour. Koncert ma odbyć się nad samym brzegiem Wisły w klubie La Playa. Migulel M. z Lisa Shaw na wokalu? Mniam!&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3477701588281099375-7854219035683562988?l=kunamanogi.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kunamanogi.blogspot.com/feeds/7854219035683562988/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3477701588281099375&amp;postID=7854219035683562988' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3477701588281099375/posts/default/7854219035683562988'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3477701588281099375/posts/default/7854219035683562988'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kunamanogi.blogspot.com/2009/06/rainclouds.html' title='rainclouds.'/><author><name>Cookie</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11249084332894075398</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/TCW4p10V24I/AAAAAAAAAXI/4cvO9C7FvCA/S220/26913_1268224151699_1412697447_30611294_3186450_s.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/SkHvZz-HyiI/AAAAAAAAATw/mglCVTdcMkE/s72-c/cover.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3477701588281099375.post-2880447992403075664</id><published>2009-06-20T12:02:00.008+02:00</published><updated>2009-06-20T14:41:24.922+02:00</updated><title type='text'>bad habits.</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;...Bad Habits? Bad Habits...? Damn, przecież to singiel z nowego Maxwella! Ale jak to, ale jak to, przecież premiera 7 lipca dopiero, przecież nigdzie jej dostać nie można. I tu sobotnia niespodzianka w postaci tegoż właśnie albumu cudem odnalezionego wczoraj, na Kunie. Tak proszę państwa, przed nami album, na ktory wielu z nas czeka od lat ośmiu. ''BLACKsummers'night'', bo o nim mowa to pierwsza część zaplanowanej przez Maxwella trylogii. Kolejne części - ''blackSUMMERS'night'' oraz ''blacksummers'NIGHT'' pojawią się kolejno w roku 2010 oraz 2011. Ale do rzeczy. Jako, że postaci Maxwella nikomu raczej przedstawiać nie trzeba, napiszę jedynie, że uznawany jest za jednego z najważniejszych twórców modern i neo-soulu. Ostatni studyjny album ''Now'' ukazał się w 2001 roku i od tamtej pory o działalności artystycznej Maxwella, poza wydanym rok później singlem ''This woman's work'', było cicho. Tym bardziej cieszy fakt, że wielki come back został starannie zaplanowany i nie czekaja nas wydane na odczepnego, nagrane na szybko wypociny ''ku pamięci''. O nie, Maxwell spędził pracowitą jesień ubiegłego roku na pierwszym od 6 lat tournee, gdzie prezentował nowe nagrania. Koncerty zanim wyjdzie płyta? Ma to sens, ponieważ podczas ostatecznego nagrywania materiału w studio, Maxwell wraz ze swym długoletnim współpracownikiem Hodem Davidem postawili na zupełne efekciarskie saute. Słowem, żadnych poprawek, żadnych nakładek, tylko wersja, która wyszła na żywo. Tak jak było wcześniej, i tym razem album wydała Columbia Records. Czy było na co czekać? Moim zdaniem zdecydowanie tak. Są artyści i są płyty, które przynoszą rozczarowanie. Są sytuacje, gdzie fani wiernie czekają na nowy materiał po kilkanaście lat by za chwilę z mieszanką zawodu i zażenowania zastanawiać się co to ma być. Maxwell po raz kolejny udowodnił, że jest muzycznym geniuszem. 9-cio numerowe dzieło sztuki. Pięknie skomponowane, dużo żywych instrumentów, ciekawe tekstowo, dopieszczone, przemyślane i dopracowane dzieło sztuki. Przepraszam wytwórnię, że ją okradam. Przepraszam Maxwella, że robię mu takie świństwo publikując długo zapowiadaną płytę na prawie trzy tygodnie przed premierą. Ale nagrałeś tak genialny album, że inaczej, kurczę, nie mogę. Cytując refren z pierwszego utworu - ''Will you forgive me...?''&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.megaupload.com/?d=Q3PD1DI7"&gt;enjoy!&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/Sjy-ofx38XI/AAAAAAAAATo/mQjuJJEsvSo/s1600-h/Black-Summer-s-Night_Maxwell,images_big,29,88697518532.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 400px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/Sjy-ofx38XI/AAAAAAAAATo/mQjuJJEsvSo/s400/Black-Summer-s-Night_Maxwell,images_big,29,88697518532.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5349360060344037746" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;P.S. Czy wszyscy już słyszeli o nowych gwiazdach Orange Warsaw Festival'u? Nie? To voila!&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;The Crystal Method.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/H6BEkPzstJQ&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1&amp;amp;color1=0x2b405b&amp;amp;color2=0x6b8ab6"&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/H6BEkPzstJQ&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1&amp;amp;color1=0x2b405b&amp;amp;color2=0x6b8ab6" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Razorlight.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/XrgkkcSzb4U&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1&amp;amp;color1=0x2b405b&amp;amp;color2=0x6b8ab6"&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/XrgkkcSzb4U&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1&amp;amp;color1=0x2b405b&amp;amp;color2=0x6b8ab6" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3477701588281099375-2880447992403075664?l=kunamanogi.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kunamanogi.blogspot.com/feeds/2880447992403075664/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3477701588281099375&amp;postID=2880447992403075664' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3477701588281099375/posts/default/2880447992403075664'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3477701588281099375/posts/default/2880447992403075664'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kunamanogi.blogspot.com/2009/06/bad-habits.html' title='bad habits.'/><author><name>Cookie</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11249084332894075398</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/TCW4p10V24I/AAAAAAAAAXI/4cvO9C7FvCA/S220/26913_1268224151699_1412697447_30611294_3186450_s.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/Sjy-ofx38XI/AAAAAAAAATo/mQjuJJEsvSo/s72-c/Black-Summer-s-Night_Maxwell,images_big,29,88697518532.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3477701588281099375.post-7831663902009506784</id><published>2009-06-17T20:27:00.013+02:00</published><updated>2009-06-17T23:33:08.012+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='hip hop beats'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='drum&apos;n&apos;bass'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='reggae'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='experiment'/><title type='text'>harmless affection.</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;...true, true, jestem leniem. Cóż zatem skłania mnie do ponownego posiedzenia przed monitorem i wirtualną kartką papieru? Sesja! Dwa razy w roku jest taki czas, gdy imam się wszelkich zajęć, byleby tylko nie zabierać się do tych mniej przyjemnych obowiązków. Co nie znaczy rzecz jasna, że pisanie traktuję jako obowiązek. Aby to udowodnić, postanowiłam nie szperać dziś po tajemniczych muzycznych źródełkach w poszukiwaniu Tego Jednego Fantastycznego Albumu, który zrewolucjonizuje dany gatunek muzyczny, mojego lastefema i wasz, drodzy czytelnicy, gust i będzie szalenie nowatorskim dziełem, posługując się allegrowym slangiem - Must Have! Nie. Dziś będzie notka prosto z ucha i z serca. Człowiek, o którym wspomniałam nieco w poprzedniej notce przy okazji katowickiego Festiwalu Nowej Muzyki Tauron. Panie i Panowie - Flying Lotus. On właśnie będzie głownym bohaterem mego dzisiejszego posta. Znam ludzi, którym tego pana przedstawiać nie trzeba, ba, moją fascynację rozumieją i podzielają. Znam też jednak osoby, które krzywią się na dźwięk nowego i mówią ale co ale co, ale o co chodzi, w ogóle dziwna ta twoja muza. I dla tych właśnie dzisiejsza notka. Informacyjno - biograficzno - nielegalna (tak tak, tam pod tym magicznym enjoy to musicie skasowac po upływie doby, bo to kradzież jest!). Nie namawiam, nie przekonuję - przelewam jedynie na klawiaturę swoje zdanie na temat tegoż, genialnego imho (z ang. - in my humble opinion) , muzyka. Ale do rzeczy. Pod artystycznym pseudonim Flying Lotus kryje się uroczy Kalifornijczyk imieniem Steven Ellison. Debiut artystyczny datuje się na rok 2006, więc stosunkowo młody to artysta. Ale jaki płodny! Pierwszy album zatytułowany ''1983'' ukazał się nakładem prestiżowego Plug Research Records. Label ten kojarzony jest powszechnie z takimi postaciami jak Milosh, Daedelus, Mia Doi Todd czy The Woods - słowem, nie byle co.  Od tamtej pory uraczył FlyLo uraczył nas kilkunastoma ep'kami, genialnymi singlami i dwoma longplayami. Warto wspomnieć również o drugim, dość nietypowym zajęciu, którym para się ów człowiek. Mam na myśli współpracę z Adult Swim - telewizją kablową, odnogą Cartoon Network, zwaną również Cartoon Network dla dorosłych, gdzie Steven dał się poznać jako twórca muzycznego tła dla kreskówek. Kończąc wymianę ważkich faktów biograficznych - ciotką Lotusa jest...Alicia Coltrane! Tak, to &lt;a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Alice_Coltrane"&gt;ta&lt;/a&gt;.  Na jakie więc tory mogło zejść życie i kariera takiego człowieka jeśli nie muzyczne? Szalenie utalentowany producent, no i przede wszystkim owa muzyka - w jego produkcjach usłyszeć można inteligentne brzmiena hip hopowe, jednak FlyLo chętnie eksperymentuje przeplatając je z jazzem, który obecny był w jego rodzinie od dziecka, elektroniką, chilloutem oraz szczyptą egzotyki z Brazylii. I choć wydawałoby się, że schemat jest ten sam, to każde kolejne nagranie naprawdę potrafi zaskoczyć. Ja prezentuję dziś wydany 3 lata wstecz album o przewrotnym tytule ''Demo o6''.  Co na nim? Abso-kurwa-lutnie genialne  i przeulubione moje numery - ''Another night on the roof'' czy ''Dirty Chopsticks'' i PRZEDE WSZYSTKIM 'Maybe he ain't lying'' to prawidziwa &lt;span class="10ptGeorgia"&gt;cr&lt;/span&gt;e&lt;span class="10ptGeorgia"&gt;me de la cr&lt;/span&gt;e&lt;span class="10ptGeorgia"&gt;me lotusowego geniuszu. Elektronika. Hip hop. Połamane dźwięki. Elektronika. Dub. Ambient. Eksperymenty. Udane. Szczerze i gorąco - polecam.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://rapidshare.com/files/62336778/BOEth296FL-06demo.zip"&gt;enjoy!&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/SjlAg6RBabI/AAAAAAAAATI/qd9Gsjrmjqw/s1600-h/flying-lotus.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 336px; height: 331px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/SjlAg6RBabI/AAAAAAAAATI/qd9Gsjrmjqw/s400/flying-lotus.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5348376966619818418" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;P.S. BOOGIE BRAIN.  Jako że do tej pory było dość spokojnie, na dziś małe pierdolnięcię w wydaniu brytyjskim oraz rodzimym. Na początek nieco soczystych drumów od DJ Storm. Kim jest Storm zapyta niejeden z was? A dj Strom jest kobietą! Ta drum'n'bass'wa lady karierę rozpoczęła w kultowej wytwórni Metalheadz, w której zresztą rezyduje po dziś dzień. Z początku wystepowała w duecie wraz z przyjaciółką o pseudonimie Kemistry. To właśnie ów żeński duet szturmem podbił brytyjską scenę jungle w latach 90-tych, choćby rezydując w tak znanym klubie jak Rage at Heaven. Na przestrzeni lat udzieliła się w setkach, jeśli nie tysiącach projektów i cały czas nie zwalnia tempa - ciągle w drodze, ciągle podróżuje po świecie, ciągle daje niesamowite koncerty w klubach na całym świecie. Niestety już w pojedynkę - oto 10 lat mija od dnia, w którym Kemi zginęła tragicznie w wypadku samochodowym. I choć śmierć przyjaciołki odcisnęła piętno na osamotnionej Storm, to nie dała się jednak złamać. Pochłonął ją wir pracy i w owym tkwi do dziś. Jaki to ma wpływ na jej życie? Tego nie wiem. Wiem natomiast, że zapewne zaserwuje nam porządną dawkę drumowych nut z najwyższej półki, a na dodatek występ ubarwi Londyńczyk MC Rage. Dwoje muzycznych zapaleńców i pasjonatów na jednej scenie? Do zobaczenia pod nią.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/ty4FcExgajk&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1&amp;amp;color1=0x2b405b&amp;amp;color2=0x6b8ab6"&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/ty4FcExgajk&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1&amp;amp;color1=0x2b405b&amp;amp;color2=0x6b8ab6" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Równie energetycznie, choć po polsku, niezłego zamieszania mogą narobić chłopaki z Eastwest Rockers. Choć tu raczej ucieszą się koneserzy dźwięków rodem ze słonecznej Jamajki aniżeli jungle'owi zapaleńcy. No ale - ekipa istnieje i koncertuje już piąty rok. I to nie byle gdzie - było i Opole, był Heineken Open'er, był Coke Live, był nawet czeski Hip Hop Kemp oraz mniejsze i większe eventy reggae'owo - dubowe. Debiutancki album ''Ciężkie czasy'' ukazał się w roku 2006 nakładem labelu Karrot Kommando. Zarówno w ten, jak i kolejny, prezentowany dziś przeze mnie projekt ''Jedyna Broń'', zaangażowali się chętnie zarówno polscy muzycy jak i goście z zagranicy. Ciekawostką jest również fakt, że ekipa nie trzyma się kurczowo za ręce udając lukrowany boysband, ale każdy z członków Eastwest Rockers udziela się w solowych projektach, bądź produkcjach z innymi artystami. Strach więc myśleć co może wyjść, gdy pełni pomysłów i róznych inspiracji ci polscy Jamajczycy spotkają się w studiu. Tym co chcą sprawdzić polecam więc wspomniany już album ''Jedyna Broń''. Tym co już się przekonali pozostaje mi życzyć udanej zabawy w amfiteatrze.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;a href="http://rapidshare.com/files/178246414/Eastwest_Rockers-Jedyna_Bron-PL-2008-BFPMP3.zip"&gt;enjoy!&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/SjlIFrDiaxI/AAAAAAAAATY/FkZ4hH_zI-M/s1600-h/llllllllllllllll.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 333px; height: 333px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/SjlIFrDiaxI/AAAAAAAAATY/FkZ4hH_zI-M/s400/llllllllllllllll.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5348385294773283602" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;P.S.2. Tak tak, bo jak nie piszę, to nie piszę, a jak już piszę to porządnie. My recent addictions. Marsmobil - Magnetizing. Piękne.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/_5WWiF87sag&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1&amp;amp;color1=0x2b405b&amp;amp;color2=0x6b8ab6"&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/_5WWiF87sag&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1&amp;amp;color1=0x2b405b&amp;amp;color2=0x6b8ab6" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3477701588281099375-7831663902009506784?l=kunamanogi.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kunamanogi.blogspot.com/feeds/7831663902009506784/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3477701588281099375&amp;postID=7831663902009506784' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3477701588281099375/posts/default/7831663902009506784'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3477701588281099375/posts/default/7831663902009506784'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kunamanogi.blogspot.com/2009/06/harmless-affection.html' title='harmless affection.'/><author><name>Cookie</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11249084332894075398</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/TCW4p10V24I/AAAAAAAAAXI/4cvO9C7FvCA/S220/26913_1268224151699_1412697447_30611294_3186450_s.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/SjlAg6RBabI/AAAAAAAAATI/qd9Gsjrmjqw/s72-c/flying-lotus.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3477701588281099375.post-1357251736897084487</id><published>2009-06-07T13:42:00.020+02:00</published><updated>2009-06-08T11:01:00.017+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='funk'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='hip hop beats'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='oldschool'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='acid jazz'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='reggae'/><title type='text'>to know is to love.</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;...skłamałabym mówiąc, że obecny deszczowo-przedsesyjny okres nastraja mnie pozytywnie do pisania, logicznego myślenia, chęci robienia miliona rzeczy i obfituje w nieznane dotąd pokłady weny twórczej. Bezmyślnie szwendam się po internetowych zakamarkach, klikam wciąż w te same adresy, szukam czegoś, a sama nie wiem czym ma to być. Dlatego dziś płyta, choć z tego roku, to jednak przesłuchana przeze mnie nie raz i nie pięć, przemielona i odstawiona do katalogu z całą resztą muzycznego inwentarza. A może niesłusznie, bo warta jest uwagi, jeśli nawet już nie mojej, to reszty żądnej nowości populacji. 2 ważne rzeczy w tejże historii - Andreas Stevens aka Greyboy oraz Ubiquity Records. Pomijając info o tymże znanym chyba dość powszechnie, a tym samym cenionym labelu, to kim jest ów Greyboy? A tym, który jako pierwszy podpisał kontrakt z Ubiquity. Nie dość, że jego debiutancki album ''Freestylin'' długo nie schodził z pierwszego miejsca bestsellerów owej wytwórni, nie dość że zrewolucjonizował undergroundowy świat w kwestii zwanej ''jazzy hip hopem'', to jeszcze produkcja jego kosztowała niecałe 4000$. Cóż można rzec - Andreas znalazł się w dobrym miejscu w dobrym czasie, wpasował się idealnie w muzyczne zmiany, gdy we wczesnych latach 90-tych, Europę ogarnął boom na acid jazz. Greyboy zapisał się na kartach muzycznej historii jako pierwszy Amerykanin produkujący miksy instrumentali hip hopowych z jazzem. Oto jak prosta jest droga do sukcesu.  I tak minęło 15 lat. 15 lat nagrywania płyt, singli, współpracy, występów u Gillesa, występów w reklamach, a nawet gry w filmach  i przede wszystkim produkowania. Z tej okazji wyżej wspomniany Ubiquity Records postanowiło wydać jubileuszowy album Greyboya zatytułowany, a jakże, ''15 Years of West Coast Cool''. Co można tam znaleźć? Niepublikowanie dotąd nagrania, nagrania ciężkie do znalezienia, godnych uwagi gości. I sporą dawkę naprawdę dobrej muzyki.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.mediafire.com/?yyhw4iytnl4"&gt;enjoy!&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/SivExhOmygI/AAAAAAAAAS4/5hax4lR3-o4/s1600-h/Greyboy+-+15+Years+Of+West+Coast+Cool+%282008%29.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 400px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/SivExhOmygI/AAAAAAAAAS4/5hax4lR3-o4/s400/Greyboy+-+15+Years+Of+West+Coast+Cool+%282008%29.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5344581737817491970" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;P.S. Boogie Brain. Pora na Inner City Dwellers. Nazwa dziwna co najmniej, a i słychać o tychże nie tak znowu wiele. Bądźmy jednak cierpliwi - formacja istnieje dopiero od lat trzech, więc pewnie jeszcze nie raz i nie dwa zagoszczą na naszych plejlistach. Kim są? Kulturowo - narodowościową mieszanką wybuchową, Polska, Jamajka, Wielka Brytania, do wyboru do koloru. Patrick - założyciel, Stapleton, Chris,  Jake, Sam, Stephan, Ryan i Andrew, ach Andrew... Wspomniany Patrick, Jamajczyk z Londynu założył grupę w 2006 roku. Poza wsparciem wokalnym Inner City D., udziela się także jako MC w projekcie Metalheadz. Muzyka? Zaczęło się od reggae, by później nieco doprawić go hip hopem, punkiem i metalem.  Brzmi egzotycznie? Trochę tak. Efekt poczynań panów usłyszeć będzie można podobno już w nadchodzących miesiącach, wtedy bowiem ma ukazać się debiutancki longplay.  Pierwsze premierowe dzieła zapewne pojawią się na Boogie Brain. I pomimo faktu, że wystąpią w okrojonym o 2 członków składzie, to zapewne narobią niezłego zamieszania. Na przykład tak jak tu:&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/R4-p-gbK8e8&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1&amp;amp;color1=0xcc2550&amp;amp;color2=0xe87a9f"&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/R4-p-gbK8e8&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1&amp;amp;color1=0xcc2550&amp;amp;color2=0xe87a9f" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;P.S.2. Po stokroć jaram się Flying Lotusem, która to sympatia do jego osoby znana jest zapewne mniej lub bardziej mojemu otoczeniu. Jakaż była radość, gdy całkowitym przypadkiem odkryłam kolejny muzyczny event w naszym pięknym kraju. Mowa o katowickim &lt;a href="http://www.festiwalnowamuzyka.pl/index.php?id=19"&gt;Festiwalu Nowej Muzyki Tauron&lt;/a&gt; i jego czwartej już edycji. Line up wygląda na razie naprawdę obiecująco, a to dopiero początek. Flying Lotus, absolutnie mistrzowski Hudson Mohawke, nostalgiczni Fever Ray, nieco hip hopu od Onry, eksperymentalni geniusze z Pivot czy ambientowy Jon Hopkins, to tylko część tego co czeka na nas w sierpniu na terenie... byłej kopalni węgla kamiennego.  Gdyby ktoś był chętny na wyjazd, koniec sierpnia, Katowice, to ja  też się piszę.  Ko-nie-cznie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/LqYQGesBtaI&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1&amp;amp;color1=0xcc2550&amp;amp;color2=0xe87a9f"&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/LqYQGesBtaI&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1&amp;amp;color1=0xcc2550&amp;amp;color2=0xe87a9f" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;anyone?&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;edit: Rick James jest pierdolonym mistrzem świata. Koniec kropka.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/bTChzv6UPEI&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1&amp;amp;color1=0xcc2550&amp;amp;color2=0xe87a9f"&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/bTChzv6UPEI&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1&amp;amp;color1=0xcc2550&amp;amp;color2=0xe87a9f" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3477701588281099375-1357251736897084487?l=kunamanogi.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kunamanogi.blogspot.com/feeds/1357251736897084487/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3477701588281099375&amp;postID=1357251736897084487' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3477701588281099375/posts/default/1357251736897084487'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3477701588281099375/posts/default/1357251736897084487'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kunamanogi.blogspot.com/2009/06/to-know-is-to-love_07.html' title='to know is to love.'/><author><name>Cookie</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11249084332894075398</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/TCW4p10V24I/AAAAAAAAAXI/4cvO9C7FvCA/S220/26913_1268224151699_1412697447_30611294_3186450_s.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/SivExhOmygI/AAAAAAAAAS4/5hax4lR3-o4/s72-c/Greyboy+-+15+Years+Of+West+Coast+Cool+%282008%29.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3477701588281099375.post-7882993311628247461</id><published>2009-06-01T10:51:00.006+02:00</published><updated>2009-06-08T11:02:54.921+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='house'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='hip hop beats'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='electro'/><title type='text'>deeply dope.</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;...co jest niesamowitego w japońskich didżejach? Wyjątkowy talent? Najlepsze bity? I kto właściwie stanowi czołówkę towaru eksportowego Kraju Kwitnącej Wiśni? Honda? Muro? Krush? Kentaro? A może Mitsu The Beats? Każdy z nich zasługuje na miano mistrza, ja natomiast zajmę się dziś tym ostatnim. O Mitsu The Beats wspominałam już przy okazji świetnej kompilacji ''Blue Impressions'' nagranej we współpracy z legendarnym labelem Blue Note. Gwoli przypomnienia pozwolę sobie nadmienić, że ten 43 letni dziś DJ i producent pochodzi z rodziny o długich tradycjach muzycznych, gdzie specjalizowano się głownie w soulu. Jako nastolatek zaś odkrył hip hop. Do dziś dnia pozostaje wierny temu gatunkowi, miksując go jednak z odrobiną elektroniki. Dużym sukcesem okazał sie juz debiutancki ''A New Awakening'' wydany 6 lat temu. Na tymże albumie udzielał się również własny zespół Mitsu, GAGLE. Płyta doczekała się reedycji, zainteresowania dużych wytwórni, dla których Mitsu zaczął produkować oraz nagrywać remiksy a zwieńczeniem sukcesu było światowe tournee, w które wyruszył rzecz jasna w towarzystwie kolegów z GAGLE, czym do reszty podbił serca fanów na całym świecie. Dziś kolejny genialny album japońskiego mistrza. ''A word to the wise'' to świetna mieszanka osiemntastu utworów od pięknych instrumentali, przez ciepłe bujające soulowe nuty po hip hopowe bangery. Płytę uświetniło wyborne grono gości - Georgia Anne Muldrow, Kev Brown czy Mark De Clive-Lowe to tylko mały procent tego co znajdziemy na tym materiale.  Tych, którzy lubują się w japońskich produkcjach na pewno nie spotka rozczarowanie, bo oto Mitsu po raz kolejny podnosi poprzeczkę. Tych zaś, którzy jeszcze nie zapoznali się z ową bajką, serdecznie do tego zachęcam. Kolejny album do słuchania od początku do końca. Dla mnie bez słabych punktów. Polecam.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;a href="http://www.megaupload.com/?d=ULDTOOJP"&gt;&lt;br /&gt;enjoy!&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/SiOtOtcA1cI/AAAAAAAAASM/WUB-nzFZ3cQ/s1600-h/mitsu_word_2_the_wise.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 358px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/SiOtOtcA1cI/AAAAAAAAASM/WUB-nzFZ3cQ/s400/mitsu_word_2_the_wise.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5342304051218404802" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;P.S. Boogie Brain. Był jazz, była elektronika, były dubstepy... Dlaczego więc nie house? Robert Owens, bo o nim dziś mowa, to były członek legendarnego chicagowskiego kolektywu Finger Inc. Już pod koniec lat 80-tych stał się ikoną sceny house nagrywając prawdziwą perełkę w swoim gatunku do spółki  z Larrym Headem i Robem Wilsonem.  "Mystery Of Love" to dziś już klasyk, a po wydaniu sprzedał się w ogromnej wówczas ilości trzystu tysięcy egzemplarzy. Lata 90-te przyniosły więcej solowych projektów Owensa, co przyczyniło się do rozpadu Finger Inc.  Nieco bardziej pozytywnym tego efektem był pierwszy solowy album ''Rhythms In Me'' - królowie parkietu z lat 90 na pewno pamiętają nieśmiertelny przebój &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=Opewcd5gKHo"&gt;''Tears''&lt;/a&gt;.  Gdy blask sukcesu nieco zbledł, Owens postanowił się przebranżowić i szukając spokojniejszego zajęcia zainwestowal w...otwarcie własnej księgarni. Nie wytrzymał jednak zbyt długo bez muzyki. Szukając kolejnych życiowych zmian, postanowił przeprowadzić się na stałe do Londynu, gdzie kupił studio nagrań i otworzył własną wytwórnię Musical Directions. Przez kolejne lata Robert poswięcił się pracy nad niezliczoną ilością projektów z gwiazdami amerykańskiej i europejskiej muzyki klubowej - warto tu wymienić choćby Marshalla Jeffersona,  Farley'a "Jackmaster" Funk'a, Davida Moralesa czy London Elektricity. Trzeci i ostatni do tej pory solowy album ukazał się w roku ubiegłym. W pracy nad ''Night Time Stories'' pomogli Ian Pooley, Wahoo czy Atjazz, a wydano ją w niemieckim Compost Records.  Co ciekawe, za każdy z 11 numerów na płycie odpowiada inny producent. Daje to ciekawy efekt eklektyzmu, połączenia różnych muzycznych inspiracji oraz technik. Pomysł był o tyle ryzykowny, że przy tak rozbudowanej liście gości łatwo przyćmić głownego bohatera. Jednak to posunięcie dobrze przemyślano, albowiem Owens skupił się wyłącznie na wokalu, sample pozostawiając owym gościom. Zresztą nikt nawet nie próbował go przysłonić - to Robert jest tu niekwestionowaną i największą gwiazdą, a tło muzyczne, choć stworzone przez tak wiele osób jest idealnie harmonijne, bity i głos stanowią spójną i miłą dla ucha całość. Miękkie, house'owe brzmienia i gładki wokal. Jeśli występ na Boogie Brain ma również być utrzymany w podobnym klimacie, to zdecydowanie jest na co czekać. Tymczasem wspomniany ''Night-Time stories' :&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://depositfiles.com/en/files/2715449"&gt;enjoy!&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/SiO0UeFxR3I/AAAAAAAAASU/hQ3AJ_on8dw/s1600-h/rob_ow_front_cover.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 357px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/SiO0UeFxR3I/AAAAAAAAASU/hQ3AJ_on8dw/s400/rob_ow_front_cover.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5342311846759188338" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;P.S.2. My recent addictions. Co mają wspólnego De La Soul i Nike? Proszę posłuchać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/XUokHi8xdHk&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1&amp;amp;color1=0xcc2550&amp;amp;color2=0xe87a9f"&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/XUokHi8xdHk&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1&amp;amp;color1=0xcc2550&amp;amp;color2=0xe87a9f" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3477701588281099375-7882993311628247461?l=kunamanogi.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kunamanogi.blogspot.com/feeds/7882993311628247461/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3477701588281099375&amp;postID=7882993311628247461' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3477701588281099375/posts/default/7882993311628247461'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3477701588281099375/posts/default/7882993311628247461'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kunamanogi.blogspot.com/2009/06/deeply-dope.html' title='deeply dope.'/><author><name>Cookie</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11249084332894075398</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/TCW4p10V24I/AAAAAAAAAXI/4cvO9C7FvCA/S220/26913_1268224151699_1412697447_30611294_3186450_s.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/SiOtOtcA1cI/AAAAAAAAASM/WUB-nzFZ3cQ/s72-c/mitsu_word_2_the_wise.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3477701588281099375.post-1229047077788430294</id><published>2009-05-24T14:23:00.010+02:00</published><updated>2009-06-08T11:03:33.683+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='funk'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='soul'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='dubstep'/><title type='text'>sweet sweat.</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;...dziś nieco krócej, a to dlatego, że o info potrzebne do sporządzenia notki biograficznej mego dzisiejszego bohatera naprawdę trudno. Jednakowoż przypadkiem znaleziony i ukradziony album spodobał mi się tak bardzo, że muszę się nim podzielić. Mowa o fantastycznym godzinnym secie japońskiego pianisty / kompozytora / producenta imieniem 45 a.k.a. Swing-O. Znany jest głównie miłośnikom tokijskiej sceny klubowej, gdzie od lat wielu udziela się żywo wspierając większe i mniejsze gwiazdy kraju kwitnącej wiśni. Na koncie ma współpracę z takimi nazwiskami jak Ai, Steph Pockets czy Kyoto Jazz Massive. Współpracował także przy produkcji ponad setki świetnych albumow, co zasiało w nim pragnienie stworzenia autorskiego materiału. Debiutancki ''Hello Friends'' ukazał się w 2008 roku i, rzecz jasna, spotkał z ciepłym przyjęciem japońskiego muzycznego światka. Swing postawił na ciepły, melodyjny soul z lat 70-tych z odrobiną ojczystej egzotyki. Warto dodać, że album ukazał się nakładem uznanego labelu Origami Productions. Podobnie jak dziś przeze mnie prezentowany '' Revenge Of Soul''. Jakże trafny tytuł dla jakże genialnego albumu. Przede wszystkim sporo gości, niemałego formatu - Stephanie McKay. Ryan Shaw czy Jimmy Abney to tylko garstka artystów, którzy swym wokalem czy instrumentem ubarwili ową kompilację. A znajdziemy na niej stary, dobry funk idealnie połączony z soulem i  okraszony naprawdę ciekawymi wokalami. Miłe, bujające, pozytywne dźwięki. Dobry sposób na wolną godzinę, polecam bardzo.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.megaupload.com/?d=GJEHXHRE"&gt;enjoy!&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/ShlAA8Zpo2I/AAAAAAAAARE/JU2IMILObO0/s1600-h/45+THE+REVENGE+OF+SOUL.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 399px; height: 400px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/ShlAA8Zpo2I/AAAAAAAAARE/JU2IMILObO0/s400/45+THE+REVENGE+OF+SOUL.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5339369218182325090" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;P.S. Boogie Brain. Dziś postawiłam na moją ostatnimi czasy wielką muzyczną fascynację zwaną dubstepem. Mówi się, że ów gatunek zrodził się w Londynie około roku 2000. W tym samym czasie na fali rosnącej jego popularności wyrósł mój dzisiejszy bohater Coki. Przede wszystkim członek duetu Digital Mystikz, którego to druga część - charyzmatyczny Mala - gościła na szczecińskim festiwalu w roku ubiegłym. Poza członkostwem w DM, Coki znany jest jako jeden z najbardziej poważanych brytyjskich producentów dubstepowych. Pomimo iż jego wizytówką są raczej psychodeliczne, cięższe dubstepowe nuty, zgłasza się do niego spora rzesza muzyków i producentów grime'owych, na których propozycje zresztą Coki chętnie przystaje. Wynikiem tychże kolaboracji jest chociażby niezapomniany banger ''Marijuana'' w wykonaniu Wiley'a i Frisco. Chyba nic więcej już nie muszę dodawać by zachęcić dubstepowych ,i mam nadzieję nie tylko, amatorów do przyjścia na set tegoż muzyka. Absolutna gwiazda swojego gatunku, na koncie ma również współpracę ze swoistym mistrzem, legendą - Bengą.  Wynikiem ich zmagań jest niesamowity, mroczny i klimatyczny numer ''Night'', który przywoływany jest w większości notek informacyjnych o Cokim. Nie sposób go jednak nie wymienić i to właśnie czynię. I czekam na tę noc, tego seta i tego artystę. Dodatkową atrakcją będzie obecność na scenie równie charyzmatycznego mc SGT Pokes'a. A tymczasem wspomniany ''Night'' :&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/rNStVlJWy88&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1&amp;amp;color1=0x006699&amp;amp;color2=0x54abd6"&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/rNStVlJWy88&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1&amp;amp;color1=0x006699&amp;amp;color2=0x54abd6" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;P.S.2. Na deser mój absolutny, choć niezwiązany totalnie z dzisiejszymi tematami przehit, na widok którego już pewnie memu winampowi robi się z lekka niedobrze i odmawia klikania w loop:&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/YFRCh0Jz44w&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1&amp;amp;color1=0x006699&amp;amp;color2=0x54abd6"&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/YFRCh0Jz44w&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1&amp;amp;color1=0x006699&amp;amp;color2=0x54abd6" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;edit: jeszcze równie genialny remix dubstepowy ''Moments In Love'' by Caspa:&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/KcCqbg8UE_k&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1&amp;amp;color1=0x006699&amp;amp;color2=0x54abd6"&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/KcCqbg8UE_k&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1&amp;amp;color1=0x006699&amp;amp;color2=0x54abd6" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3477701588281099375-1229047077788430294?l=kunamanogi.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kunamanogi.blogspot.com/feeds/1229047077788430294/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3477701588281099375&amp;postID=1229047077788430294' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3477701588281099375/posts/default/1229047077788430294'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3477701588281099375/posts/default/1229047077788430294'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kunamanogi.blogspot.com/2009/05/sweet-sweat.html' title='sweet sweat.'/><author><name>Cookie</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11249084332894075398</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/TCW4p10V24I/AAAAAAAAAXI/4cvO9C7FvCA/S220/26913_1268224151699_1412697447_30611294_3186450_s.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/ShlAA8Zpo2I/AAAAAAAAARE/JU2IMILObO0/s72-c/45+THE+REVENGE+OF+SOUL.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3477701588281099375.post-5923101198378990331</id><published>2009-05-16T11:08:00.009+02:00</published><updated>2009-06-08T11:02:21.560+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='new wave'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='funk'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='oldschool'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='jazz'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='synth pop'/><title type='text'>shit, I make a rhyme a day.</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;...co można napisać o płycie, która jest genialna? Chwalić, słodzić, rozpływać się? Uzasadniać, argumentować, porównywać? Ja zacznę od genezy. Rzecz dzieje się w Warszawie, Park Sowińskiego, tydzień wstecz, koncertowe popołudnie. Kolega Wullah i jego iPod Shuffle, kolor srebrny. Masz, posłuchaj, ja się jaram. Biorę, wkładam, słucham. Damn! Kto to jest?! Kenna :) Wracam do Szczecina. Wpisuję, wyszukuję, kradnę z internetu. Włączam, słucham. Słucham. I słucham nadal. Damn! Co za album. I dlaczego odkryłam go tak późno? Anyway. Kenna Zemedkun, najstarsza latorośl rodziny etiopskich emigrantów. Życie jego biegło spokojnym rytmem dopóki w ręce nie wpadła kopia pewnego albumu. U2 i nieśmiertelny ''The Joshua Tree'' nieodwracalnie zmieniły żywot Kenny. Odkrył pasję do muzyki, niezauważone wcześniej pokłady artyzmu, pomysłow i twórczej inwencji. Co z tego wyszło? Nie czekając w nieskończoność, wziął się ów on do pracy. Po wielu zawirowaniach związanych z wytwórniami wszelakimi, pierwszym owocem stał się singiel ''Hell Bent'', a zaraz za nim debiutancki longplay ''New Sacred Cow'' wydany nakładem Flawless. W pierwszą trasę latem 2003 roku, Kenna wyruszył w towarzystwie Dave'a Gahana, więc sprawa była już poważna. Nie bez powodu jednak Kenna odniósł sukces - jego długoletni przyjaciel jeszcze z lat szkolnych to nikt inny jak Chad Hugo, który wyprodukował kumplowi album niczym artystyczny król Midas zamieniając go w dzieło sztuki.  Cztery lata później nadszedł czas na kolejny strzał w dziesiątkę, od którego to zaczęłam dzisiejszy post.  Wielokrotnie odkładany, przekładany i poprawiany ''Make Sure They See Your Face''. Efekt końcowy świadczy jednak o tym, że warto było czekać. Produkcją znów zajął się Hugo, ale w towarzystwie innego członka The Neptunes, Pharrella we własnej osobie. Plotka głosi, że to on właśnie zainspirował Kennę w kwestii tytułu płyty - ponoć zwykł był dzwonić codziennie zaczynając od słow ''are you going to make sure they see your face?''. Z całą pewnością uroczy Etiopczyk zrobił w tej materii wiele, czego dowodem jest chociażby nominacja do Grammy za wyprodukowany przez Pharrella genialny ''Say Goodbye To Love''. Sam album? New wave plus synth pop plus alternatywa plus elektronika plus...indie. Zaskakujący i nowatorski. Energiczny i nastrojowy. Z szacunkiem do oldskulu. Genialny. Z całego serca i ucha, bardzo gorąco polecam. Dla mnie majstersztyk.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.megaupload.com/?d=72QUDFJP"&gt;enjoy! &lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/Sg6K-yL1WfI/AAAAAAAAAQM/CmtQ1Val7GM/s1600-h/Kenna_Make_Sure_They_See_My_Face_Star_Trak__Interscope.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 400px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/Sg6K-yL1WfI/AAAAAAAAAQM/CmtQ1Val7GM/s400/Kenna_Make_Sure_They_See_My_Face_Star_Trak__Interscope.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5336355419708545522" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;P.S. Nieco prywaty. Tym, którzy nie mają planów na najbliższy wieczór środowy, bądź chcą swoje plany zmienić. Jest impreza. Klub Wasabi, ulica Kolumba, Szczecin, Zachodniopomorskie. Trochę plener, trochę klub, ale na pewno dobra zabawa. DJ'S - 4 - DJ'S ! Wykładowcy ForDj School plus pewna część podopiecznych w mniejszym lub większym stopniu zaawansowania. Start o 18, dziedziniec Wasabi, scena, bauns i drinki z palemka, by później przejść do góry i tam oddać się dalszej części dźwiękowej kontemplacji. A zadba o to Falcon, zadba M.Bull, pomoże Zachodni i inni znani i lubiani ludzie szczecińskiej sceny artystycznej, a i ja sama uraczę słuchaczy małym setem. Wstęp rzecz jasna wolny, a ja rzecz jasna zapraszam.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/Sg6M3kOlnyI/AAAAAAAAAQU/_zcP63G8rU0/s1600-h/djs4djs_plakat.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 282px; height: 400px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/Sg6M3kOlnyI/AAAAAAAAAQU/_zcP63G8rU0/s400/djs4djs_plakat.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5336357494726172450" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;P.S.2 BOOGIE BRAIN część kolejna. Dziś postanowiłam porwać się na głębokie wody i przybliżyć (choć to może nie do końca w tym przypadku trafne określenie) postać, w mojej opinii, absolutnie największej gwiazdy szczecińskiego festiwalu, jak i megagwiazdy światowego formatu w ogóle. Panie i Panowie, Roy Ayers. Zapewne dla większości z was notka biograficzna okaże się zupełnie zbędna, jednak zgodnie z przyjętą konwencją pozwolę sobie parę słów o tejże barwnej postaci nadmienić. Urodzony w Los Angeles równo 69 lat temu genialny muzyk, wibrafonista (pierwszy utwór nagral w wieku lat zaledwie 5, zaś 15 lat później był już uznanym i sławnym wibrafonistą z prawdziwego zdarzenia), wielokrotny autor muzyki filmowej, legenda funku i kompozytor. Karierę swą rozpoczął od przygody z jazzem, a dzieła jego powstały w równie co on sam słynnej Arista Records. Późniejsze lata pracy artystycznej pozwoliły mu się rozwinąć na tyle, by nieco poszerzyć profil i tak rozpoczął się romans Roya z r'n'b , funkiem a nawet disco. Cóż można rzec o tak wybitnej osobistości. Okrzknięty jest ojcem chrzestnym acid jazzu, absolutnym prekursorem w tejże dziedzinie. Brytyjski guru i wyrocznia zwana potocznie Gillesem Petersonem orzekła, że odnalezione utwory Ayersa (w 2004 roku rzeczywiście dokopano się do nagrań z lat 1976-1981) porównać można pod względem prestiżu i kultowości jedynie do odnalezienia zaginionych nagrań Beatlesów. Roy Ayers to również artysta (edit : jeden z artystów), którego sample najczęściej  (edit: jako jedne z najczestszych) trafiają na rynek wtórny, z czego stosunkowo niewiele osób zdaje sobie sprawę. Pełnymi garściami korzystają z tego worka bez dna przede wszystkim hip hopowcy. Choćby ''Everybody Loves The Sunshine'' ląduje w ścisłej czołowce najczęściej samplowanych utworów na świecie.  W roku 1970, po wydaniu kilku albumów dla Atlanic, Roy utworzył własny band o nazwie Roy Ayers Ubiquity, który to właśnie w pełnym koncertowym składzie zaszczycić ma Boogie Brain. Cóż więcej można napisać. Niesamowity to zaszczyt, gościć taką legendę, i to nie tylko dla Szczecina, ale dla Polski w ogóle. Będzie to bowiem pierwszy ever koncert tejże gwiazdy w naszym kraju.  Obecnie oddaje się on pracy z Kanye Westem oraz Talibem Kweli, w Szczecinie zaś spodziewać się można na pewno niezapomnianego widowiska i - oby - przekroju całej twórczości pana Ayersa w towarzystwie jego koncertowego bandu. Nie ukrywam, że to właśnie na TEN koncert czekam z największą niecierpliwością. Aby jednak czas oczekiwania nieco sobie umilić, polecam na dziś album Roya wydany w roku 1979. Funkowy banger zawiera między innymi takie hity jak ''Love Will Bring Us Back Together'' czy ''Fever''. Koniecznie.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;a href="http://rapidshare.com/files/113422705/RoyAyers_Fever.zip"&gt;&lt;br /&gt;enjoy!&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/Sg6SP0xKqDI/AAAAAAAAAQc/lsIfqqLHRX4/s1600-h/RoyAyers_Fever.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 400px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/Sg6SP0xKqDI/AAAAAAAAAQc/lsIfqqLHRX4/s400/RoyAyers_Fever.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5336363409041172530" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3477701588281099375-5923101198378990331?l=kunamanogi.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kunamanogi.blogspot.com/feeds/5923101198378990331/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3477701588281099375&amp;postID=5923101198378990331' title='Komentarze (26)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3477701588281099375/posts/default/5923101198378990331'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3477701588281099375/posts/default/5923101198378990331'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kunamanogi.blogspot.com/2009/05/shit-i-make-rhyme-day_16.html' title='shit, I make a rhyme a day.'/><author><name>Cookie</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11249084332894075398</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/TCW4p10V24I/AAAAAAAAAXI/4cvO9C7FvCA/S220/26913_1268224151699_1412697447_30611294_3186450_s.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/Sg6K-yL1WfI/AAAAAAAAAQM/CmtQ1Val7GM/s72-c/Kenna_Make_Sure_They_See_My_Face_Star_Trak__Interscope.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>26</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3477701588281099375.post-7048879744180630107</id><published>2009-05-11T15:01:00.010+02:00</published><updated>2009-05-11T19:15:13.082+02:00</updated><title type='text'>groovy couple</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;...po słodkim wolnodniowym nieróbstwie, wyjazdach przeróżnych, wsiach, stolicach, nocnych eskapadach i zerwanych ze śmiechu nie raz i nie dwa bokach, oto powracam by w pełni sił intelektualnych i nieco mniejszej pełni tych fizycznych rozpocząć na Kunie uroczy miesiąc maj.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;A zacznę jednak nieco jeszcze leniwie, bo od holenderskiego nu-jazzu. Pionierzy tegoż gatunku w swej ojczyźnie nazywają się The Scallymatic Orchestra, a działają od debiutu w 2000 roku pod przewodnictwem kompozytora i gitarzysty &lt;span class="header"&gt;Mathijsa Duringhofa. Muzyką pasjonował się on jak to zwykle bywa od dzieciństwa. Opanował we wczesnych latach młodości grę na gitarach przeróżnych oraz na pianinie. Żeby jednak w pełni dać upust artystycznym zapędom, Mathijas postanowił jako nastolatek pisać muzykę dla orkiestry szkolnej, w której również sam się udzielał. Życie dorosłe pozwoliło mu na sprawdzanie się w kilkunastu różnych muzycznych projektach - było miejsce na epizody od holenderskiego drum'n'bass 'u aż po akustyczny pop. Po okresie eksperymentowania, przyszedł czas na wnioski. Padło na inteligentne dźwięki nu-jazzowo - funkowe i tak powstała The Scallymatic Orchestra. Banalny scenariusz? Jak najbardziej, jednak nie można już powiedzieć tego o samej płycie, która właśnie zagościła na sklepowe półki. Wydany nakładem własnej wytwórni Flyin' High Records, bardzo świeży miks jazzu, soulu, funku i nut przybyłych z lat 70 ubiegłego wieku. Przyjemne bujanie przez całe 11 numerów pełnych żywych instrumentów, odrobiny improwizacji i minimum wokalu. Klimatyczny, lekki i przyjemny - i znów - w sam raz na lato.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="header"&gt;&lt;a href="http://rapidshare.com/files/231071409/SOAGG.rar"&gt;enjoy!&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/SghUbgyab5I/AAAAAAAAAP8/NLYPzFYRHEg/s1600-h/scallymatic-orchestra-annie-get-your-gun_front.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 345px; height: 303px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/SghUbgyab5I/AAAAAAAAAP8/NLYPzFYRHEg/s400/scallymatic-orchestra-annie-get-your-gun_front.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5334606590254935954" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="header"&gt;P.S. Nie chwaląc się zupełnie pragnę nadmienić, iż zdarzyło mi się podczas zeszłotygodniowego pobytu w stolicy naszego kraju, być zupełnym przypadkiem na koncercie Parov Stelar, co niezmiernie mnie ucieszyło i dla tych, co nie słuchali, ale chcą zacząć, bądź dla tych co lubią - prawie 2 godzinny koncert wypadł naprawdę nieźle, były tańce, bisy, świeże powietrze, energia, charyzmatyczna wokalistka i sympatyczni muzycy. Fanom , którzy przegapili ,kazali przekazać że do Polski zawitają ponownie podczas jesiennego tournee około października. Zaś chcących sprawdzić na własne uszy możliwości tegoż austriackiego muzyka oraz (a jakże) producenta, zapraszam &lt;a href="http://rapidshare.com/files/69381375/parov_stelar_-_shine__2007_.rar"&gt;TUTAJ.&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="header"&gt;P.S.2. Boogie Brain. Dziś kolej na słow kilka o gramofonowych wymiataczach - &lt;/span&gt;&lt;strong style="font-weight: normal;"&gt;Tony Vegas, Prime Cuts i Plus One &lt;/strong&gt;działający w obecności jeszcze 5 kolegów jako Scratch Perverts to prawdziwi mistrzowie turntablizmu na światowym poziomie. Nie jest to jednak zwykły komplement, gdyż na swoim koncie mają dwa mistrzostwa świata w kategorii drużynowej oraz kilka zwycięstw indywidualnych. Mowi się o nich ''legendy światowego hip hopu'', na co oburzają się fani Run Dmc i  Notoriousa. Mowi się pionierzy muzyki elektronicznej, na co pewnie skrzywi się niejeden wielbiciel Kraftwerku czy Jeana-Michela Jarre'a.  Dlatego zamiast wyszukanych porównań ja napiszę tylko tyle - przeabsolutni geniusze bitew gramofonowych, niejednokrotni remikserzy, którzy na koncie mają pracę z takimi postaciami jak Roots Manuva, De La Soul czy Beastie Boys. Ich sety to niezapomniana podróż przez muzyczne krainy. Pojawia się elektronika i hip hop, by zaraz przejść płynnie do breakbeat'u, jungle i ciężkich drum'n'bass' ów. Na przestrzeni lat zwiedzili wszystkie najważniejsze festiwale, jak Creamfields, Tribal Gathering czy Glastonbury. Publiczność każdego z nich pozostała pod wielkim wrażeniem umiejętności muzyków oraz widowidoskości szoł nie tracąc przy tym dobrej zabawy. Zapewne i szczeciński amfiteatr ulegnie niekwestionowanemu czarowi Scratch Perverts słuchając na żywo remiksowanych wykonwaców z różnych muzycznych szuflad - Aphex Twin, Red Hot Chilly Peppers, Pendulum, DJ Shadow czy Dillinja to tylko przedsmak tego co czeka nas w lipcu.  Na spróbowanie polecam dziś album ''Fabriclive 22'' do zassania &lt;a href="http://www.megaupload.com/?d=KJXZO1M5"&gt;TUTAJ&lt;/a&gt;...&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/SghcCZt3G2I/AAAAAAAAAQE/_CuizsVel-o/s1600-h/Scratch+Perverts+-+Fabriclive+22.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 346px; height: 346px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/SghcCZt3G2I/AAAAAAAAAQE/_CuizsVel-o/s400/Scratch+Perverts+-+Fabriclive+22.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5334614954953087842" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="header"&gt;oraz fragment występu na żywo w Nowym Jorku, równo 10 lat temu:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span class="header"&gt;&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/d3xY7thsVWg&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1"&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/d3xY7thsVWg&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;span class="header"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3477701588281099375-7048879744180630107?l=kunamanogi.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kunamanogi.blogspot.com/feeds/7048879744180630107/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3477701588281099375&amp;postID=7048879744180630107' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3477701588281099375/posts/default/7048879744180630107'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3477701588281099375/posts/default/7048879744180630107'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kunamanogi.blogspot.com/2009/05/groovy-cuple.html' title='groovy couple'/><author><name>Cookie</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11249084332894075398</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/TCW4p10V24I/AAAAAAAAAXI/4cvO9C7FvCA/S220/26913_1268224151699_1412697447_30611294_3186450_s.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/SghUbgyab5I/AAAAAAAAAP8/NLYPzFYRHEg/s72-c/scallymatic-orchestra-annie-get-your-gun_front.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3477701588281099375.post-1612577192997629982</id><published>2009-04-27T13:05:00.010+02:00</published><updated>2009-04-27T16:33:13.700+02:00</updated><title type='text'>yeah the crab!</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;...słońce, słońce, słońce! Oto nastał nam czas, gdzie dni są coraz dłuższe, noce ciepłe i urocze, powietrze pachnie, wszystko kwitnie, alergicy umierają, a lato zbliża się wielkimi krokami. Na ten właśnie szczególny czas przygotowałam dziś album, który idealnie się w ową konwencję wpasuje. Prosto z Tru Thoughts przyfrunął do mnie jakiś czas temu rewelacyjny materiał sygnowany przez duet TM Juke'a i Jacka Bakera. Jeśli wierzyć okładce ten drugi winien nagrywać jako trio - nic bardziej mylnego, Jack Baker Trio to jedna osoba. Zaprzyjaźnieni producenci i znakomici muzycy postanowili stworzyć naprawdę bombową kompilację gorących latynoskich brzmień, doprawioną solidnie funkiem, sambą, pełną gamą instrumentów i nowoorleańskim jazzem. Brytyjscy kompozytorzy postanowili naprawdę pójść na całość i na płycie zmieścić dokładnie wszystkie inspiracje, który to karkołomny nieco zabieg udał im się nad wyraz i powstała płynna, eklektyczna, pełna słońca mieszanka. Większość płyty zajmują instrumentale, ale nie zabrakło również gości - swoim wokalem krążek ubarwiła np. Alice Russell, Gecko Turner czy głos Belleruche, Kathrin deBoer. Idealna płyta na nadchodzące ciepłe dni - płynące z głośników ciepłe bity mimowolnie przenoszą na spontaniczną imprezę prosto z brazylijskiej ulicy lat 80. Pozytywne.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.megaupload.com/?d=WPTIDMEB"&gt;enjoy!&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/SfWBUVZXtmI/AAAAAAAAAPk/mM3y72ZSjC0/s1600-h/cover.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 400px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/SfWBUVZXtmI/AAAAAAAAAPk/mM3y72ZSjC0/s400/cover.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5329307920403773026" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;P.S. Groove Armada i Calvin Harris na wspomnianym wcześniej Orange Warsaw Festiwal. Nie mam nic więcej do dodania. Wyjątkowo dociekliwych odsyłam &lt;a href="http://korwytolubia.blogspot.com/2009/04/orange-warsaw-festival-2009.html"&gt;TUTAJ&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/SfWCedX_JjI/AAAAAAAAAPs/d3OIb7emwpY/s1600-h/logo2009.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 200px; height: 248px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/SfWCedX_JjI/AAAAAAAAAPs/d3OIb7emwpY/s400/logo2009.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5329309193855772210" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;P.S.2 Boogie Brain Festival część kolejna, w sensie kolejny artysta dzisiejszym gościem na Kunie. Artysta, o którym gdy się dowiedziałam szczęka opadła mi do samej podłogi, a jednocześnie nie mogłam uwierzyć, ze TAKI news może być prawdą. O kim mowa? &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Jazzanova&lt;/span&gt;. Sporej większości aby się jarać notki biograficznej tegoż berlińskiego djsko-producenckiego kolektywu nie potrzeba. Pozwolę sobie jednak nadmienić, iż ów kolektyw powstał z długotrwałej współpracy i przyjaźni rezydentów Delicious Doughnuts Research.  Kiedy przyszło do nagrywania reprezentacyjnej dla klubu kompilacji, okazało się, że połączone siły wszystkich muzyków to strzał w dziesiątkę. Stworzyli w ten sposób wysoce eklektyczną i nowatorską grupę, której międzynarodowy sukces przerósł ich najśmielsze oczekiwania. Perełki berlińskiego Sonar Kollektivu, uznawani są za jednych z pionierów nu-jazzu. Łączą go jednak umiejętnie z brzmieniami chilloutowymi, jazzem i latin jazzem, a wszystko to zawsze pięknie dopieszczone i wyprodukowane. Panowie specjalizują się także w remiksach - NuSpirit Helsinki, MJ Cole, Trüby Trio, Ian Pooley, Incognito, 4Hero, Masters At Work, Fat Freddys Drop, Karma, Azymuth, Soul Bossa Trio czy Liquid Lounge to tylko mały procent wykonawców, których utwory zremiksowali. Panowie chętnie też sięgają po funkowe sample z lat 60 i 70 łącząc je radośnie z nutami jazzowymi czy chilloutowymi. Ich ostatni album ''Of All The Things'' ukazał się latem ubiegłego roku i natychmiast spotkał się z ciepłym przyjęciem i przychylnymi uwagami krytyków muzycznego światka. Spośród Alexandra Barcka, Classa Brielera, Roskowa Kretschmanna, Stefana Leiseringa, Axla Reinemera i Jurgena von Knoblaucha na scenie szczecińskiego amfiteatru zobaczymy tylko tego ostatniego, który zaprezentuje muzyczną podróż w klimatyczne autorskie i pewnie nie tylko numery w swoim secie. Dla chcących się z ową twórczością zapoznać bądź dla kolekcjonerów podarunek na zakończenie w postaci albumu ''Belle et Fou'' - skomponowana przez muzyków Jazzanovy kompilacja będąca jednocześnie ścieżką dźwiękową do  przedstawienia erotycznego wystawianego na deskach berlińskich teatrów. Soulowo- funkowo-nu-jazzowa uczta dla zmysłow do zassania &lt;a href="http://www.filefactory.com/file/89d691/"&gt;TUTAJ&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/SfXBU55eFzI/AAAAAAAAAP0/_wap6gOaAqw/s1600-h/02.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 400px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/SfXBU55eFzI/AAAAAAAAAP0/_wap6gOaAqw/s400/02.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5329378298946262834" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3477701588281099375-1612577192997629982?l=kunamanogi.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kunamanogi.blogspot.com/feeds/1612577192997629982/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3477701588281099375&amp;postID=1612577192997629982' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3477701588281099375/posts/default/1612577192997629982'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3477701588281099375/posts/default/1612577192997629982'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kunamanogi.blogspot.com/2009/04/yeah-crab_9940.html' title='yeah the crab!'/><author><name>Cookie</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11249084332894075398</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/TCW4p10V24I/AAAAAAAAAXI/4cvO9C7FvCA/S220/26913_1268224151699_1412697447_30611294_3186450_s.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/SfWBUVZXtmI/AAAAAAAAAPk/mM3y72ZSjC0/s72-c/cover.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3477701588281099375.post-4247268664592289082</id><published>2009-04-22T22:22:00.009+02:00</published><updated>2009-04-23T07:53:02.377+02:00</updated><title type='text'>hear, not listen.</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;...na Kunie widniały już opisy wszystkich interesujących tegorocznych festiwali, były rozkminki Opener'owe, było co nieco o zagranicznych eventach, o elektronicznych, o hip hopowych, o warszawskich, o krakowskich, o płockich, o tym że dobrze lub źle i tego za mało, a tego za dużo i everybody robimy niezadowolone miny lub podniecamy się niezdrowo co najmniej. Koniec jednak z tym tematem - co miało się ujawnić, zostało ujawnione, czym się na forum uradowałam, tym się uradowałam, gdzie się zapowiedziałam, tam się zapowiedziałam. Czas nadszedł na nieco patriotyzmu lokalnego w postaci długo oczekiwanej II edycji &lt;a href="http://www.boogiebrainfestival.pl/idea.html"&gt;Boogie Brain Festival&lt;/a&gt;.  Miałam przyjemność uczestniczyć dni temu kilka w konferencji prasowej poświęconej temuż przedsięwzięciu i zaprawdę powiadam Wam, że oblicze moje na nowo pokraśniało uśmiechem. Dlaczego? A dlatego, że line-up, o którym za chwile, a dlatego że fantastyczne podejście organizatorów, że wsparcie, że znajomi, że lubię. Tytułem wstępu, co nieco o idei festiwalu - z założenia ten dwudniowy event nie ma mieć wiele wspólnego ze znanymi co najmniej 99% z nas cyklicznymi, masowymi, komercyjnymi koncertami, festiwalami, dniami morza i tego typu przaśnymi wydarzeniami pseudokulturalnymi.  Boogie Brain to dwa dni muzycznego szaleństwa na najwyższym poziomie - eklektyzm, otwartość, pozytywne wibracje, światowej sławy muzycy bez ciśnienia na mtv.  Nawet jeśli wykonawcy komuś pozostają totalnie nieznani - warto przyjść, posłchać, poczuć, bo i takie wypadki nagłych fascynacji zdarzały się przypadkowo przybyłym w roku ubiegłym. Tyle jeśli chodzi o ideę. Line up. Wspominałam już w jednej czy dwóch wcześniejszych notkach, że będzie gorąco  i tak, że nikt by się tego po Szczecinie jednak nie spodziewał. Domyślni pewnie już po ostatniej notce domyślili się jednej z największych gwiazd. Ale o tym za chwilę. Z ogormną radością i, nie ukrywam, dumą pragnę ogłosić, że w tym roku postanowiłam po rozmowie z jednym ze znanych mi nieocenionych organizatorów Boogie Brain, wziąć się za nieco bardziej szczegółowe, aczkolwiek w miarę możliwości jak najbardziej obiektywne pisanie o życiu i twórczości zaproszonych na tegoroczną edycję gwiazd. Nie zabraknie tu na pewno linków do koncertowych nagrań, być może albumów, z pewnością wielu ciekawostek i anegdotek. Żeby jednak festiwal nie zmonopolizował Kuny, będę pisać jak dotychczas o tym, co aktualnie przyjdzie mi do głowy, a każda notka okraszona będzie opisem kolejnej gwiazdy z naszego line-upu. Który pozwolę sobie teraz po krótce przedstawić :&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;-Roy Ayers,&lt;br /&gt;-Jazzanova (Juergen von Knoblauch dj set) ,&lt;br /&gt;-Sabbia (Ros),&lt;br /&gt;-Robert Owens,&lt;br /&gt;-Eastwest Rockers,&lt;br /&gt;-Inner City Dwellers,&lt;br /&gt;-Scratch Perverts,&lt;br /&gt;-Robert Busha,&lt;br /&gt;-Tymański Yass Ensemble,&lt;br /&gt;-Prosumer &amp;amp; Murat Tepeli ,&lt;br /&gt;-DJ Storm,&lt;br /&gt;-Coki&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;I wszystko to w dwie lipcowe noce, w szczecińskim amfiteatrze, za złotych polskich pięćdziesiąt wszystko razem kosztuje tyle właśnie co 1/3 wydatków na przeciętnej jednonocnej hulanie. Zeszłoroczna edycja nie zachwyciła niesamowitą frekwencją, ale przecież nie o to chodzi organizatorom - chodzi o jakośc, nie o ilość, co niejednokrotnie podkreślali. Ponadto, był to zaledwie początek boogie brainowej przygody, coś nowego, na co zapewnie w tym roku skusi się większa liczba muzycznych smakoszy. Jako ciekawostkę warto dodać, że dalekosiężne plany organizatorów mowią o zjawisku ''boogie brain'', nie jako jedynie o dwudniowej muzycznej bombie, ale jako o trwającym cały rok evencie, gdzie od stycznia do grudnia przewidziane są cykliczne imprezy towarzyszące. Nie ukrywam, że mocno kibicuję Boogie Brain i cieszę się niezmiernie, że w tym roku wystartuje znowu, z większą zapewne energią i pozostawi jeszcze lepsze wspomnienia. Bilety do nabycia w biurze festiwalowym na szczecińskim Deptaku Bogusława. Tam również można zaopatrzyć się w okolicznościowe koszulki i inne gadżety. Tym co się wybierają pozostaje mi życzyć przyjemnej lektury i wspólnego oczekiwania. Tym co się nie wybierają - zachęcam. Stay tuned!&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/Se-ERaa0URI/AAAAAAAAAOs/TPih1yhg5Sw/s1600-h/Boogie_Brain_kolka.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 270px; height: 386px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/Se-ERaa0URI/AAAAAAAAAOs/TPih1yhg5Sw/s400/Boogie_Brain_kolka.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5327622318887031058" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Żeby jednak nie było tak całkiem miło -propagandowo, na zakończenie, a właściwie początek pozwolę sobie dziś właśnie zainicjować wspomniany wyżej cykl wzmianek o poszczególnych wykonawcach.  Na początek postanowiłam nieco przybliżyć osobę Tymona (wł. Ryszarda) Tymańskiego, który Szczecin odwiedzi wraz ze swym, jednym z wielu, muzycznym projektem pod szyldem ''Tymański Yass Ensemble''.  Rodowity Gdańszczanin, współwłaściciel trójmiejskiej wytwórni Biodro Records. Genialny kompozytor, muzyk, multiinstrumentalista, poeta, prozaik i twórca pojęcia ''yass'' w ogóle. Był założycielem, a często liderem wielu polskich zespołów, jak choćby Kury, NRD czy Masło. Działa nieprzerwanie od lat osiemdziesiątych, z przemienną intensywnością. Jego muzyka to harmonijne połączenie jazzu i rocka, przyprawione inteligentnym dowcipem, absurdalnym poczuciem humoru, a i nierzadko odrobiną kontrowersji.  Na scenie zobaczyć go można ostatnimi czasy głownie z gitarą elektryczną. Obecnie oddaje się grze w dwóch równolegle działających projektach - rockowym  Tymon &amp;amp; The Transistors oraz jazzowym Tymański Yass Ensemble, który to właśnie zagości na scenie Boogie Brain. Po występie tegoż bandu spodziewać się można na pewno solidnej dawki polskiego alternatywnego jazzu i to w wykonaniu aż trzech jego pokoleń, doskonałego kontaktu z publicznością i niezapomnianych wrażeń. Dla jazzowych fanatyków i nie tylko.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;Fragment koncertu dla klubu Wytwórnia:&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/CSLzZ4c6Xs4&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1"&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/CSLzZ4c6Xs4&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3477701588281099375-4247268664592289082?l=kunamanogi.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kunamanogi.blogspot.com/feeds/4247268664592289082/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3477701588281099375&amp;postID=4247268664592289082' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3477701588281099375/posts/default/4247268664592289082'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3477701588281099375/posts/default/4247268664592289082'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kunamanogi.blogspot.com/2009/04/hear-not-listen.html' title='hear, not listen.'/><author><name>Cookie</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11249084332894075398</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/TCW4p10V24I/AAAAAAAAAXI/4cvO9C7FvCA/S220/26913_1268224151699_1412697447_30611294_3186450_s.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/Se-ERaa0URI/AAAAAAAAAOs/TPih1yhg5Sw/s72-c/Boogie_Brain_kolka.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3477701588281099375.post-879306930020722267</id><published>2009-04-16T09:34:00.010+02:00</published><updated>2009-04-16T10:30:41.486+02:00</updated><title type='text'>round trip 80's</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;...pierwsza notka po kilkudniowej przerwie leniwo - technicznej zawsze niesie ze sobą kłopoty, trudności i dylematy. Bo niemoc twórcza przecież nie idzie w parze z totalną abstynencją muzyczną. Człowiek trochę posłuchał, odkrył, przypomniał czy ściągnął, a notka jedna. Postawiłam jednak na swoiste back to the roots w postaci bliskich memu sercu lat 80. Nie mam jednak na myśli nieznośnych gniotów Madonny, opasek do aerobiku czy chudego jeszcze Boya George'a. Dziś za to pionierzy brit funku. Formacja  Light Of The World wywodzi się i do dziś rezyduje w Londynie. Pierwszy, orygialny skład uformował się już w roku 1978, jednak na przestrzeni lat wielokrotnie ulegał zmianom personalnym. Fascynaci Kool And The Gang ( stąd &lt;a href="http://www.soulstrut.com/images/reviews/crates/motown/Kool-&amp;amp;-The-Gang---Light-Of-.gif"&gt;nazwa&lt;/a&gt; formacji), sukces odnieśli już po wydaniu pierwszego hitu puszczanego na densflorach całego świata - ''&lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=EZhY7fD1d4c"&gt;Swingin&lt;/a&gt;''. Dobrą passę, i to tuż po wydaniu pierwszego albumu, przerwała  niestety śmierć perkusisty bandu.  Reszta zespołu zawiesiła trasę promującą debiutancki longplay, by za parę tygodni dołączyć do innego kolektywu - Round Trip. Zespół z powodzeniem koncertował i zyskał rzesze wielbicieli, by ostatecznie położyć kres swemu istnieniu na początku lat 80 i rozdzielić się na 2 inne formacje. I tak powstały Beggar &amp;amp; Co oraz znany i lubiany do dziś jazzowo-funkowy kolektyw Incognito. Część członków postawiła na kariery solowe, produkcję czy nowe projekty, ale części udało się raz jeszcze połączyć swe siły podpisując kontrakt z Chrysalis Records w 1990 roku. Ja prezentuję dziś genialny album prosto z roku '80 ''Round Trip''. Pozwolę sobie nawet na stwierdzenie, że wszyscy ci nagrywający na przestrzeni ostatnich lat funkopodobne popłuczyny powinni posłuchać najpierw tego albumu. Doskonałe brzmienie, prawdziwy funk, żywe instrumenty i pełen oldskul. Obowiązkowo.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;a href="http://www.zshare.net/download/567316025d49bb97/"&gt;&lt;br /&gt;enjoy!&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/Sebn-XCOVUI/AAAAAAAAAOU/cqb-o29wXME/s1600-h/Round+Trip.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 398px; height: 400px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/Sebn-XCOVUI/AAAAAAAAAOU/cqb-o29wXME/s400/Round+Trip.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5325198667933439298" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;P.S. Miało być o boogie - brainowym line up'ie, ale niestety... Not this time, żałoba narodowa, nie można się cieszyć na myśl o tym kogo zobaczymy na deskach amfiteatru w lipcową noc. Ale aby umilić czekanie...&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/ed5ohRGv3Fk&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1"&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/ed5ohRGv3Fk&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3477701588281099375-879306930020722267?l=kunamanogi.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kunamanogi.blogspot.com/feeds/879306930020722267/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3477701588281099375&amp;postID=879306930020722267' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3477701588281099375/posts/default/879306930020722267'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3477701588281099375/posts/default/879306930020722267'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kunamanogi.blogspot.com/2009/04/round-trip-80s.html' title='round trip 80&apos;s'/><author><name>Cookie</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11249084332894075398</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/TCW4p10V24I/AAAAAAAAAXI/4cvO9C7FvCA/S220/26913_1268224151699_1412697447_30611294_3186450_s.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/Sebn-XCOVUI/AAAAAAAAAOU/cqb-o29wXME/s72-c/Round+Trip.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3477701588281099375.post-2926804003631415224</id><published>2009-04-07T21:28:00.011+02:00</published><updated>2009-04-08T11:02:33.446+02:00</updated><title type='text'>stay hip</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;...co za co za! Ledwie tydzień przerwy, a już człowiek rok starszy, już ktoś eventowo-koncertowe życzenia spełnił, zdradził to i owo o tegorocznym Boogie Brain, &lt;a href="http://www.korwytolubia.blogspot.com/"&gt;poświętował&lt;/a&gt; i natknął się na nowości muzyczne. Na kunie goszczą dziś Wyspy Brytyjskie, a ściślej Londyn, takie miasto w Anglii. Znalezione trochę przypadkowo, przesłuchane i zdecydowanie godne polecenia. Ledwie 4 miesiące temu objawił się debiutancki LP kolektywu The Fantastics! Ciężko jednak do końca zgodzić się ze stwierdzeniem ''debiut'' - w przypadku owych londyńczyków to w pewnym sensie drugi album. &lt;span&gt;Greg Boraman wraz z resztą swoich muzyków karierę rozpoczął w 2003 roku nagrywając po drodze kilka ep-ek dla Freestyle Records pod szyldem &lt;/span&gt;&lt;span&gt;Reverend Cleatus &amp;amp; The Soul Saviours. Następnie przyszedł czas na dwupłytowy soulowo-funkowy LP ''&lt;/span&gt;&lt;span&gt;2 Lbs Of Funk In A 1lb Bag!''. Płyta okazała się nie lada przebojem, a to zaoowocowało zmianami choćby kosmetycznymi - przechrzczono dotychczasową nazwę na The Fantastics! i rozpoczęto prace nad nowym materiałem. Dzięki prezentowanemu dziś przeze mnie ''Mighty Righteous'', chłopcy po raz drugi pokazali co to znaczy robić dobry funk. Styl typowy dla Blue Note (choć formalnie nie mający nic wspólnego z The F!), dużo funku, dużo soulu, dużo bluesa, dużo afrobeatu. Mieszanka nie do sklejenia w spójną całość? A jednak. 11 absolutnie energetycznych utworów pełnych żywych instrumentów i naprawdę soczystych nut. Zresztą jak sami o tymże albumie mówią - '' &lt;/span&gt;Funky guitar over serious bass &amp;amp; drum grooves with a screamin Hammond Organ over the top .. and oh yes a little bit of tube of confusion in dub breaks...'' &lt;span&gt;Na wiosnę.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;a href="http://rapidshare.com/files/218436326/The_Fantastics_Mighty_Righteous.rar"&gt;enjoy!&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/Sduv8UGZQ7I/AAAAAAAAAOM/xYsUfzdkRgs/s1600-h/Mighty+Righteous.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 400px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/Sduv8UGZQ7I/AAAAAAAAAOM/xYsUfzdkRgs/s400/Mighty+Righteous.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5322040835390915506" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;P.S. Wracając do poprzedniej mini mini notki - nie, to nie żart :) Po wielu miesiącach czekania, bluzgania, wyszukiwania, marudzenia, sprawdzania line-up'ów wszystkich możliwych festiwali, wyszukiwaniu koncertów, śledzeniu trasy koncertowej i sprawdzania planów na dalsze tygodnie, wiary w heinekena, doczekałam się! N.E.R.D. wystapią w Polsce i to w miejscu, w którym najmniej mogłabym się tego spodziewać ever. A jednocześnie najlepszym, jakie mogłabym sobie kiedykolwiek wymarzyć. Mowa rzecz jasna o &lt;a href="http://www.orangewarsawfestival.pl/#home,1"&gt;Orange Warsaw Festival 2009&lt;/a&gt;. Wraz z owczym oblubieńcem mieliśmy okazję gościć na pierwszej edycji tegoż festiwalu w roku ubiegłym - poza całą masą pomniejszych atrakcji i występów, znakomicie wypadło Apollo 440 i Wyclef Jean. Gościła jeszcze Kelly Rowland lecz z przyczyn przeróżnych ten koncert akurat sobie podarowaliśmy :) Masę atrakcji dostarczył jednak Wyclef, który - zakontraktowany na JEDNĄ godzinę - śpiewał, grał, tańczył, zapraszał tłumnie dziewczęta z pierwszych rzędów i robił niezłe szoł ponad trzy godziny. Ludzi było sporo, zabawa przednia, sponsor nie byle jaki, toteż w tym roku czeka nas druga edycja - i to jaka! Tym, którzy mnie znają nieobca jest moja fascynacja, uwielbienie i niezdrowa podnieta na słowo ''nerdynerdy''. Tym którzy mnie nie znają również nieobca być powinna, choćby po przeczytaniu kilku festiwalowych rozkminek i pobożnych życzeń.  Powiem krótko - jaram się jak dziecko i czekam do września :) Ponadto, znana jest już data drugiej edycji naszego szczecińskiego Boogie Brain. 17 i 18 lipiec, w tym roku miesiąc wcześniej, ale to chyba lepiej, bo słońce najpiękniejsze, a noce długie i ciepłe. A na deskach naszego amfiteatru zagoszczą...nie mogę. Znam co prawda 2 gwiazdy ''bo ten jest organizatorem i powiedział jej, a ona jemu, a on nie wytrzymał i zdradził mi, ale ciiii, bo nie wiadomo czy to nie żarty''. Dlatego też nie napiszę nic, w razie gdy okaże się to nieprawdą zmniejszę siłę rażenia rozczarowania. Ogłoszenie tegorocznego boogie-brejnowego line up'u już w następną środę, 15 kwietnia. Zestawienie rzecz jasna od razu zostanie przedstawione dla zainteresowanych na kunie :) Cóż więcej mogę rzec - pięknie nam się zapowiada festiwalowe lato, a łapiąc coraz to nowe promyki słońca, czuję że to już naprawdę niedługo. Ciekawostka - 50Cent ogłoszony pierwszą gwiazdą hip hopową na krakowskim Coke Festival. Ze swojej strony radziłabym mu wierzyć głeboko w nieco większe rzesze fanów niż w Gorzowie Wielkopolskim, wszakże Kraków to piękne miasto.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;P.S. 2 Przy okazji również wspomnianej wcześniej sobotniej urodzinowo-21gramowej hulany spotkałam kilkoro nieujawnionych dotąd czytelników. Nie ukrywam, że zrobiło mi się bardzo miło, a że z natury bywam dość łasa na zaspokajanie swojej wrodzonej próżności (dj Vanity w końcu cnie), to z tego miejsca pragnę serdecznie pozdrowić tychże, już oni wiedzą. No i podarować piosenkę z cyklu my recent addictions - słyszeliście kiedys chilloutowe dubstepy? Ha!&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/g7v7Wn_ewTU&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1"&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/g7v7Wn_ewTU&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3477701588281099375-2926804003631415224?l=kunamanogi.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kunamanogi.blogspot.com/feeds/2926804003631415224/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3477701588281099375&amp;postID=2926804003631415224' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3477701588281099375/posts/default/2926804003631415224'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3477701588281099375/posts/default/2926804003631415224'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kunamanogi.blogspot.com/2009/04/stay-hip.html' title='stay hip'/><author><name>Cookie</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11249084332894075398</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/TCW4p10V24I/AAAAAAAAAXI/4cvO9C7FvCA/S220/26913_1268224151699_1412697447_30611294_3186450_s.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/Sduv8UGZQ7I/AAAAAAAAAOM/xYsUfzdkRgs/s72-c/Mighty+Righteous.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3477701588281099375.post-148494271451963663</id><published>2009-04-05T15:31:00.006+02:00</published><updated>2009-04-05T18:46:31.332+02:00</updated><title type='text'>you.know.what</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;N*E*R*D&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Warszawa&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;5 września 2009&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;za darmo.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Orange Warsaw Festival.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;nie mam pytań.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/upR6ghx31IU&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1"&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/upR6ghx31IU&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://bbcicecream.com/blog/2009/04/03/nerd-tour-dates-2/"&gt;Billionaire Boys Club Tour Dates&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3477701588281099375-148494271451963663?l=kunamanogi.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kunamanogi.blogspot.com/feeds/148494271451963663/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3477701588281099375&amp;postID=148494271451963663' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3477701588281099375/posts/default/148494271451963663'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3477701588281099375/posts/default/148494271451963663'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kunamanogi.blogspot.com/2009/04/youknowwhat.html' title='you.know.what'/><author><name>Cookie</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11249084332894075398</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/TCW4p10V24I/AAAAAAAAAXI/4cvO9C7FvCA/S220/26913_1268224151699_1412697447_30611294_3186450_s.jpg'/></author><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3477701588281099375.post-8814421256736066221</id><published>2009-03-30T23:29:00.013+02:00</published><updated>2009-04-01T21:51:21.617+02:00</updated><title type='text'>welcome to the bay</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;...aaaaaaaaa! W końcu mam , posiadam, słucham, ukradłam, ściągnęłam, przepraszam, puszczam, wrzucam, przewijam, repeat all, nucę, podryguję, rozpowiadam, rozpowszechniam, jaram się długo wyczekiwanym albumem, który zgodnie z przeczuciem mnie nie zawiódł. O kim mowa? KERO ONE! Kazał czekać 3 długie lata od wydania debiutanckiego i zarazem genialnego ''Windmills Of The Soul''. Japoński Kalifornijczyk, DJ, producent, wirtuoz, właściel Plug Label, samowystarczalny autor własnego sukcesu, którego siła przerosła jego najśmielsze oczekiwania. Skromny, miły, uśmiechnięty, mistrzowski. Zdania na jego temat są rzecz jasna podzielone - że fajnie, ale za rap to niech on się lepiej nie zabiera, że drugi Q-Tip, że samouk, że to i tamto. Ja jednak od samego początku należę do fanów i dobrze mi z tym. Ale do rzeczy. Muzyka. ''Early Believers'' nieco różni się od ''Windmills..'' czy nagranych po drodze remiksowych kompilacji - jest dużo instrumentów, słychać nowe inspiracje, bujające soulowe nuty, trochę funku, latin jazzu i mnóstwo słońca. Mimo całego muzycznego optymizmu, teksty są dość osobiste - Kero zabiera nas w nie lada podróż po swoim życiu, mówi o dawnym San Francisco, o swoich początkach jako syna japońskich emigrantów, o biedzie, o jakże skomplikowanych relacjach damsko-męskich. Żeby jednak nie było tak całkiem poważne znajdziemy tu i weselszą tematykę, no i przede wszystkim goście! Dwukrotnie pojawia się Ben Westbeech, jest i Tuomo, jest też Ohmega Watts.  Co jednak czyni ten jak i inne produkcje Kero wyjątkowymi? Nie sposób uświadczyć tu timbalandowych bitów, rzewnych refreników i tekstów o dupach i hajsie. Zamiast tego mamy perfekcyjnie dopracowane i wyprodukowane  świeże melodie, fantastyczne instrumenty, dużo pozytywnej energii i szczere teksty prosto z serca. Premiera co prawda 7 kwietnia, ale ja polecam już dziś. Wyjątkowo osobiście i z wyjątkową przyjemnością.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.sendspace.pl/file/m0s6YDZT/"&gt;&lt;span style="text-decoration: underline;"&gt;enjoy!&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/SdE92q0FbYI/AAAAAAAAAN0/zRIb6oWDtaA/s1600-h/kerooneearlybelievers.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 400px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/SdE92q0FbYI/AAAAAAAAAN0/zRIb6oWDtaA/s400/kerooneearlybelievers.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5319100644316245378" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;P.S. Trochę prywaty, choć nie do końca, ale trochę tak. Sobota 4 kwietnia. City Hall. Sprawdź to. Dodatkowo noc 4/5 kwietnia my b'day-wódka, ziomy i dobra muza. Slim, Wullah,                 Falcon, Twister. Funk. Disco. Hip hop. Drum &amp;amp; bass. Polecam.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/SdE-5s0yAII/AAAAAAAAAN8/1Ho2TX9gu5w/s1600-h/21.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 356px; height: 503px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/SdE-5s0yAII/AAAAAAAAAN8/1Ho2TX9gu5w/s400/21.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5319101795907272834" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://www.21gram.net/"&gt;www.21gram.net&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3477701588281099375-8814421256736066221?l=kunamanogi.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kunamanogi.blogspot.com/feeds/8814421256736066221/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3477701588281099375&amp;postID=8814421256736066221' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3477701588281099375/posts/default/8814421256736066221'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3477701588281099375/posts/default/8814421256736066221'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kunamanogi.blogspot.com/2009/03/welcome-to-bay_30.html' title='welcome to the bay'/><author><name>Cookie</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11249084332894075398</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/TCW4p10V24I/AAAAAAAAAXI/4cvO9C7FvCA/S220/26913_1268224151699_1412697447_30611294_3186450_s.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/SdE92q0FbYI/AAAAAAAAAN0/zRIb6oWDtaA/s72-c/kerooneearlybelievers.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3477701588281099375.post-4607920155904027829</id><published>2009-03-27T10:37:00.007+01:00</published><updated>2009-03-27T13:10:14.870+01:00</updated><title type='text'>sunstar</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;...i to prawdziwie słoneczna gwiazda, bo trochę z Chicago, trochę z Jamajki , a trochę z Miami. Mowa dziś o moim najnowszym odkryciu imieniem Jesse Boykins III. Dzięki życiu w różnych środowiskach, przebywając z różnymi ludźmi, ocierając się o różne kultury, ten zaledwie 24-letni chłopak może pochwalić się nie lada doświadczeniem, a co za tym idzie inspiracjami. Podobno zawsze wolał szkołę życia niż system oświaty. Podobno głęboko mądra rodzina od najmłodszych lat wpajała mu do głowy wartości zgoła inne niż zawarte w sztywnych ramach programu nauczania. Podobno muzykę zaczął pisać mając lat 10 i potrafił wśród otoczenia wyłapywać dźwięki niesłyszalne dla większości śmiertelników, a następnie na ich podstawie tworzyć melodie i dobierać do nich słowa. Wszystko to rejestrował na swojej maszynie od nagrań karaoke. Desperacko chłonął dźwięki, poszukiwał, poznawał, słuchał, rejestrował. W młodym wieku miał już pokaźne grono muzycznych ulubieńców z górnej półki - od Steviego Wondera przez Marvina Gaye'a aż po Beatlesów. Nie poprzestawał jednak na bezczynnej kontemplacji - wiele godzin spędził w sieci studiując teksty, poznając sposoby tworzenia metafor, dobierania słów i wypracowując tym samym swój własny styl w tej dziedzinie. Przygodę z występowaniem rozpoczął w szkole średniej zakładając z kumplami zespól Perfect Gentlemen. Nieco później porzucił ów projekt by oddać się w studiowaniu na uniwersytecie w Nowym Jorku. Tam stał się pisarzem, performerem, wokalistą i producentem z prawdziwego zdarzenia. W owych czasach rozpoczął się także żywot studenckiego projektu The Beauty Created, z którym Jesse występuje po dziś dzień.  W 2008 roku nakładem NomaDic MuSic wydał EP-kę ''Dopamine: My Life On My Back''. W tym czasie jednak kończył już prace nad debiutanckim longplayem ''The Beauty Created'', który ukazał się w tym samym roku. Sam album - świetny. Mocno przypomina Viktera Duplaix/Petera Hadara, ale na pewno wart jest sprawdzenia, chociażby dla genialnego singla ''Tabloids''.  Słychać wpływy jego mentora Bilala, słychać nieco jazzu, słychać świetną technikę i samodzielnie napisane teksty. Dobry neo-soul w męskim wydaniu. Po prostu.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.zshare.net/download/573843109dfe658b/"&gt;enjoy!&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/Scy8ETUvORI/AAAAAAAAANs/gggsRQ5QPVA/s1600-h/The+Beauty+Created+1.bmp"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 400px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/Scy8ETUvORI/AAAAAAAAANs/gggsRQ5QPVA/s400/The+Beauty+Created+1.bmp" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5317832042110466322" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;P.S. A dziś ps bardzo skromny, z przyczyn przeróżnych. Postanowiłam jedynie na deser dodać odkurzony nieco przeze mnie singiel grupy The Gap Band (laiku - bracia Wilson, tak od tego Charlie'go, co u Snoopa, fejm w latach 70-80). I bardzo fajny, przypomniany, funkowy ''Humpin''.&lt;br /&gt;Do zassania &lt;a href="http://www.4shared.com/file/93494526/bb2031af/The_Gap_Band_-_humpin__12_inch_by_BLACKPOWER.html"&gt;TUTAJ&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;P.S.2 Mały przeciek z zapowiadanego na kwiecień nowego albumu Sofy &lt;strong style="font-weight: normal;"&gt;''DoReMiFaSoFa&lt;/strong&gt;''. Nie to  żebym jakoś specjalnie się jarała, ale może wam się spodoba. ''Keep On Shakin''.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/5VkA8To4W3s&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/5VkA8To4W3s&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3477701588281099375-4607920155904027829?l=kunamanogi.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kunamanogi.blogspot.com/feeds/4607920155904027829/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3477701588281099375&amp;postID=4607920155904027829' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3477701588281099375/posts/default/4607920155904027829'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3477701588281099375/posts/default/4607920155904027829'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kunamanogi.blogspot.com/2009/03/sunstar.html' title='sunstar'/><author><name>Cookie</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11249084332894075398</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/TCW4p10V24I/AAAAAAAAAXI/4cvO9C7FvCA/S220/26913_1268224151699_1412697447_30611294_3186450_s.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/Scy8ETUvORI/AAAAAAAAANs/gggsRQ5QPVA/s72-c/The+Beauty+Created+1.bmp' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3477701588281099375.post-5263753544358595973</id><published>2009-03-19T21:57:00.012+01:00</published><updated>2009-03-19T23:14:41.161+01:00</updated><title type='text'>theme from paris</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;...tak, przyznaję się bez bicia. Nie jestem płodnym artystą/ pisarzem/ bloggerem/ kimkolwiek-jeszcze. Zwłaszcza w okresie sesyjno  -egzaminacyjno  -stresującym. Pociechą jednak jest fakt, że te wątpliwe atrakcje już za mną, toteż udałam się po małej przerwie na pasjonującą podróż do wnętrz internetowych czeluści w poszukiwaniu... Inspiracji? Nowości..? Znalazłam, i to nie lada bombę. Chodzi o wytwornię Stones Throw - jeśli nieobcy są wam artyści tacy jak Gary Wilson, The Turntablist, Breakestra,  Dudley Perkins czy J Dilla, to wiecie już czego sie spodziewać. Jeśli jednak pojęcia o co chodzi nie macie, podpowiem iż ów label znany jest już od lat 13 z niesamowitego funku, soulu czy hip hopu cudownie okraszonego odrobiną psychodeli, nowatorstwa i elektroniki. Mieszanka co najmniej wybuchowa, toteż i wytwórnia ma rzesze fanów, wielbicieli i maniaków (tu pozwolę sobie na cytat jednego z nich - ''Stones Throw to cud. Stones Throw to najlepsza wytwórnia jaką znam. Stones Throw to stajnia w której mógłbym zamieszkać, spać gdzieś w kącie na materacu tylko po to by codziennie dolewać Madlibowi kawy.'')  , a sama nie ustaje w produkcji nowych featuringów, remiksów, albumów oraz - przede wszystkim, w promowaniu nowych artystów. W tę ostatnią falę idealnie wpasował się niejaki James o osobliwym nazwisku Pants.  Bywało z nim różnie - grał na perkusji próbując szczęścia we współpracy z mniej lub bardziej cenionymi bandami - bez sukcesu. Później parał się rapowaniem, lecz nie dostrzegał tego talentu nikt poza nim samym. Później znów była perkusja i ludzie nawet trochę tańczyli, lecz wciąż sukcesów brak.  Teraz James wydał debiutancki album i ludzie go pokochali. Ja także. Multiinstrumentalista i producent muzyczny, charyzmatyczny  odkrywca nowych brzmień. Przyznam, że rzadko zdarza mi się miewać płyty, których słucham od początku do końca i całkowicie mi się podobają. Dlatego bardzo miło mi oznajmić, że to jeden z takich właśnie albumów. ''Welcome'' to niezwykle świeże i perfekcyjnie poskładane połączenie  oldskulowego soulu z lat 80, electro, rapu, chwilami post punkowego disco i new wave'u rodem z lat 70. Eklektyzm, świetne brzmienie, instrumenty, wokale, efekty - czego chcieć więcej. Pozycja obowązkowa.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.megaupload.com/?d=72SLBSIX"&gt;enjoy!&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/ScK4M6HYWpI/AAAAAAAAANc/ouxRwflY4s0/s1600-h/Welcome-James_Pants_480.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 400px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/ScK4M6HYWpI/AAAAAAAAANc/ouxRwflY4s0/s400/Welcome-James_Pants_480.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5315013042148760210" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;P.S. Tak, tak - powtarzam, że nic mnie to już nie obchodzi i nie jadę, ale jednak aby tradycji stało się zadość napiszę kim są ogłoszone dziś kolejne gwiazdy Heineken Open'er. Lily Allen. White Lies. Santigold (wcześniej - Santogold.) Dziękuję.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;P.S.2 Czy pamiętacie opisywanego niegdyś przeze mnie Petera Hadara? Tych co nie pamiętają odsyłam &lt;a href="http://kunamanogi.blogspot.com/2008/12/midtempo-grooves.html"&gt;TUTAJ&lt;/a&gt;.  Dlaczego o tym właśnie wykonawcy przyszło mi dziś wspomnieć. A to dlatego, że weszłam radośnie w posiadanie &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/EP"&gt;EP-ki&lt;/a&gt;, tegoż arysty! Minialbum zatytułowany jest ''She's 4 months'', liczy sobie 6 utworów, a słucha się go nader przyjemnie. Znalazła się na nim również oryginalna, nieco odmienna wersja znanego już z prezentowanego przeze mnie ''Well dressed for the Art Show'' numeru ''Watermelon''.  Sama epka wydana została na potrzeby walentynek, nadchodzącej wiosny, dania upustu artystycznym porywom pana Hadara, a za cel ma pokazanie, że ów piosenkarz nie spoczął na laurach i  pełen sił i pomysłów pracuje nad nowym ''pełnowymiarowym'' projektem. Ponadto, postanowił on udostępnić to wydawnictwo w sieci całkowicie za darmo. Ze spokojem sumienia więc możecie klikać i rozkoszować się tymi paroma piosenkami ściągając je również z Kuny.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://www.sendspace.com/file/42eab5"&gt;Peter Hadar - She's 4 Months&lt;br /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/ScK9xnU9IXI/AAAAAAAAANk/18ZRReOy5jU/s1600-h/peter+hadar+she%27s+4+months.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 400px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/ScK9xnU9IXI/AAAAAAAAANk/18ZRReOy5jU/s400/peter+hadar+she%27s+4+months.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5315019170318721394" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3477701588281099375-5263753544358595973?l=kunamanogi.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kunamanogi.blogspot.com/feeds/5263753544358595973/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3477701588281099375&amp;postID=5263753544358595973' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3477701588281099375/posts/default/5263753544358595973'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3477701588281099375/posts/default/5263753544358595973'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kunamanogi.blogspot.com/2009/03/theme-from-paris.html' title='theme from paris'/><author><name>Cookie</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11249084332894075398</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/TCW4p10V24I/AAAAAAAAAXI/4cvO9C7FvCA/S220/26913_1268224151699_1412697447_30611294_3186450_s.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/ScK4M6HYWpI/AAAAAAAAANc/ouxRwflY4s0/s72-c/Welcome-James_Pants_480.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3477701588281099375.post-260715762633092998</id><published>2009-03-13T20:38:00.012+01:00</published><updated>2009-03-14T10:57:40.650+01:00</updated><title type='text'>all night high</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;...piątek trzynastego. Dziś pragnę zaprezentować jedną z najważniejszych pozycji mających premierę tej wiosny, a ściśle 3 dni temu.  Diwa house'u... Diwa soulu? Jedno jest pewne - Lisa Shaw to jedna z niewielu znanych mi wokalistek, której głos znakomicie sprawdza się w tanecznych, elektronicznych kawałkach oraz w zmysłowych, soulowych balladach.  Karierę muzyczną zaczynała w 1995 roku udzielając się gościnnie w przeróżnych house'owych produkcjach, głownie na nowojorskiej scenie. Na którą zresztą trafiła dzięki szczęśliwym splotom wydarzeń, gdyż jest rodowitą Kanadyjką. Jednak pewnego lata postanowiła udać się na nowojorski urlop i...tak już została. Spotkała się natychmiast z ciepłym przyjęciem elektronicznego underground'u, by w tym samym roku wydać debiutancki singiel. 10 lat i wiele pomniejszych produkcji później na świat wyszedł pierwszy debiutancki longplay panny Shaw zatytułowany ''Cherry''.  Album spotkał się z bardzo dobrymi recenzjami, rozpływano się nad świeżością i głosem wokalistki, a wiele sławnych i wpływowych postaci chwaliło ją publicznie - ot choćby Madonna na łamach ''Rolling Stone''. Od tamtej pory nawiązywała coraz to nowe znajomości, czerpała inspiracje, spotykała się z nowymi motywującymi ją postaciami. Minęły cztery pracowite lata i oto ukazał się nowy materiał Shaw, tym razem wydany pod skrzydłami niezależnego labelu Salted Music Recordings, którego właścicielem tudzież zalożycielem jest sam Miguel Migs.  ''Free'' to album bardzo zróżnicowany - znajdziemy tu i smakowite, taneczne, house'owe kawałki jak ''Music in you'', ale też spokojne, głębokie,  przyjemnie bujające, soulowe ballady jak ''Sky high''. Miss Shaw pokazała, że coraz lepiej czuje się w ambitnych elektronicznych brzmieniach, ale i że nieobce są jej przydymione, czarne nuty. Co wyszło? Kawał dobrej roboty i świetnej muzyki. Polecam.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.sendspace.pl/file/kFGVHx8x/"&gt;enjoy!&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/SbrKzL7HZQI/AAAAAAAAANU/Qb21rOp3J10/s1600-h/free.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 399px; height: 400px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/SbrKzL7HZQI/AAAAAAAAANU/Qb21rOp3J10/s400/free.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5312781691159799042" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;P.S. Nieco pozytywnego zamieszania narobiło się w temacie festiwalowym. Ogłoszono kolejne dwie gwiazdy Heineken Open'er - Thievery Corporation i Pendulum. Jaram się bardzo jednym i drugim, toteż gdyby miało się zdarzyć, że w 1 dniu zamkną się wszystkie te 3-4 zespoły podane do tej pory, na których zobaczeniu mi zależy, to z chęcią się na ten jeden dzień wybiorę. Całość - już definitywnie nie.  Numerem jeden wśród festiwalowych wojaży na te wakacje pozostaje dla mnie wciąż londyński &lt;a href="http://www.lovebox.net/home"&gt;Lovebox&lt;/a&gt;, którego line-up jak sądzę do czerwca powiększy się o kolejne bangery, a nawet jeśli nie, to i teraz jest ich pod dostatkiem. Jednakże bardzo ucieszył mnie dzisiejszy niespodziewany obrót wydarzeń, w wyniku którego odwiedzę tegoroczną edycję festiwalu Audioriver w Płocku. Patrząc na zeszłoroczny line-up na myśl przychodzi mi tylko jedno cenzuralne słowo - WOW. Unkle, Roni Size, Danny Byrd czy 2020 Soundsystem to tylko niektóre spośród dziesiątek megagwiazd, które zagościły na zeszłorocznej edycji, a wszystko to za śmiesznie małe ceny, które w tym roku zmianom nie uległy. Mając już zabookowany nocleg pozostaje mi teraz tylko czekać na tegoroczną listę artystów, która zaczęła się od gwiazd nieco mniejszego formatu niż Roni Size, ale w przypadku tego eventu mogę mieć pewność, że nikt nie zawiedzie. Dodatkową pokusą był fakt otwarcia nowej sceny, gdzie przez 1 dzień lecieć mają dubstepy oraz d'nb, a drugiego chillout. Tak więc z masą pozytywnych emocji i nastawienia czekam na resztę i jaram się po stokroć wyjazdem. Teraz coś bardziej lokalnego - bynajmniej dla mnie i reszty Szczecinian. Rusza niebawem kolejna edycja Szczecin Music Fest. Po ogłoszeniu artystów otworzyłam szeroko oczy. Dlaczego? Nicola Conte, Orchestra Baobab, Jazz BigBand Graz,  Cronos Quartet, Calexico (!) czy Chick Corea. W naszym mieście. Jaram się przeogromnie, a chcących dowiedzieć się o samej inicjatywie nieco więcej zapraszam do oficjalnego źródła &lt;a href="http://www.koncerty.com/szczecin/"&gt;TU &lt;/a&gt;oraz nieco bardziej subiektywnie &lt;a href="http://korwytolubia.blogspot.com/2009/03/szczecin-music-fest-2009.html"&gt;TU&lt;/a&gt;.&lt;a style="font-weight: bold;" href="http://www.youtube.com/watch?v=yAkvx5L-zGE"&gt;  &lt;/a&gt;Z nieco innej muzycznej, ale nadal lokalnej szuflady - w tym roku ruszyć ma pierwsza edycja organizowanego przez radio Eska (sic!) Szczecin Rock Festival. Po wielu pertraktacjach i zgrzytach wszystkim udało się ze wszystkimi dogadać i oto mamy pierwsze wiadomości dotyczące gwiazd - Limp Bizkit, Chris Cornell, Kaiser Chiefs, Happysad ,Coma, Hey, Myslovitz i...PODOBNO Faith No More, ale ta ostatnia informacja nie jest jeszcze oficjalnie potwierdzona.  Nie to żebym nagle stała się fanką rocka, ale odezwał się mój patriotyzm lokalny , no a poza tym - jeśli taki line up doszedłby to skutku, z pewnością dla wielbicieli takich klimatów byłoby to jedno z najważniejszych wydarzeń w Polsce. Za co rzecz jasna trzymam kciuki.  Plus oczywiście kolejna edycja &lt;a href="http://www.boogiebrainfestival.pl/"&gt;Boogie Brain Festival&lt;/a&gt;....&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Lato, przybywaj.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/SVTzKmdZ6r8&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1"&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/SVTzKmdZ6r8&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3477701588281099375-260715762633092998?l=kunamanogi.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kunamanogi.blogspot.com/feeds/260715762633092998/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3477701588281099375&amp;postID=260715762633092998' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3477701588281099375/posts/default/260715762633092998'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3477701588281099375/posts/default/260715762633092998'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kunamanogi.blogspot.com/2009/03/all-night-high.html' title='all night high'/><author><name>Cookie</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11249084332894075398</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/TCW4p10V24I/AAAAAAAAAXI/4cvO9C7FvCA/S220/26913_1268224151699_1412697447_30611294_3186450_s.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/SbrKzL7HZQI/AAAAAAAAANU/Qb21rOp3J10/s72-c/free.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3477701588281099375.post-6131015996873713840</id><published>2009-03-08T15:55:00.013+01:00</published><updated>2009-03-09T21:47:46.116+01:00</updated><title type='text'>the girl and the robot</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;...dzień Kobiet, dzień Kobiet! Z tej okazji cudo prawdziwe, przedpremierowe i wyczekiwane dość długo, bo lat 4 aż, w postaci nowego, a 3 w ogóle albumu Röyksopp.  Pierwszy singiel z zapowiadanego na 23 marca krążka ''Junior'' nosi tytuł ''Happy up here''  (tak naprawde drugi po wydanym w grudniu na 10 lecie działalności artystycznej zespołu ''Happy Birthday'') i dostępny jest do ściągnięcia zupełnie legalnie i za darmo na oficjalnej stronie zespołu. Także mających opory przed ściąganiem muzyki z choćby tego bloga, bądź tych co wiedzą, że nie usuną z dysku nielegalnych megabajtów po upływie 24 godzin, odsyłam &lt;a href="http://royksopp.com/"&gt;TUTAJ&lt;/a&gt;.  Całą resztę natomiast gorąco zachęcam do zapoznania się z nowym materiałem Norwegów.  Torbjorn Brundtland i Svein Berge - założyciele zespołu, a prywatnie koledzy ze szkolnej ławki, udowodnili, że warto było czekac 4 lata na nowe wydawnictwo - co więcej, słychać wyraźnie, że panowanie bynajmniej nie próżnowali.  Norwescy mistrzowie po raz kolejny udowodnili, że ich pozycja w świecie downtempowej inteligentnej elektroniki pozostaje niezachwiana.  Tym razem zaprosili do współpracy grono wyśmienitych artystów - szwedzkie wokalistki Lykke Li i Robyn oraz Norweżkę Annelę Drecker i Karin Dreijer z The Knife, z którą to mieli okazję współpracować już przy produkcji wciąż tak samo niepokojąco poruszającego ''What Else Is There?" z albumu "The Understanding". Nowy materiał - jak najbardziej na plus. Progres, świeżość, zasłuchanie. Po przesłuchaniu tego krążka tym bardziej miło będzie gościć  Röyksopp na czerwcowym Selektorze. Piękny album, polecam.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a href="http://www.sendspace.pl/file/LysxrRHY/"&gt;enjoy!&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/SbPsMTtkrSI/AAAAAAAAANM/SnKfvP3qdNM/s1600-h/folder.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 400px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/SbPsMTtkrSI/AAAAAAAAANM/SnKfvP3qdNM/s400/folder.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5310848081793953058" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;P.S. W tym jakże szczególnym dla płci pięknej dniu, oprócz życzeń zarówno Wam, drogie czytelniczki, jak i sobie, pozwolę sobie zaprezentować wyjątkową kobietę, a na dodatek bardzo dobrze mi znaną. Meet The Real Woman czyli Głowa we własnej osobie. Tym, którzy nie wiedzą  o co chodzi i w ogóle po co to wszystko polecam bloga drogiej Agnieszki - &lt;a href="http://uwierzminaslowo.blogspot.com/"&gt;uwierzminaslowo.blogspot.com&lt;/a&gt;. Warto wiedzieć, że oprócz całej masy zalet, które moja dzisiejsza bohaterka niewątpliwie posiada, para się także śpiewem i to od lat wielu. Bardzo cieszyłam się, gdy pod koniec roku ubiegłego oznajmiła mi, że do spółki z Maciejem C. a.k.a. Cybulem - wyśmienitym szczecińskim muzykiem i producentem, nagrywa swój pierwszy w pełni autorski materiał. Na rezultaty ich poczynań czekam z niecierpliwością, a póki takowych nie opublikowali gorąco polecam covery soulowych numerów wykonane przez Głowę a.k.a. Miss Quan w roku ubiegłym. Erykah Badu, Rachelle Ferrell...Słyszane na żywo, odtwarzane w winampie, nucone przez autorkę w samochodzie - cieszą ucho.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://www.sendspace.pl/file/B4Z32OGs/"&gt;Miss Quan&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3477701588281099375-6131015996873713840?l=kunamanogi.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kunamanogi.blogspot.com/feeds/6131015996873713840/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3477701588281099375&amp;postID=6131015996873713840' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3477701588281099375/posts/default/6131015996873713840'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3477701588281099375/posts/default/6131015996873713840'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kunamanogi.blogspot.com/2009/03/girl-and-robot.html' title='the girl and the robot'/><author><name>Cookie</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11249084332894075398</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/TCW4p10V24I/AAAAAAAAAXI/4cvO9C7FvCA/S220/26913_1268224151699_1412697447_30611294_3186450_s.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/SbPsMTtkrSI/AAAAAAAAANM/SnKfvP3qdNM/s72-c/folder.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3477701588281099375.post-4803800142170033271</id><published>2009-03-06T21:42:00.011+01:00</published><updated>2009-03-06T22:56:59.290+01:00</updated><title type='text'>bango fields</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;...na weekend płyta nieco odkurzona, ale niewiele, bo z roku 2008. Ophir Kutiel znany bardziej jako Kutiman. Afrobeat plus trip hop plus funk tudzież nu funk i oto powstaje duszopozytywny album ''Kutiman''. ( tak tak, to coś jak Arash z piosenką ''Arash'' z płyty ''Arash''. No może nie do końca.) Sam bohater, biegle ogarnąwszy sztukę gry na licznych instrumentach - perkusja, keyboard czy gitary wszelakie, przez ostatnich kilka lat chętnie udzielał się w przeróżnych muzycznych projektach zarówno z rodzimymi wykonawcami jak i tymi bardziej mainstream'owymi  - choćby kolaboracja z Funk'N'Stein czy Anikuku.  Później parał się produkcją muzyczną do społki z Dj'em Sabbo, by w końcu zająć się autorskim projektem. Postanowił ów Ophir, że album musi być dopieszczony i dokładnie taki jakiego chciał - czyli esencja izraelskiego brzmienia, spora garść inspiracji z calego świata pozbierana do kupy - stare i nowe, klasyka i powiew świeżości, stary, dobry funk z lat 70, Afryka, psychodela, dub, reggae, hip hop, r'n'b i przekrój kilku elektronicznych dekad. Brzmi niewiarygodnie, ale jemu się po stokroć udało. Składnie i perfekcyjnie połączył wszystkie swoje inspiracje zamykając je w doskonałym albumie. Słuchając go, nigdy nie można być do końca pewnym czy to vintage czy może jednak coś całkiem nowego. Zwykle niechętny do przyjmowania porad i pomocy, pozwolił na gościnny udział w albumie swojej serdecznej przyjaciółce o mało oryginalnym pseudonimie Karolina. Silnie zainspirowane Billy Holiday dziewczę było przysłowiowym strzałem w dziesiątkę i doskonale wpasowało się w klimat płyty, zwłaszcza dekorując swym wokalem numery inspirowane jazzem.  Polecam naprawdę gorąco ów album - rzadko zdarza się aż taki miszmasz w tak perfekcyjnym wydaniu - pozytywna energia. Zawsze i wszędzie.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://rapidshare.com/files/200195407/Kutiman.zip.html"&gt;enjoy!&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/SbGYdcoWGVI/AAAAAAAAAM8/pjQgK-X7hOg/s1600-h/kutiman.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 400px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/SbGYdcoWGVI/AAAAAAAAAM8/pjQgK-X7hOg/s400/kutiman.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5310193067315566930" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;P.S. Miało być o Openerze po czwartkowym ogłoszeniu kolejnych trzech ''gwiazd''.... Ale chyba już mi się nie chce.  The Prodigy. Emiliana Torrini. Fat Freddy's Drop. Nie jaram się. Nie jaram się. Lubię bardzo, ale nie aż tak żeby jechać specjalnie. Jestem zdezorientowana. Jednakowoż dla podzielających mój stan ducha tudzież umysłu mam takie oto 3 przydatne linki ku pokrzepieniu kuny :)&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://www.selectorfestival.pl/art.html"&gt;selector festival&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.hiphopkemp.cz/?language=en"&gt;hip hop kemp &lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.lovebox.net/"&gt;lovebox weekender&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;...jeszcze nie wiem gdzie....ale nadchodzę.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3477701588281099375-4803800142170033271?l=kunamanogi.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kunamanogi.blogspot.com/feeds/4803800142170033271/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3477701588281099375&amp;postID=4803800142170033271' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3477701588281099375/posts/default/4803800142170033271'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3477701588281099375/posts/default/4803800142170033271'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kunamanogi.blogspot.com/2009/03/bango-fields.html' title='bango fields'/><author><name>Cookie</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11249084332894075398</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/TCW4p10V24I/AAAAAAAAAXI/4cvO9C7FvCA/S220/26913_1268224151699_1412697447_30611294_3186450_s.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/SbGYdcoWGVI/AAAAAAAAAM8/pjQgK-X7hOg/s72-c/kutiman.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3477701588281099375.post-6051276190178734483</id><published>2009-03-02T14:53:00.018+01:00</published><updated>2009-03-11T00:19:59.204+01:00</updated><title type='text'>the days of roses.</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;...welcome back, tym razem na dłużej. Znajdując się aktualnie trochę nie w pełni sił fizycznych, ale w wyśmienitej formie umysłowej, nie przedłużając przedstawiam moje nowe odkrycie, choć samo w sobie nowe wcale a wcale nie jest.  Bardzo downtempowo zaczynam sezon wiosenny 2009. Trochę trip hopowo, trochę elektronicznie, trochę lounge'owo, czyli tak jak lubię. Sprawcy tym razem pochodzą z Włoch, a na imię im Matteo Curcio i Marinella Mastrosimone co razem daje kolektyw Musetta.  Natknąwszy się przypadkiem na profil tychże na portalu MySpace odnalazłam tam bliski memu sercu utwór ''Nicotine'' i przepadłam. Muzyka dość specyficzna, niecodzienna, ale na pewno godna uwagi. Połączenie dwóch róznych muzycznych światów dało naprawdę niesamowity efekt - basista Matteo wraz ze swoim wieloletnim zamiłowaniem do niemieckiej muzyki elektronicznej, zwłaszcza w wykonaniu Kraftwerku, pasjonat kosmicznych dźwięków z lat 70 i jazzu pod każdą postacią w duecie z eteryczną Marinellą - wielbicielką progresywnego rocka, włoskich lat 70 i muzyki...indiańskiej.  Z tego nie mogła powstać nuda. Choć projekt zwykle opisywany jest jako przedstawiciel lounge'u, to dzieje sie w nim o wiele więcej. Szerokie grono inspiracji - od muzyki ze starych kryminałów, przez sztukę aż po science fiction tworzy wielce eklektyczną i interesującą mieszankę. Chciałoby się rzec, że nie do podrobienia - a jednak kilka nut kojarzy mi się mimowolnie ze Slow Train Soul i Koop, a i nieco Cocteau Twins... Jako ciekawostkę dodam, iż muzycy z Musetty często współpracują przy organizacji pokazów włoskich topowych projektanów mody. Debiutancki album ''Mice to meet you'' to wynik kolaboracji z brytyjskim producentem Robem Ellisem, znanych ze współpracy z takimi postaciami jak PJ Harvey czy Melissa Etheridge.  Każdy występ Włochów to podobno niesamowite show, z wieloma granymi na żywo remiksami i osobno dobieranymi wizualicjami, gdyż członkowie zespołu parają się także vj'ingiem.  Polecam! :&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a href="http://rapidshare.com/files/90960983/MT_M_.rar"&gt;&lt;br /&gt;enjoy!&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/Sawv-COZCvI/AAAAAAAAAM0/kE9LxaCPrNU/s1600-h/cover.jpeg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 400px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/Sawv-COZCvI/AAAAAAAAAM0/kE9LxaCPrNU/s400/cover.jpeg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5308670803558599410" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;P.S. Jako że powróciłam i nie mam nad sobą żadnych limitów czasowych, mogę spokojnie wyrzucić z siebie to co leży mi na wątrobie od niemal dwóch tygodni. Heineken Open'er Festival 2009. How fuckin' low is that.  Mamy początek marca. Od jesieni nauczona doświadczeniem lat, a zwłaszcza roku ubiegłego czekam na bangery...i czekam i czekam i czekam. Ja rozumiem, że indie rok jest obecnie niebywale popularny i ma rzesze fanów i że jest szał i w ogole ale KURWA. W chwili obecnej line up przedstawia się nastepująco : rock i pochodne - Arctic Monkeys, Gossip. Kings Of Leon, Madness, Placebo, Speed Caravan, The Kooks. Inne gwiazdy - Crystal Castles, Basement Jaxx i Moby. Jeśli ktoś ma życzenie można dopisac jeszcze Duffy.  Ani jednej gwiazdy hip hop. Nic. Zero. Bilety są już po podwyżce, a nam się zrobił indie rockowy festiwal modnych wykonawców. I chwała im za to, niech dla każdego będzie coś miłego, cieszę się za fanów Placebo, że mają w tym roku swoją mekkę. Jednakże nie bardzo rozumiem działania Alter Artu i dalsze ich plany. Coś - nie - bangla.  Nie ukrywam jednak swojego rozczarowania jeśli rzeczywiście władze festiwalu chcą zmienić jego profil - wciąż mam w pamięci fantastyczną atmosferę na zeszłorocznym evencie i jest mi trochę smutno, że prawdopodobnie nie zaznam jej już w tym roku, tym bardziej że po informacji jakoby festiwal przedłużony został o jedną dobę, spodziewałam się czegoś zgoła innego. Promykiem słońca tudzież nadziei pozostaje jednak nowe dziecko Alter Artu - krakowski Selector Festival 2009. Röyksopp! Franz Ferdinand, Fischerspooner, którego zeszłoroczny openerowy performance wciąż tkwi w mojej pamięci, Dizzee Rascal, Orbital i New Young Pony Club. Inaczej prawda? A to dopiero początek line upu. Jeśli prawdą jest, że Alter Art zamierza podzielić nieco muzyczną publikę na rockowy, alternatywny Heineken Opener i nieco bardziej eklektyczny z naciskiem na elektronikę Selector, to ja się jaram. Zajmie pewnie trochę czasu nim Selector nabędzie openerowego fejmu, ale jestem jak najbardziej za alternatywą dla trómiejskiego festiwalu. Choć nie ukrywam, że jestem nieco zdezorientowana zaistniałą sytuacją i wciąż jeszcze spokojnie poczekam na resztę artystów. W czwartek kolejni trzej artyści - i jeśli będą to np. The Killers, Coldplay i 30 Seconds To Mars - nie jadę.  I nie to, że jestem zamknięta muzycznie i nie chcę się otworzyć na nowe horyzonty - dajcie mi w 1 dniu Kings Of Leon, N.E.R.D. i Daft Punk, a nie pisnę słówkiem. Macie inne przemyślenia na ten temat? Chętnie poznam.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;P.S.2. Żeby nie było tak pesymistycznie małe gadżety muzyczne w postaci dwóch świeżutkich singli Kero One'a , w tym jednego ze znanym mi/nam/Szczecinianom skądinąd Benem Westbeechem. Nie ukrywam, że od parunastu miesięcy czekam na mający pdoobno pojawić się w marcu nowy materiał Kero, a po przesłuchaniu tychże dwóch wycieków apetyt rośnie mi jeszcze bardziej.  Swojej miłości do tego uroczego Kalifornijczyka po raz wtóry opisywać nie będę, powiem za to krótko - WOW. Właśnie na takiego Kero czekam. Enjoy!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://www.zshare.net/audio/561595651fb28e73/"&gt;Kero One - Welcome To The Bay&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.zshare.net/audio/56159901cc036edb/"&gt;Kero One ft. Ben Westbeech - When The Sun Comes&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;P.S.3. Nieco prywaty choć nie do końca. Bardzo miło było mi zauważyć, iż adres na Kunę widnieje na odwiedzanej przeze mnie często &lt;a href="http://soulbowl.pl/"&gt;soulbowl.pl&lt;/a&gt;.  Wszakże nie od dziś jest to jedna z zakładek w moim komputerze i choć nie zawsze zgadzam się z recenzjami tam zamieszczanymi (no offence - najbardziej subiektywny temat świata), to chętnie sięgam po codzienną porcję newsów. Dlatego cieszę się, że moj skromny blog, a tym samym moja praca została doceniona i postaram się trzymać formę :)&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3477701588281099375-6051276190178734483?l=kunamanogi.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kunamanogi.blogspot.com/feeds/6051276190178734483/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3477701588281099375&amp;postID=6051276190178734483' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3477701588281099375/posts/default/6051276190178734483'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3477701588281099375/posts/default/6051276190178734483'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kunamanogi.blogspot.com/2009/03/days-of-roses.html' title='the days of roses.'/><author><name>Cookie</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11249084332894075398</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/TCW4p10V24I/AAAAAAAAAXI/4cvO9C7FvCA/S220/26913_1268224151699_1412697447_30611294_3186450_s.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/Sawv-COZCvI/AAAAAAAAAM0/kE9LxaCPrNU/s72-c/cover.jpeg' height='72' width='72'/><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3477701588281099375.post-6948129858985732784</id><published>2009-02-21T13:30:00.006+01:00</published><updated>2009-02-21T18:57:36.060+01:00</updated><title type='text'>afro love forest</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;...tygodniowa przerwa, w perspektywie kolejna, notka ekspresowa, czasu mało, na uszach Kinny. Odkryta czas jakis temu, odsluchana i wrzucona do folderu z reszta mojego muzycznego inwentarza. Jakze nieslusznie! Miala byc Stacy Epps, mial byc pozniej K'Naan, ale nie, och nie, to ta wlasnie niewiasta zasluguje na chwile uwagi. Jedna rzecz wystarczyla mi zeby stac sie fanka zanim komputer zassal wszystkie megabajty plyty - &lt;a href="http://www.tru-thoughts.co.uk/"&gt;Tru Thoughts&lt;/a&gt;. Ulubiona ma wytwornia, opisywana juz kiedys nie raz i nie dwa i nie trzy nawet.  Sama zas dzisiejsza bohaterka, ktorej rzeczywiste dane brzmia Caitlin Simpson, ma w zylach krew jamajska, krew indianska, w paszporcie napis, iz urodzona w Kanadzie, z adresem zamieszkania w Norwegii. Ciekawa ta mieszanka dala niesamowity efekt widoczny na albumie ''Idle Forest Of Chit Chat '' wydanym w tym roku. Spiewaczka operowa z powolania i wyksztalcenia,  aktualnie bujajaca w milych soulowo - eksperymentalno - wokalnych klimatach. Zdarzylo jej sie pisac teksty dla Massive Attack, wspolpracowac zas z takimi gwiazdami jak TM Juke, Nostalgia 77, Hint, Diesler, Quantic czy Souldrop.  Udany, bardzo udany debiut, pozycja obowiazkowa, wyborni goscie, tluste bity, niesamowite instrumenty, ciekawe teksty i ladna buzia. Polecam, namawiam, zycze milego sluchania :&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://rapidshare.com/files/200100068/K_I_F_O_CH.rar"&gt;enjoy!&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/SaA_ykZAyaI/AAAAAAAAAMU/1vMXWEq2J6U/s1600-h/idleforestofchitchat.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 355px; height: 355px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/SaA_ykZAyaI/AAAAAAAAAMU/1vMXWEq2J6U/s400/idleforestofchitchat.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5305310499037039010" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;P.S. Jak juz wspominalam w perspektywie kolejna przerwa w liczbie dni siedmiu, spowodowana szusem narciarskim w gorach polskich. Obiecuje poprawe po powrocie i kilka ciekawych przemyslen festiwalowych, kilka nowinek, kilka podziekowan i na pewno kilka niezlych plyt. Tymczasem przestawiam sie na...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/SaBAV9byy3I/AAAAAAAAAMc/xkbzli9Df7E/s1600-h/z2863158X.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 300px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/SaBAV9byy3I/AAAAAAAAAMc/xkbzli9Df7E/s400/z2863158X.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5305311107055012722" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;stay tuned! :)&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3477701588281099375-6948129858985732784?l=kunamanogi.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kunamanogi.blogspot.com/feeds/6948129858985732784/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3477701588281099375&amp;postID=6948129858985732784' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3477701588281099375/posts/default/6948129858985732784'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3477701588281099375/posts/default/6948129858985732784'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kunamanogi.blogspot.com/2009/02/afro-love-forest.html' title='afro love forest'/><author><name>Cookie</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11249084332894075398</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/TCW4p10V24I/AAAAAAAAAXI/4cvO9C7FvCA/S220/26913_1268224151699_1412697447_30611294_3186450_s.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/SaA_ykZAyaI/AAAAAAAAAMU/1vMXWEq2J6U/s72-c/idleforestofchitchat.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3477701588281099375.post-3718186719154403860</id><published>2009-02-14T12:18:00.009+01:00</published><updated>2009-02-14T13:45:37.620+01:00</updated><title type='text'>Me &amp; Mr Jones</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;...dzień dobry, dziś święty walenty! Miłe niespodzianki, buziaki, kwiaty, laurki, posłańcy, walentynki, czekoladki i przerwane błony dziewicze. Również i ja oddaję się uciechom tego miłego jakby nie patrzeć zwyczaju i to już od wczoraj. Wiadomo, ze każda Specjalna Okazja wymaga specjalnej oprawy muzycznej. I ja mam coś na tę okazję. Jedna z trzech kompilacji wydanych pod szyldem opisywanej przeze mnie już jakiś czas temu wytwórnię Blue Note.  Po ''Home Cookin'' i ''Say It Loud'' czas na swingowo-jazzową kompilację zatytułowaną ''Tender Feelin's''.  Znajdziecie tu największe gwiazdy jazzu, najlepsze wokale, najpiękniejsze instrumentale i największe klasyki, a wszystko to wykonaniu takich osobostości jak  Minnie Riperton, Marlena Shaw, Labi Siffre, Bobby Womack, Maze, Gene Harris, Donald Byrd czy Lou Rawl. Nastrojowo, przebojowo i mile bujająco. Pozycja obowiązkowa, a goszcząca w głośnikach dziś - sukces gwarantowany.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;a href="http://www.sendspace.pl/file/6NBJ4WSU/"&gt;&lt;br /&gt;enjoy!&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/SZavCTV2pJI/AAAAAAAAALk/dT1b7AW3q0s/s1600-h/folder.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 356px; height: 353px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/SZavCTV2pJI/AAAAAAAAALk/dT1b7AW3q0s/s400/folder.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5302618065361872018" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;P.S.  W Wielkiej Brytanii z okazji tegorocznego Święta Zakochanych zrobiono plebiscyt na 10 utworów najbardziej lubianych podczas uprawiania seksu.  Mamy i powielane od lat w tego typu wyliczankach klasyki jak i kilka nowości - między innymi tegorocznych heinekenowców Kings Of Leon. Ale Celine i ''My heart will go on''? Najgorzej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;1. Marvin Gaye - Sexual Healing&lt;br /&gt;2. Marvin Gaye - Let's Get It On&lt;br /&gt;3. The Commodores - Three Times a Lady&lt;br /&gt;4. Barry White - You're My First, My Last, My Everything&lt;br /&gt;5. James Blunt - You're Beautiful  (omg)&lt;br /&gt;6. Chris de Burgh - Lady In Red&lt;br /&gt;7. Aerosmith - Don't Wanna Miss A Thing&lt;br /&gt;8. Kings of Leon - Sex On Fire&lt;br /&gt;9. Celine Dion - My Heart Will Go On&lt;br /&gt;10. Barry White - Can't Get Enough Of Your Love Babe&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;P.S. Trochę prywaty.  Nie mogę w tym miłym dniu nie wspomnieć o swoim &lt;a href="http://www.korwytolubia.blogspot.com/"&gt;Lubym&lt;/a&gt;, który już od wczorajszego wieczora zaskakuje mnie co i rusz nowymi niespodziankami. Wszakże nie codziennie dostaję Nerdy na wyłączność czy posłańca z kwiatami o poranku.  Z mojej strony piosenka za jeden uśmiech z dedykacją. Opisywany już przeze mnie Jerry Dimmer a.k.a. Dim Dim (&lt;a href="http://kunamanogi.blogspot.com/2009/01/pityfukk-player.html"&gt;przypomnienie tutaj&lt;/a&gt;) i fantastyczny utwór ''Always On My Mind''. Zasłuchuję sie namiętnie od dni kilku, gdyż dawno już żadnen utwór nie przysporzył tylu miłych wrażeń i popzytywnych wibracji. My Own Owieczce i wszystkim innym, którzy z tą radosną piosnką chcą się zapoznać :&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;a href="http://www.sendspace.pl/file/XTnzegzY/"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://www.sendspace.pl/file/XTnzegzY/"&gt;Jerry Dimmer - Always On My Mind &lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/SZa6KfVVprI/AAAAAAAAAL8/cUPPfilXkpE/s1600-h/sheep.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 313px; height: 162px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/SZa6KfVVprI/AAAAAAAAAL8/cUPPfilXkpE/s400/sheep.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5302630300647794354" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;+ gratis jeden z moich Top 40 Ever, w sam raz na dzis :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/lEAvJJRmOvQ&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1"&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/lEAvJJRmOvQ&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3477701588281099375-3718186719154403860?l=kunamanogi.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kunamanogi.blogspot.com/feeds/3718186719154403860/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3477701588281099375&amp;postID=3718186719154403860' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3477701588281099375/posts/default/3718186719154403860'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3477701588281099375/posts/default/3718186719154403860'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kunamanogi.blogspot.com/2009/02/me-mr-jones.html' title='Me &amp; Mr Jones'/><author><name>Cookie</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11249084332894075398</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/TCW4p10V24I/AAAAAAAAAXI/4cvO9C7FvCA/S220/26913_1268224151699_1412697447_30611294_3186450_s.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/SZavCTV2pJI/AAAAAAAAALk/dT1b7AW3q0s/s72-c/folder.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3477701588281099375.post-4901153569684788782</id><published>2009-02-11T20:23:00.010+01:00</published><updated>2009-02-12T00:04:30.025+01:00</updated><title type='text'>southern rock</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;...właśnie ogłoszno pierwszą main stage'ową gwiazdę tegorocznej edycji Heineken Open'er! Wsłuchując się w głosy w studio programu trzeciego polskiego radia i o tym, że ten zespół po raz pierwszy w Polsce i że gra raz mocniej raz delikatniej serce zabiło mi szybciej - tak, to muszą być N.E.R.D.!!! Niestety Mikołaj Ziółkowski a.k.a. Zioło (nie mylić z A. Zielińskim a.k.a. Zielu) w mig rozwiał moje złudne nadzieje. Choć w sumie i tak uśmiech pojawił się na mej twarzy - headlinerami Open'er Festival okazali się być Kings Of Leon! Nie jest to wszakże TEN banger, na którego wciąż czekam, ale o wiele szybciej mnie na tegoroczną edycję przyciągną rodzinni rockmeni z USA niż powiedzmy Gossip czy Placebo.  W kwestii króciótkiego info - trzej bracia wraz z kuzynem, Tennessee. Grają mieszankę hard rocka, southern rocka, bluesa i garage rocka.  Ciekawostką jest fakt, że choć rodowici Amerykanie, to największe sukcesy odnoszą w Europie, zwłaszcza w Wielkiej Brytanii. Rzeczywiście nawet nie zgłębiwszy ich dorobku muzycznego czy podstawowego info kto z kim i gdzie, zauważyłam jakiś czas temu na portalach i forach wszelakich, że mają naprawdę dużą rzeszę wielbicieli. Toteż i ja posłuchałam i podoba mi się. W końcu jakas gwiazda z prawdziwego zdarzenia w do-tej-pory-tegorocznym śmierdzącym zdechłym jesiotrem line-upie. Choć cały czas czekam na więcej, czekam na więcej z innych muzycznych szufladek. A tymczasem, tym którzy podobnie jak ja dopiero zaznajamiają się w twórczością Kings Of Leon bądź już są fanami, a nie mają - wydany w zeszłym roku album ''Only By The Night'' :&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.mediafire.com/?pflmknqgjgt"&gt;enjoy!&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/SZMsOqHTh9I/AAAAAAAAALc/EIpYG3pLlkE/s1600-h/z5698826X.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 375px; height: 375px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/SZMsOqHTh9I/AAAAAAAAALc/EIpYG3pLlkE/s400/z5698826X.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5301629816679925714" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;A tak prezentują się na żywo live  - Kings Of Leon ''Use Somebody'' :&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/B1HXVlqexz4&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1"&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/B1HXVlqexz4&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3477701588281099375-4901153569684788782?l=kunamanogi.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kunamanogi.blogspot.com/feeds/4901153569684788782/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3477701588281099375&amp;postID=4901153569684788782' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3477701588281099375/posts/default/4901153569684788782'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3477701588281099375/posts/default/4901153569684788782'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kunamanogi.blogspot.com/2009/02/southern-rock.html' title='southern rock'/><author><name>Cookie</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11249084332894075398</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/TCW4p10V24I/AAAAAAAAAXI/4cvO9C7FvCA/S220/26913_1268224151699_1412697447_30611294_3186450_s.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/SZMsOqHTh9I/AAAAAAAAALc/EIpYG3pLlkE/s72-c/z5698826X.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3477701588281099375.post-4659918972319437934</id><published>2009-02-10T19:54:00.013+01:00</published><updated>2009-02-10T21:26:20.681+01:00</updated><title type='text'>river rise</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;...in stores now! cóż takiego? Nowy album soulowej wokalistki (jakże niesłusznie nazywanej przez niektórych drugą Erykah Badu) zwanej India.Arie. Dziś właśnie , 10 lutego album zatytułowany ''&lt;i&gt;Testimony: Vol. 2, Love &amp;amp; Politics'',  &lt;/i&gt;czyli druga część wydanego 3 lata temu ''&lt;i&gt;Testimony: Vol. 1, Life &amp;amp; Relationship'', &lt;/i&gt;trafił na półki sklepowe. W akcie sympatii do wszystkich słuchaczy tejże wokalistki oraz chcących owymi zostać, czym prędzej umieszczam płytę na tymże blogu. India Arie Simpson, bo tak brzmi jej pełne nazwisko, kończy w tym roku 34 lata, ale z przykrością muszę stwierdzić, że nie bardzo słychać to w nowym materiale. Co więcej - mam nieodparte wrażenie, że dokładnie to wszystko już było.  Przesłuchując 4 album Indii nieco się zawiodłam, ale mam nadzieję, że to tylko moje wrażenie i znajdą się wielbiciele tych bardzo spokojnych, bardzo chwilami rzewnych i niestety nieco nudnych nut. Ciekawostką jest fakt, że matka Indii - Mrs. Joyce nagrywała niegdyś w Motown, zaś ojciec Ralph Simpson był graczem NBA.  Córka poszła zdecydowanie w ślady matki - pisze teksty, produkuje, perfekcyjnie opanowała grę na flecie oraz gitarze akustycznej, a od debiutanckiego ''Acoustic Soul'' w 2001 roku, zaskarbiła sobie sympatię całkiem sporej rzeszy publiczności.  Co do nowego albumu - bardzo spokojny, bardzo stonowany, chwilami słychać inspirację gospel, chwilami nawet country. Bardzo emocjonalny, wręcz duchowy, osobisty materiał. Dużo o wojnie, o człowieku i jego pokrętnej naturze  i - rzecz jasna - o miłości. Osobiście nieco mnie znudził, ale to ocena subiektywna. Sprawdźcie.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://rs38.rapidshare.com/files/195731762/IAT2L_P_Vic.zip"&gt;enjoy!&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/SZHaOETWjWI/AAAAAAAAALU/ZpYTvuNS8ZM/s1600-h/00-Cover-STaT.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 400px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/SZHaOETWjWI/AAAAAAAAALU/ZpYTvuNS8ZM/s400/00-Cover-STaT.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5301258171599719778" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Uwaga! Biorąc pod uwagę, że album trafił dziś na półki sklepowe, mogą pojawić się problemy przy ściąganiu - przeciążone serwery, konieczność odświeżania strony co kilka minut aż do oporu, co nie jest moją winą, a dużego zainteresowania płytą, więc proszę o cierpliwość. A tym, u których jest ona materiałem deficytowym, polecam w tzw. międzyczasie klip do pierwszego singla w duecie z Musiq Soulchild :&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;''Chocolate High''&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="480" height="295"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/OeHnRkFCIzE&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1"&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/OeHnRkFCIzE&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="380" height="295"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;P.S.  Tym, którzy niekoniecznie gustują w nowościach neo-soulowych, polecam Groove Armadę w remiksie filadelfijskiego DJ'a i producenta imieniem (pseudonimem) Diplo.  Wszystkich osiągnięć artystycznych tego pana wymienić w krótkiej notce nie sposób, toteż odsyłam na &lt;a href="http://www.myspace.com/diplo"&gt;MySpace&lt;/a&gt;.  Tym razem pokusił się on o house'owy remiks utworu ''Pull Up (Crank It Up)''. Dla wielbicieli, do ściągnięcia &lt;a href="http://rapidshare.com/files/196326561/Groove_Armada_-_Pull_Up__Crank_It_Up__Mad_Decent_Diplo_rmx.mp3.html"&gt;TUTAJ&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;P.S. 2. 25-go lutego bieżącego roku w Brixton Academy w sercu Londynu odbędzie się wręczenie nagród Shockwaves NME 2009.  Wciąż jeszcze można oddawać głosy na swych ulubionych artystów &lt;a href="http://www.nme.com/awardsvote"&gt;na stronie NME&lt;/a&gt;. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3477701588281099375-4659918972319437934?l=kunamanogi.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kunamanogi.blogspot.com/feeds/4659918972319437934/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3477701588281099375&amp;postID=4659918972319437934' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3477701588281099375/posts/default/4659918972319437934'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3477701588281099375/posts/default/4659918972319437934'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kunamanogi.blogspot.com/2009/02/river-rise.html' title='river rise'/><author><name>Cookie</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11249084332894075398</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/TCW4p10V24I/AAAAAAAAAXI/4cvO9C7FvCA/S220/26913_1268224151699_1412697447_30611294_3186450_s.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/SZHaOETWjWI/AAAAAAAAALU/ZpYTvuNS8ZM/s72-c/00-Cover-STaT.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3477701588281099375.post-1753207662677464286</id><published>2009-02-05T18:19:00.018+01:00</published><updated>2009-02-05T20:53:53.442+01:00</updated><title type='text'>something special</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify; color: rgb(255, 255, 255);"&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 255, 255);"&gt;...istotnie, dziś specjały, smakołyki i nowości. Najpierw świeżuteńki, brand new album De-Phazz z gościnnym udziałem orkiestry zza naszej zachodniej granicy. Premiera tegoż dzieła planowana była co prawda na jesień ubiegłego roku, ale kuniec końców pojawił się na początku lutego. Darzę ów niemiecki band niemałą sympatią, trochę sentymentem nawet, dlatego wielka była moja radość gdy przesłuchałam nowy (choć w sumie stary) materiał. Pita Baumgartnera wraz z reszta muzyków poznałam przy okazji krążka ''Godsdog'' i od razu przeglądając internetowe czeluści zaczęłam zasłuchiwać się w pozostałych albumach grupy, co zresztą czynię do dziś. Wspaniałe brzmienie klasycznego lounge'u, trochę soulowo, trochę latynosko, pojawia się także trip hop i drum and bass. Z pozoru miszmasz, w efekcie daje De-Phazz tę właśnie unikalność. Pit jako lider i przywódca formacji z każdym nowym albumem angażuje w jego powstawanie innych muzyków. Jednak stale od lat wspomagają go charyzmatyczna wokalistka Pat Appleton oraz równie utalentowany Karl Frierson.  Najnowszy album ''Big'', to nic innego jak garść utworów z róznych&lt;/span&gt; albumów  w aranżacji znakomitych muzyków  z &lt;span style="color: rgb(255, 255, 255);"&gt;orkiestry The Radio Big Band Frankfurt, pod kierownictwem &lt;/span&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 255, 255);"&gt;Jörga Kellera.  Bardzo przyjemny materiał, szczególnie nowa odsłona jednego z moich top 20 ever - ''Jazz Music''. Polecam bardzo.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="color: rgb(204, 204, 204);"&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://rapidshare.com/files/193101243/DPB.rar"&gt;enjoy!&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;a style="color: rgb(204, 204, 204);" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/SYszn3wwCCI/AAAAAAAAALM/8MK3LQq5hgk/s1600-h/VAb7rKTnpT.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 350px; height: 308px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/SYszn3wwCCI/AAAAAAAAALM/8MK3LQq5hgk/s400/VAb7rKTnpT.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5299386146607859746" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 255, 255);"&gt;P.S.  Nieco prywaty. Antyradio postanowiło wspomóc początkujących oraz pewnie obiecujących muzyków rockowych za pomocą ''Festiwalu Młodych Talentów''.  Nie byłoby dla mnie w tej nowinie nic poruszającego, wszakże gustuję w nieco odmiennych klimatach muzycznych, ALE - jeden ze startujących z konkursie zespołów należy do mego kuzyna. Patrząc na drzewo genealogiczne naszej uroczej rodziny, nie sposób nazwać nas kuzynami - w rzeczywistości Michał (pseudonim artystyczny Stempel) jest moim wujkiem. Ale co to za wujek, który jest 4 lata starszy? Bez sensu :) Tak więc mój wujek a.k.a. kuzyn od lat kilku oddaje się swojej pasji jaką jest muzyka rockowa i gitara. Nie ogranicza się jednak do amatorskiego rzępolenia  w zakamarkach swojej piwnicy - wraz z przyjaciółmi nagrywa i koncertuje na terenie naszego kraju jako grupa Jack Daniels Overdrive. Jaram się niezmiernie, bo mieć w rodzinie muzyka to fajowa sprawa, nawet jeśli nuty pochodzą ze zgoła innej partytury. Ponadto Stempel to równy gość i mam nadzieję, że w końcu w tym roku wybierze się do Szczecina by poznać hulaszcze życie pozostałej części rodziny.  Gorąco zachęcam do głosowania na chłopaków z Jack Daniels Overdrive. Możecie to zrobić klikając &lt;/span&gt;&lt;a style="color: rgb(255, 255, 255);" href="http://warszawa.antyradio.pl/index.html?id=75&amp;amp;m=1"&gt;TUTAJ&lt;/a&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 255, 255);"&gt;. Klikać można raz dziennie do czego namawiam, wszakże rodzinę warto wspierać :) A jeśli zainteresowała was ta historia bądź sam zespoł zapraszam na oficjalny websajt - &lt;/span&gt;&lt;a style="color: rgb(255, 255, 255);" href="http://www.jdoverdrive.pl/pl/main.html"&gt;www.jdoverdrive.pl&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 255, 255);"&gt;P.S.2 Bystry obserwator czytelnik z pewnością zauważył brak tęczowego music boxa zwykle przyczajonego po prawej stronie. Zamiast tego pojawiło się za to okienko last.fm'owe. Chcesz wiedzieć czego słucham w tej chwili lub parę chwil temu lub czego słuchają moje last.fm'owe ziomy lub o co w ogóle chodzi? Se zobacz i se sprawdź.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 255, 255);"&gt;P.S.3 Dziś po godzinie 20 czyli juz lada moment w jednej z audycji radiowych usłyszymy nazwy kolejnych artystów mających zaszczycić swą obecnością tegoroczny Heineken Opener. Wszelkie newsy, info tudzież próbki materiałów jak zwykle postaram się prędko zamieścić na kunie.  W sensie, że blogu, nie że ten no :) Stay tuned!&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;edit: no i po ogłoszeniach - Duffy, The Ting Tings oraz Buraka Som Sistema. Pozostawię to bez komentarza. Jeśli jednak macie ochotę - be my guests ;|&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3477701588281099375-1753207662677464286?l=kunamanogi.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kunamanogi.blogspot.com/feeds/1753207662677464286/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3477701588281099375&amp;postID=1753207662677464286' title='Komentarze (9)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3477701588281099375/posts/default/1753207662677464286'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3477701588281099375/posts/default/1753207662677464286'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kunamanogi.blogspot.com/2009/02/something-special.html' title='something special'/><author><name>Cookie</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11249084332894075398</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/TCW4p10V24I/AAAAAAAAAXI/4cvO9C7FvCA/S220/26913_1268224151699_1412697447_30611294_3186450_s.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/SYszn3wwCCI/AAAAAAAAALM/8MK3LQq5hgk/s72-c/VAb7rKTnpT.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>9</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3477701588281099375.post-3211335337387754014</id><published>2009-01-30T13:56:00.007+01:00</published><updated>2009-01-30T14:28:53.056+01:00</updated><title type='text'>exodus</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;...dziś krotko, troche newsow, troche dobrych, a troche nie do konca, choc moze dla jednych to dobrze, a dla innych nie. Albo odwrotnie. Najpierw swiezy album grupy The Cinematic Orchestra.  Gwoli przypomnienia lub zaznajomienia niezaznajomionych - Brytyjczycy, koniec lat 90,  Ninja Tune,  nu-jazz, troche jazzu, troche elektroniki.  Wydali wlasnie soundtrack do nowej produkcji Disney'a, w wlasciwie Disneynature - ''The Crimson Wing: Mystery of the Flamingos''.  Mowa o francuskim filmie dokumentujacym cykl zycia tych uroczych, rozowych stworzen, sam obraz zas nakrecono w Polnocnej Tanzanii. Goraco polecam ow soundtrack, gdzie muzykow z Cinematic Orchestry wspomogli dodatkowo London Metropolitan Orchestra. Bardzo piekne, bardzo spokojne, idealne do relaksu, zasypiania kojace dzwieki. Polecam.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://rapidshare.com/files/182034782/cine.zip"&gt;enjoy!&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/SYL8RcleIBI/AAAAAAAAAK8/xFHBsWFOVCs/s1600-h/The+Cinematic+Orchestra+-+Les+Ailes+Pourpres+%282009%29.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 398px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/SYL8RcleIBI/AAAAAAAAAK8/xFHBsWFOVCs/s400/The+Cinematic+Orchestra+-+Les+Ailes+Pourpres+%282009%29.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5297073488402456594" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Co nieco o &lt;a href="http://www.opener.pl/pl"&gt;Heineken Open'er 2009&lt;/a&gt;. Nauczona doswiadczeniem zeszlorocznym, od listopada wyczekiwalam wielkich nazwisk, zwlaszcza po informacji, iz festiwal ma trwac dobe dluzej niz mialo to miejsce w ubieglych latach. Alter Art wystawil moja cierpliwosc na nie lada probe, by w koncu na koniec stycznia uraczyc mnie nazwami trzech pierwszych gwiazd. Fajerwerkow nie ma , czuje sie co wiecej nieco zawiedziona tegoroczna posucha. Marudze, gdyz lubie i i tak wybieram sie na tegoroczna edycje festiwalu, bo nie o to tu chodzi. Jednakze gdy po kilku miesiacach czekania slysze o The Gossip, Placebo i Madness, cos tu jest nie halo. Nie umniejszam absolutnie roli  zadnej z tych postaci, jednakze na nieco ponad dwa tygodnie przed podwyzka cen karnetow, liczylam na prawdziwe bangery.  The Gossip - ujdzie, choc szalu nie ma. Placebo - totalnie nie moje kimaty, nie jaram sie i jak dla mnie mogliby w ogole nie istniec. Madness - dinozaury ska, oldskul i chetnie sie na tenze wystep wybiore jesli nie bedzie kolidowal z czyms mimo wszystko ciekawszym. A ja nadal czekam...&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;Madness - Our House&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/KwIe_sjKeAY&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1"&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/KwIe_sjKeAY&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;The Gossip - Don't make waves&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/UD0zWrs5tgc&amp;hl=pl&amp;fs=1"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/UD0zWrs5tgc&amp;hl=pl&amp;fs=1" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;Placebo - Every you, every me&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/R-fJ9ROrW08&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1"&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/R-fJ9ROrW08&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;ehh....&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3477701588281099375-3211335337387754014?l=kunamanogi.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kunamanogi.blogspot.com/feeds/3211335337387754014/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3477701588281099375&amp;postID=3211335337387754014' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3477701588281099375/posts/default/3211335337387754014'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3477701588281099375/posts/default/3211335337387754014'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kunamanogi.blogspot.com/2009/01/exodus.html' title='exodus'/><author><name>Cookie</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11249084332894075398</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/TCW4p10V24I/AAAAAAAAAXI/4cvO9C7FvCA/S220/26913_1268224151699_1412697447_30611294_3186450_s.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/SYL8RcleIBI/AAAAAAAAAK8/xFHBsWFOVCs/s72-c/The+Cinematic+Orchestra+-+Les+Ailes+Pourpres+%282009%29.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3477701588281099375.post-4230083435450252614</id><published>2009-01-28T19:48:00.031+01:00</published><updated>2009-01-28T21:17:18.943+01:00</updated><title type='text'>pityfukk player</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;...prawie-ze-tydzien przerwy, porankow, popoludni i wieczorow, troche pracy, troche rubasznosci, troche lenistwa, troche uciech, troche boligardła, troche kalorii, troche dobrego humoru i troche kilobajtow muzycznych przyniosl byl on mnie.  Jednakze na chwile najdluzsza usmiech zagoscil na mej twarzy po zapoznaniu sie z tworczoscia tego pana. Jerry Dimmer! Przemmmily i przeuroczy czlowiek, tym razem z Belgii.  Zaznajamiajac sie z jego barwnym zyciorysem, zwlaszcza w erze przedmuzycznej, nie moglam oprzec sie wrazeniu, ze przypomina mi to mego &lt;a href="http://korwytolubia.blogspot.com/2009/01/sens-ycia-wg-owcy-pythona.html"&gt;Owczego kunkubenta&lt;/a&gt;, co rzecz jasna zdecydowanie zadzialalo na korzysc naszego dzisiejszego bohatera.  Fantastyczny kociolek pelen elektroniki, funku, instrumentali, szczypty popu i sporej ilosci pozytywnych wibracji.  Dim Dim paral sie w zyciu wieloma zajeciami - zawsze odmawial podjecia ''normalnej'' pracy i chwala mu za to, bo zdecydowanie duza bledem byloby stracenie go na rzecz nudnego pseudobiznesmena w przepoconym garniturku.  Zajmowal sie za to np. rysowaniem komiksow, postaci do kreskowek, ilustrowal ksiazki dla dzieci i tworzyl gry komputerowe, by pozniej nieco zmienic kierunek na tory muzyczne, ot chocby produkowanie albumow kilku europejskich topowych zespolow pop. Fenomen Dim Dima polega na niesamowitej harmonii laczacej rysowane przez niego postaci z tworzonymi utworami - te pierwsze zdaja sie wrecz ilustrowac jego muzyke. Na przestrzeni lat pracy arystycznej, Jerry wyrobil sobie wlasny, niepowtarzalny styl i ciezko jego kreske pomylic z jakakolwiek inna.  Fascynacja Japonia i Ameryka, kultura, muzyka, troche psychodeli i troche egzotyki - wszystkie te pasje lacza sie w jedna calosc, latwa do zaobserwowania przede wszystkim w wyrobach plastycznych. Ja pragne dzis zaprezentowac  szosty w karierze longplay zatytulowany ''Whip'', a takze kilka prac Dim Dima. Duzo koloru, duzo energii, duzo dobrych dzwiekow.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://rapidshare.com/files/188922379/DD-W.zip"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;   &lt;/span&gt;enjoy!&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/SYCvDxtdgqI/AAAAAAAAAKU/F0jiukZYDYM/s1600-h/00-dim_dim-whip-2008-inlay.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 390px; height: 305px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/SYCvDxtdgqI/AAAAAAAAAKU/F0jiukZYDYM/s400/00-dim_dim-whip-2008-inlay.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5296425641206186658" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;                                                            &lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="color: rgb(255, 0, 0);"&gt; some art show:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/SYCwq6x36AI/AAAAAAAAAKc/nUs6a-Czb1E/s1600-h/phpThumb_generated_thumbnail.jpeg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 286px; height: 400px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/SYCwq6x36AI/AAAAAAAAAKc/nUs6a-Czb1E/s400/phpThumb_generated_thumbnail.jpeg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5296427413167138818" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/SYCw9iNt9SI/AAAAAAAAAKk/QPLMbB4mZF0/s1600-h/phpThumb_generated_thumbnail2.jpeg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 290px; height: 400px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/SYCw9iNt9SI/AAAAAAAAAKk/QPLMbB4mZF0/s400/phpThumb_generated_thumbnail2.jpeg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5296427732990555426" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/SYCxJNSo4LI/AAAAAAAAAKs/ffyvr0XcDsY/s1600-h/phpThumb_generated_thumbnail3.jpeg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 295px; height: 294px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/SYCxJNSo4LI/AAAAAAAAAKs/ffyvr0XcDsY/s400/phpThumb_generated_thumbnail3.jpeg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5296427933532479666" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;chcesz wiecej? zapraszam na &lt;a href="http://www.myspace.com/dimdimmer"&gt;MySpace'a&lt;/a&gt; Dim Dima badz strone z jego &lt;a href="http://www.oreli.be/"&gt;pracami&lt;/a&gt; :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;P.S. Dzis na deser artysta wyrozniony w My-Own-Subiektywnej-Ankiecie, czyli Raphael Saadiq.  Jak wiadomo album ''The Way I See It'' na polkach sklepowych zagoscil juz kilka miesiecy temu i ma sie dobrze. Sam zas artysta nagral klip do kolejnego singla - ''100 Yard Dash''. Voila!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/-0GGXJvJoyc&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1"&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/-0GGXJvJoyc&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;P.S.2. W zakladce ''przedstawiam - ziomalki i ziomale'' po prawej stronie pojawila sie nowa pozycja.  No bo co w koncu kurcze blade, namnozylo sie nam tych blogow jak grzybow po przyslowiowym deszczu - jedni pisza o muzie, inni pisza o wszystkim i niczym, jeszcze inni sie zala lub chwala lub wklejaja foty lub newsy lub nie wiem co kurwa jeszcze.  Dlatego mocno kibicuje pomyslowi Hofandera i trzymam kciuki za powodzenie bloga kulinarnego. Sama zarowno jesc jak i gotowac lubie zawsze i wszedzie, dlatego wrzucaj nam Danielu do tego eintopfa duzo, smacznie i czesto, zarty i newsy included :)&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://ajntopf.blogspot.com/"&gt;eintopf a'la Hofik&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3477701588281099375-4230083435450252614?l=kunamanogi.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kunamanogi.blogspot.com/feeds/4230083435450252614/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3477701588281099375&amp;postID=4230083435450252614' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3477701588281099375/posts/default/4230083435450252614'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3477701588281099375/posts/default/4230083435450252614'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kunamanogi.blogspot.com/2009/01/pityfukk-player.html' title='pityfukk player'/><author><name>Cookie</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11249084332894075398</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/TCW4p10V24I/AAAAAAAAAXI/4cvO9C7FvCA/S220/26913_1268224151699_1412697447_30611294_3186450_s.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/SYCvDxtdgqI/AAAAAAAAAKU/F0jiukZYDYM/s72-c/00-dim_dim-whip-2008-inlay.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3477701588281099375.post-4163272390480921781</id><published>2009-01-22T20:33:00.020+01:00</published><updated>2009-01-22T21:53:17.974+01:00</updated><title type='text'>squeeze me</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;...pare dni temu dzieki uprzejmosci szanownego &lt;a href="http://fiszer.info/"&gt;Macieja F&lt;/a&gt;. aka &lt;a href="http://hulana.pl/galeria/albums/2007.05.25-Soulbar/2007-05-25-005.jpg"&gt;Slimsona&lt;/a&gt;, weszlam w posiadanie swiezutkiej plyty spod skrzydel Hed Kandi. Nie czekalam jakos szczegolnie na ten material, ot kolejna skladanka brytyjskich selekcjonerow, mam na dysku kilkanascie krazkow z tejze serii i z kazdym kolejnym utwierdzalam sie w przekonaniu, ze mile, ale na dluzsza mete chyba nie do jarania. Smaczkiem byl zapewne fakt, ze na najnowszym albumie mial pojawic sie ''nieoficjalny hymn city hall''(how low) czyli wspomniany 2 posty wczesniej 'Inspirations' w remiksie Envee'go. Sciagnelam, wlaczylam, przesluchalam i...WOW. Sposrod kilkunastu plyt z tej serii, ktore mialam na przestrzeni lat okazje przesluchac, ''Lounge'' 2009 zdecydowanie laduje na 1 miejscu. Z lounge'm jako takim wspolnego ma niewiele - spodziewalam sie leniwych kawiarnianych dzwiekow, a zaskoczyla mnie energia, tempo i przede wszystkim selekcja - jaram się! Od debiutu w 1999 roku, brytyjski label odnosi coraz wieksze sukcesy, a jego dzialalnosc nie konczy sie juz tylko na dystrybucji plyt i wynajdowaniu coraz to nowych artystow. Hed Kandi to fenomen, styl zycia, pozywnienie dla mniej i bardziej wytrawnych searcherow dobrego brzmienia i dobrej zabawy. Swiadczy o tym chocby ponad 80 wydanych do tej pory albumow, setki mniejszych projektow, setki singli na najwyzszych miejscach przeroznych rankingow, lokale, imprezy przy plazy, rezydenci najlepszych klubowych scen muzycznych swiata, szacun, respekt juz nie tylko wytworni, ale marki. Co do samej nowosci - niesamowita lista chwilami pozornie do siebie niepasujacych artystow - genialny Ben Westbeech wraz z Kraak&amp;amp;Smaak, swietny, energetyczny T Ski Valley, Roisin Murphy i jej  niesmiertelne ''Let me know'', wspomniane rodzime Sistars, Lykke Li, Belleruche, Soopasoul i cala masa innych wymiataczy polaczona w smakowita dwugodzinna playliste. Pozycja obowiazkowa!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://rapidshare.com/files/186452836/V-HKKL.zip"&gt;enjoy!&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/SXjQYg_IzgI/AAAAAAAAAJ8/G-7MkXgG8Tc/s1600-h/z6150623X.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 355px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/SXjQYg_IzgI/AAAAAAAAAJ8/G-7MkXgG8Tc/s400/z6150623X.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5294210481564208642" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;P.S. Dla fanow nowej plyty Johna Legenda - klip do najnowszego singla ''Everybody knows''. Jak juz wspominalam plyta sie totalnie nie jaram, powiem wiecej - czuje sie zawiedziona, z czym zreszta zgadza sie wiekszosc oceniajacych ja swoim czasie  krytykow. Niemniej jednak album zawiera kilka milych, nieszkodliwych numerow - ot tak, do posluchania. A to zdecydowanie jeden z nich. Rezyseria - Anthony Mandler.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.dailymotion.pl/video/k1otGeEHo6sgH6V7l5"&gt;''Everybody knows''&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;P.S.2 Komu Jednak Wielka Heca Johna Legenda nie do konca w duszy gra, na przestrzeni mojej ostatniej fascynacji dubstepami, pragne polecic :&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/sJmqDRA2yZk&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1"&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/sJmqDRA2yZk&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;...''tak to widze - wieszco, leze na trawie, jaram dzez, pada na mnie cieply deszcz i mam to w sluchawkach''. Yessir.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3477701588281099375-4163272390480921781?l=kunamanogi.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kunamanogi.blogspot.com/feeds/4163272390480921781/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3477701588281099375&amp;postID=4163272390480921781' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3477701588281099375/posts/default/4163272390480921781'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3477701588281099375/posts/default/4163272390480921781'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kunamanogi.blogspot.com/2009/01/squeeze-me.html' title='squeeze me'/><author><name>Cookie</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11249084332894075398</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/TCW4p10V24I/AAAAAAAAAXI/4cvO9C7FvCA/S220/26913_1268224151699_1412697447_30611294_3186450_s.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/SXjQYg_IzgI/AAAAAAAAAJ8/G-7MkXgG8Tc/s72-c/z6150623X.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3477701588281099375.post-2949619923299945157</id><published>2009-01-19T22:02:00.008+01:00</published><updated>2009-01-19T22:52:21.133+01:00</updated><title type='text'>paradise garage</title><content type='html'>...album na dzis, nowka sztuka, swiezy i jeszcze cieply, dostepny za darmo online tylko 3 dni, wiec appreciate. Tom Jenkinson aka Squarepusher. Tym, ktorym blizsze info pozostaje wciaz blizej nieznajome - muzyk prosto z Wielkiej Brytanii. Troche awangardowej elektroniki, troche drumow, musique concrète i szczypta acid jazzu - tak w skrocie mozna okreslic smak preferowanej przez niego mieszanki. Gosc BBC Radio 1, performer, gitarzysta. Wspolpracuje na stale z Warp Records, ktorej nakladem pojawil sie wlasnie najnowszy album '' Numbers Lucent''. Jaki jest? Eklektyzm w najlepszej postaci. Sprawdz to.&lt;br /&gt;&lt;a href="http://rapidshare.com/files/186082637/Sq-NL.rar"&gt;&lt;br /&gt;enjoy!&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/SXTx-CKOR-I/AAAAAAAAAJ0/x2iw2Soe8nw/s1600-h/squarepusher_numbers_lucent_front.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 340px; height: 337px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/SXTx-CKOR-I/AAAAAAAAAJ0/x2iw2Soe8nw/s400/squarepusher_numbers_lucent_front.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5293121510101108706" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;P.S. Czy wiecie,ze...znana jest pierwsza gwiazda Openera'09? Choc nie wiem czy uzyty przeze mnie termin ''gwiazda'' jest dobry, ale okaze sie w lipcu. Opinie kraza przerozne - ze Bollywood, ze elektro kebab, ze mile, ale bez rewelacji, ze fajne, ze pff. Speed Caravan? Ja nie wiem. Choc ''Galvanize'' w ich wykonaniu daje rade. Ocencie sami...  &lt;a href="http://www.myspace.com/mehdihaddabthespeedcaravan"&gt;http://www.myspace.com/mehdihaddabthespeedcaravan&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;P.S.2. Na deser set artysty ukrywajacego swa tozsamosc pod szyldem Basement Maxx (nie mylic z Basement Jaxx). Notki biograficznej tym razem nie bedzie, a po wiecej info odsylam &lt;a href="http://www.bebo.com/Profile.jsp?MemberId=3933680296"&gt;TUTAJ&lt;/a&gt;. Posluchac warto :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.mediafire.com/download.php?zmgk4dmxtjy"&gt;Les Basement Tapes Vol. 1 &lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;                                     FRANKIE SAYS RELAX!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3477701588281099375-2949619923299945157?l=kunamanogi.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kunamanogi.blogspot.com/feeds/2949619923299945157/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3477701588281099375&amp;postID=2949619923299945157' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3477701588281099375/posts/default/2949619923299945157'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3477701588281099375/posts/default/2949619923299945157'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kunamanogi.blogspot.com/2009/01/paradise-garage.html' title='paradise garage'/><author><name>Cookie</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11249084332894075398</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/TCW4p10V24I/AAAAAAAAAXI/4cvO9C7FvCA/S220/26913_1268224151699_1412697447_30611294_3186450_s.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/SXTx-CKOR-I/AAAAAAAAAJ0/x2iw2Soe8nw/s72-c/squarepusher_numbers_lucent_front.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3477701588281099375.post-3007408434554427672</id><published>2009-01-16T23:34:00.007+01:00</published><updated>2009-01-17T16:06:25.475+01:00</updated><title type='text'>first instrument</title><content type='html'>...zakochałam się. Zakochalam sie w mozliwosciach wokalnych tej szmuli. Rachelle Ferrell, bo o niej mowa, odkryta dnia dzisiejszego, jakies 15 lat za pozno, ale dobrze ze w dobie Rihanny, Britney i innych artystek spiewajacych jakby im utknal pierog w przelyku albo dajacym spiewac komputerowi i calej gamie efektow, w ogole. Za co niniejszym pragne zadedykowac WJ Głowie, gdyz za jej sprawa wlasnie dzisiejszy post postanowilam napisac. &lt;a href="http://www.rachelleferrell.com/"&gt;Rachelle Ferrell&lt;/a&gt;, lat 48, spiewac zaczela w wieku lat 6, profesjonalnie grac na pianinie w wieku lat nastu. Majac nieco ponad 20 lat wydala pierwszy album ''First Instrument'' i zaczela ''tournee'' po Europie i Wielkiej Brytanii wystepujac na festiwalach i koncertach jazzowych. Nigdy tak naprawde nie ciagnelo jej w strone komercji i intensywnych, acz krotkotrwalych sukcesow. Jednak mimo to stoi za nia od wielu lat rzesza wiernych fanow, a ta fenomenalna artystka, troche popowa, troche jazzowa, troche gospelowa, do dzis dnia koncertuje, a chcac wymienic wszystkie znakomitosci, z ktorymi wspolpracowala, nie starczyloby miejsca.  Ja dzis prezentuje album nr 4 zatytulowany imieniem i nazwiskiem Diwy. plus ''I can explain'' wykonane na zywo, po ktorego pierwszym wysluchaniu spadlam z krzesla i zaniemowilam na 8 minut trwania utworu. Co ta szmula wyrabia!!! Jej skala, wyciaganie nieludzkich gor i umiejetne nimi operowanie, po czym plynne schodzenie w dol i dalszy spiew na jednym oddechu z jednoczesna wspaniala gra na pianinie. Nie-mam-pytań.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.sendspace.pl/file/cuWckRLu/"&gt;enjoy!&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/SXERlCLi5dI/AAAAAAAAAJs/mnsVlvunAR0/s1600-h/rachelle.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 301px; height: 300px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/SXERlCLi5dI/AAAAAAAAAJs/mnsVlvunAR0/s400/rachelle.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5292030365075170770" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;''I can explain''&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/w2uD_MUu55U&amp;hl=pl&amp;fs=1"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/w2uD_MUu55U&amp;hl=pl&amp;fs=1" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3477701588281099375-3007408434554427672?l=kunamanogi.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kunamanogi.blogspot.com/feeds/3007408434554427672/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3477701588281099375&amp;postID=3007408434554427672' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3477701588281099375/posts/default/3007408434554427672'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3477701588281099375/posts/default/3007408434554427672'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kunamanogi.blogspot.com/2009/01/first-instrument.html' title='first instrument'/><author><name>Cookie</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11249084332894075398</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/TCW4p10V24I/AAAAAAAAAXI/4cvO9C7FvCA/S220/26913_1268224151699_1412697447_30611294_3186450_s.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/SXERlCLi5dI/AAAAAAAAAJs/mnsVlvunAR0/s72-c/rachelle.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3477701588281099375.post-5813839613815139586</id><published>2009-01-14T20:51:00.005+01:00</published><updated>2009-01-14T21:54:26.924+01:00</updated><title type='text'>footsteps</title><content type='html'>...po tygodniu przerwy, spedzonym bynajmniej nie na walkonieniu i nierobstwie, poswieconym pracom naukowym, powracam z nowym postem i nie calkiem juz nowa plyta oraz calkiem starym, ale poniekad nowym newsem, o. Dennis McFarlane oraz Mark Clair skrywajacy swe oblicza pod szyldem 4hero. Znani i lubiani, zagoscili rowniez na szczecinskiej scenie muzycznej &lt;a href="http://pl.youtube.com/watch?v=SVTzKmdZ6r8"&gt;dajac fenomenalny wystep&lt;/a&gt; na 1 edycji Boogie Brain Festival - wiadomo. W ciagu 20 lat pracy artystycznej nagrali wspolnie 6 albumow (glownie w ramach dzialalnosci 5 wlasnych wytworni - Raw Canvas, Reinforced, 2000 Black, Omniverse i Twisted Funk). Wydany pod skrzydlami Sonar Kollektivu projekt zatytulowany ''4hero...mixing'', to juz 3 taki album niemieckiej wytworni. Poprzeczka postawiona przez autorow dwoch poprzednich albumow - Âme i Jazzanovę, postawiona zostala dosc wysoko, jednak i 4hero udalo sie odniesc sukces. Kazdemu z 15 utworow nadali swoj wlasny, niepowtarzalny styl - a dzieki niewatpliwej ewolucji na przestrzeni lat dzialalnosci artystycznej maja ich troche. I tak znajdziemy funk w  ''Fat Cat'' Bootsy'ego Collinsa czy  disco funk u Two Sisters + nieco reggae, nieco break beatow i nieco elektroniki. Slowem, troche starego, troche nowego, ale zawsze w doskonalym nowatorskim wydaniu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://rapidshare.com/files/82161708/4Hero.Mixing.2008_mp3.uzhgorod.name.rar"&gt;enjoy!&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/SW5Mw8C--LI/AAAAAAAAAJc/xmkmgVDzb-4/s1600-h/va_4hero_mixing_front.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 340px; height: 337px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/SW5Mw8C--LI/AAAAAAAAAJc/xmkmgVDzb-4/s400/va_4hero_mixing_front.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5291251015842986162" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;P.S. Czy jest ktos, kto nie pamieta MC Hammera? Jesli takowi sie znajda odsylam &lt;a href="http://pl.youtube.com/watch?v=b9nptjUs9FM"&gt;TUTAJ&lt;/a&gt;. Gwiazdor lat 90, tworca niezapomnianych hitow (hitu?) i nosiciel niezapomnianej fryzury zaszczycic ma nas w tym roku swoim hucznym powrotem na scene muzyczna! Na szczescie nie wroci juz do rapowania. Plotki mowia, ze artysta planuje zalozyc portal internetowy, ktorego zadaniem bedzie prezentowanie materialow wideo na temat... tanca. Były gwiazdor densowo-hip-hopowy liczy na to, że witryna DanceJam.com wyrosnie na konkurencje dla You Tube. Trzymam kciuki!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;P.S. Na rynek wchodzi kolejna plyta z serii brytyjskiego labelu &lt;a href="http://beta.hedkandi.com/Pages/default.aspx"&gt;Hed Kandi&lt;/a&gt; tym razem pod haslem ''Lounge''. Ciekawostka jest, ze na trackliscie znajda sie rowniez nasi rodzimi wykonwacy, a bedzie nimi nie kto inny jak Sistars i ich niesmiertelne ''Inspirations'' w remiksie pana Envee'go. Gratuluje, wszakze nieczesto zdarza sie zaistniec naszym muzykom w tak doborowym towarzystwie jak Roisin Murphy, The Sunburst Band czy Crazy P. W Polsce album trafi do sklepow juz za 5 dni czyli 19 stycznia. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/SW5Qxh7-O8I/AAAAAAAAAJk/KC5EF8hGh90/s1600-h/True+Club+Classics++Hed+Kandis+History+of+House+Music.jpg.bmp"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 260px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/SW5Qxh7-O8I/AAAAAAAAAJk/KC5EF8hGh90/s400/True+Club+Classics++Hed+Kandis+History+of+House+Music.jpg.bmp" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5291255424060636098" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3477701588281099375-5813839613815139586?l=kunamanogi.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kunamanogi.blogspot.com/feeds/5813839613815139586/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3477701588281099375&amp;postID=5813839613815139586' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3477701588281099375/posts/default/5813839613815139586'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3477701588281099375/posts/default/5813839613815139586'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kunamanogi.blogspot.com/2009/01/footsteps.html' title='footsteps'/><author><name>Cookie</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11249084332894075398</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/TCW4p10V24I/AAAAAAAAAXI/4cvO9C7FvCA/S220/26913_1268224151699_1412697447_30611294_3186450_s.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/SW5Mw8C--LI/AAAAAAAAAJc/xmkmgVDzb-4/s72-c/va_4hero_mixing_front.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3477701588281099375.post-525760561494122894</id><published>2009-01-07T19:09:00.012+01:00</published><updated>2009-01-07T20:27:34.041+01:00</updated><title type='text'>hayabusa</title><content type='html'>...egzotyczny tytul posta scisle zwiazany jest dzis z jego trescia. Wciaz na dobrym, noworocznym, muzycznym flow prezentuje plyte z Kraju Kwitnacej Wisni i nie jest to tym razem Kero One ani Mitsu The Beats. Mase pozytywnej energii, choc w spokojnych klimatach zapewnia mi ostatnio Ryota Nozaki znany bardziej jako Jazztronik. L.E.A.P. - ten jeden numer wystarczyl aby zakochac sie w albumie ''JTK''. Ryota - DJ i producent z Tokyo znany jest juz nie tylko w ojczystym kraju, ale zawojowal takze rynki Nowej Zelandii, Stanow oraz Europy. Nic w tym zreszta dziwnego - smakowite nuty dla fanow nu-jazzu, acid jazzu, jazz house'u i dzwiekow pianina polaczonych w energetyczne badz kojace, ale zawsze na maksa pozytywne numery. Na stale powiazany jest z Especial Records, ale wspolpracowal takze z Compost Records czy Sonar Kollektiv. Szturmem wtargnal takze na brytyjska scene klubowa, gdzie wraz z Gillesem Petersonem czy London Elektricity narobil niemalego zamieszania - calkiem zreszta zasluzenie. Tyle reklamy i info ode mnie, zycze milego sluchania :&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.megaupload.com/pl/?d=773XC98X"&gt;enjoy!&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/SWTz2EE8bUI/AAAAAAAAAJU/aM9KxAVMBTo/s1600-h/jazztronik~_jtk~~~~~~_101b.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 347px; height: 353px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/SWTz2EE8bUI/AAAAAAAAAJU/aM9KxAVMBTo/s400/jazztronik~_jtk~~~~~~_101b.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5288619972572769602" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;P.S. Na deser tudziez na gratis nowy singiel K-oS ''Astronaut'' z majacego sie pojawic w marcu albumu ''Yes''. Do sprawdzenia &lt;a href="http://www.mediafire.com/?ddwve2mmetn"&gt;TUTAJ&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;P.S.2 Czy wiecie, ze... do konca 2009 moga nieporownywalnie rzadziej pojawiac sie na polkach sklepowych plyty CD? Podobno wytwornie muzyczne chca skupic sie na rynku muzycznym online badz okazyjnym wydawaniu wiecznie zywych czarnych krazkow, a CD dolaczac jako gifty na specjalne muzyczne eventy lub wypalac na żądanie. Skad takie rewelacje? W USA sprzedaż płyt spadła w 2008 roku aż o 88 milionów egzemplarzy, w przeciwienstwie do rynku muzyki cyfrowej, ktory powiekszyl sie dwukrotnie. Osobiscie nie widze w tym wiekszego sensu, bo jasne, ze mozna byc przykladnym obywatelem, ktory zakupi sobie caly longplay badz tez wybrane tylko numery online (choc nie wiem czy chcialabym byc artysta wydajacym nowa plyte, z ktorej ludzie kupuja po 2 numery), ale wiekszosc ludzi tak jak i teraz bedzie je nielegalnie ciagnac z przeroznych internetowych zakamarkow i sprzedaz znow spadnie. A za plytami beda tesknic.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;P.S.3 Z cyklu 'my recent addictions', z buziakem dla O.L.Z. :&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/eoDEWoSR21U&amp;hl=pl&amp;fs=1"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/eoDEWoSR21U&amp;hl=pl&amp;fs=1" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3477701588281099375-525760561494122894?l=kunamanogi.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kunamanogi.blogspot.com/feeds/525760561494122894/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3477701588281099375&amp;postID=525760561494122894' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3477701588281099375/posts/default/525760561494122894'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3477701588281099375/posts/default/525760561494122894'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kunamanogi.blogspot.com/2009/01/hayabusa.html' title='hayabusa'/><author><name>Cookie</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11249084332894075398</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/TCW4p10V24I/AAAAAAAAAXI/4cvO9C7FvCA/S220/26913_1268224151699_1412697447_30611294_3186450_s.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/SWTz2EE8bUI/AAAAAAAAAJU/aM9KxAVMBTo/s72-c/jazztronik~_jtk~~~~~~_101b.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3477701588281099375.post-83515727071071283</id><published>2009-01-06T09:50:00.017+01:00</published><updated>2009-01-28T22:50:21.901+01:00</updated><title type='text'>skip intro</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;...oto zaczal nam sie nowy 2009 rok. Wazki ten fakt pozwole sobie uczcic nie za pomoca zyczen, postanowien czy opisywania sylwestrowych (&lt;a href="http://c0.grono.net/122/149/gallery-70553836-500x500.jpg"&gt;mmilych skadinad&lt;/a&gt;) wojazy. Zamiast tego plyta - pierwsza sciagnieta przeze mnie w nowym roku i jakze udana!&lt;br /&gt;Jak powszechnie wiadomo krajem moim ulubionym niezmiennie pozostaja wlasciciele Ikei, Oriflame'u i zgrabnego tylka Henrika Larssona. Od niedawna takze jaram sie mlodziutka Szwedka imieniem Kissey. Kissey Asplund. Urocza mieszkanka Sztokholmu, rocznik '82, od najmlodszych lat wiedziala,ze jej przeznaczeniem jest kariera muzyczna. W wieku lat 6 zaczela pobierac nauki gry na rozlicznych instrumentach, do 19 roku zycia przez wiele lat szkolila swoj glos. Dzieki namowom przyjaciol zalozyla konto na popularnym portalu myspace 4 lata wstecz, gdzie postanowila dac sie poznac swiatu. Oplacilo sie - zauwazyla ja ekipa &lt;a href="http://www.myspace.com/papajazzbeats"&gt;Papa Jazz Crew&lt;/a&gt;. Wspolpraca zaczela sie pod roboczym szyldem ''Kissey Beats'', a demo Kissey zwiedzilo wiele wytworni, by w 2008 roku nakladem brytyjskiego R2 Records pojawil sie debiutancki album ''Plethora'' sygnowany nazwiskiem i imieniem glownej bohaterki. Dobre, nowatorskie polaczenie nu-jazzu, neo-soulu, deep house'u i elektroniki. Niby juz bylo, ale warto posluchac. Do czego goraco namawiam :&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.sendspace.com/file/vll77n"&gt;enjoy!&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/SWMkScnG3fI/AAAAAAAAAJM/QUreNoNwldU/s1600-h/00-kissey+asplund-plethora.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px; height: 399px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/SWMkScnG3fI/AAAAAAAAAJM/QUreNoNwldU/s400/00-kissey+asplund-plethora.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5288110286799560178" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;P.S. Styczen miesiacem podsumowan plebiscytow tudziez pomyslow na nowe wyliczanki, rozkminki i listy. Pozwole sobie takze cos podsumowac - moj subiektywny ranking na najlepszy album 2008 roku, w ktorym to czytelnicy oddawali swe glosy. Wyniki przedstawiaja sie nastepujaco :&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1. N.E.R.D. - Seeing Sounds&lt;br /&gt;2. Jazzanova - Of All The Things&lt;br /&gt;3. ex aequo - Erykah Badu - New Amerykah oraz Crazy P - Stop Space Return&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zwyciezcom gratuluje, wygraliscie czajnik. Dodam takze, ze ilosc osob glosujacych nie byla miazdzaca, jednakze cenie sobie glosy tych, ktorzy podzielaja moje gusta i pofatygowali sie do chwili namyslu i jednego klikniecia.&lt;br /&gt;W temacie list i rankingow - portale muzyczne rozpoczely rozpisywanie sie o najbardziej wyczekiwanych plytach, koncertach, festiwalach, przyjazdach, recitalach i imprezach 2009 roku. I tak np dowiedzialam sie, ze ow rok moze (podkreslam, ze nie musi!) przyniesc nam nowe albumy... Whitney Houston czy Michaela Jacksona. Co wiecej, podobno Amy Winehouse przekazala juz Markowi Ronsonowi demo z nowymi nagraniami i ma wejsc do studia jako nowo narodzona i w swietnej formie. Coz, nie watpie, ze &lt;a href="http://e4.pudelek.pl/p2588/011820e7002676a0496164db"&gt;sluza jej wakacje na cieplej wyspie&lt;/a&gt;, jednak z duza doza sceptycyzmu podchodze do opowiastek o rzekomym nowym materiale panny W.  Z bardziej prawdopodobnych rewelacji mowi sie o kolejnym studyjnym albumie Depeche Mode, Arctic Monkeys czy Green Day. Jesli mowa o bardziej ''niszowych'' wykonawcach badz debiutantach czy wszystkim co okresle mianem godnego uwagi na pewno znajdziecie to na KUNIE. I posluchaj Kissey.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;edit: nie moge nie wspomniec o abso-kurwa-lutnie najlepszej hulanie 2008 roku. Szczecin Razem 3 rozlozyl mnie na lopatki. JARAM SIĘ!!!! Miedzy innymi dlatego:&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/9tUp2YgqU_A&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1"&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/9tUp2YgqU_A&amp;amp;hl=pl&amp;amp;fs=1" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3477701588281099375-83515727071071283?l=kunamanogi.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kunamanogi.blogspot.com/feeds/83515727071071283/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3477701588281099375&amp;postID=83515727071071283' title='Komentarze (25)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3477701588281099375/posts/default/83515727071071283'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3477701588281099375/posts/default/83515727071071283'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kunamanogi.blogspot.com/2009/01/skip-intro.html' title='skip intro'/><author><name>Cookie</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11249084332894075398</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/TCW4p10V24I/AAAAAAAAAXI/4cvO9C7FvCA/S220/26913_1268224151699_1412697447_30611294_3186450_s.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/SWMkScnG3fI/AAAAAAAAAJM/QUreNoNwldU/s72-c/00-kissey+asplund-plethora.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>25</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3477701588281099375.post-8778508170031798740</id><published>2008-12-29T00:03:00.003+01:00</published><updated>2008-12-29T00:08:45.773+01:00</updated><title type='text'>outro</title><content type='html'>jako ze za godzin 7 dokladnie wraz z mym lubym a.k.a. Owcza Morda wyruszamy do stolycy na mini urlop poswietno - sylwestrowy, zycze wszystkim czytelnikom zabawy do rana w sylwestrowa noc tudziez noworoczna jak kto woli i do zobaczenia w 2009 :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;moze wam sie przyda :&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://rapidshare.com/files/164976567/V-BRM.zip"&gt;enjoy!&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/SVgG4GE5cNI/AAAAAAAAAJE/W3zmtyYZN8g/s1600-h/va_benga_rinse_mix_dj_mag.jpeg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 340px; height: 337px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/SVgG4GE5cNI/AAAAAAAAAJE/W3zmtyYZN8g/s400/va_benga_rinse_mix_dj_mag.jpeg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5284981723492872402" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3477701588281099375-8778508170031798740?l=kunamanogi.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kunamanogi.blogspot.com/feeds/8778508170031798740/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3477701588281099375&amp;postID=8778508170031798740' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3477701588281099375/posts/default/8778508170031798740'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3477701588281099375/posts/default/8778508170031798740'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kunamanogi.blogspot.com/2008/12/outro.html' title='outro'/><author><name>Cookie</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11249084332894075398</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/TCW4p10V24I/AAAAAAAAAXI/4cvO9C7FvCA/S220/26913_1268224151699_1412697447_30611294_3186450_s.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/SVgG4GE5cNI/AAAAAAAAAJE/W3zmtyYZN8g/s72-c/va_benga_rinse_mix_dj_mag.jpeg' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3477701588281099375.post-903175750865954897</id><published>2008-12-27T10:47:00.005+01:00</published><updated>2008-12-27T11:41:04.220+01:00</updated><title type='text'>midtempo grooves</title><content type='html'>W-O-W! Jak slowo daje rok 2008 jest kotem jesli chodzi o albumy i konczy sie nieuchronnie, a ja wciaz odkrywam cos nowego. Dzis kolej na artyste, ktorym zajaralam sie niezmiernie, zreszta juz sama informacja , ze wyszedl on spod skrzydel &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=OwHQBbRwFGc"&gt;Erica Robersona&lt;/a&gt; wystarczyla mi by stac sie zapalonym sluchaczem. Peter Hadar, bo o nim wlasnie mowa wypuscil nie tak dawno calkiem swoj drugi album - ''Well dressed for the art show''. Slucham, slucham, zachwycam sie, gdyz naprawde juz baaaaaaaaardzo dawno nie slyszalam czegos nowego w worku z napisem soul, r'n'b, indie - soul i tym podobne. Powiew swiezosci, swietny tekstowo, muzycznie, ge-nial-ny-al-bum! Troche historii? Peter Hadar , urodzony w New Jersey, wokalista i pisarz tekstow, absolwent ''The Eric Roberson School of Honest Music''. Eric Roberson to absolutny mistrz i guru, ale i przyjaciel Petera, jednak co ciekawe, udalo mu sie w duzej mierze uniknac powielania schematow z albumow swego mentora. Dla mnie muzyka Hadara brzmi nieco jak Dwele + Roberson + Patterson, ale to zapewne odczucie subiektywne. Przed wydaniem swego debiutanckiego albumu "Memories of the Heart", Peter szkolil swoj warsztat wspolpracujac z dziesiatkami uznanych artystow - komponowal miedzy innymi utwory na ''Appetizer'' Robersona, tworzyl z Joe i Carlem Thomasem, zaliczyl setki koncertow z takimi postaciami jak Dwele, Musiq, Talib Kweli, Mos Def czy Q-Tip. Coz wiecej moglabym napisac - cieply, uwodzicielski wokal, loopowane, syntetyczne linie basu, nieznana mi wczesniej energia zawarta w leniwych, soulowych numerach. Piękne. Kolejna genialna plyta 2008 roku, a i dosc wazna dla szeroko pojetej ''czarnej muzyki''. Polecam dzis naprawde wyjatkowo goraco :&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.mediafire.com/?zhnmnmyqvzi"&gt;enjoy!&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/SVYE1309qcI/AAAAAAAAAI0/HH51igmFMjc/s1600-h/Well+Dressed+For+The+Art+Show.bmp"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 400px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/SVYE1309qcI/AAAAAAAAAI0/HH51igmFMjc/s400/Well+Dressed+For+The+Art+Show.bmp" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5284416536331528642" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;P.S.  Kto nie pamieta lub nie wie - przypominam / oznajmiam. Dzis wieczorem City Hall. Przyjdz, posluchaj setow szczecinskich djow, napij sie kolorowego drinka z parasolka i pomoz temu, ktory tego potrzebuje. Zreszta drinkow mozesz wypic 15 i zabrac ze soba znajomych - caly utarg z baru/wjazdow i nie wiem czego jeszcze dzis wieczora idzie wylacznie na cele charytatywne. Szczecin Razem 3. Sprawdz to! &lt;br /&gt;&lt;a href="http://szczecinrazem.pl/"&gt;&lt;br /&gt;www.szczecinrazem.pl&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/SVYGBsOJh6I/AAAAAAAAAI8/05nU_uLgso0/s1600-h/szczecinrazem2008plakat.png"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 282px; height: 400px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/SVYGBsOJh6I/AAAAAAAAAI8/05nU_uLgso0/s400/szczecinrazem2008plakat.png" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5284417838885996450" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3477701588281099375-903175750865954897?l=kunamanogi.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kunamanogi.blogspot.com/feeds/903175750865954897/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3477701588281099375&amp;postID=903175750865954897' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3477701588281099375/posts/default/903175750865954897'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3477701588281099375/posts/default/903175750865954897'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kunamanogi.blogspot.com/2008/12/midtempo-grooves.html' title='midtempo grooves'/><author><name>Cookie</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11249084332894075398</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/TCW4p10V24I/AAAAAAAAAXI/4cvO9C7FvCA/S220/26913_1268224151699_1412697447_30611294_3186450_s.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/SVYE1309qcI/AAAAAAAAAI0/HH51igmFMjc/s72-c/Well+Dressed+For+The+Art+Show.bmp' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3477701588281099375.post-6918358434930691123</id><published>2008-12-23T13:14:00.005+01:00</published><updated>2008-12-23T21:31:02.831+01:00</updated><title type='text'>wake up bossa</title><content type='html'>...ostatni album z tego roku, odkryty na sam jego koniec, odsluchany przez ostatnie dni razy milion, ladujacy w scislej trojce moich faworytow 2008. Mowa o Timewarp Inc. Kraj, ktorego jeszcze nie bylo czyli sloneczna Grecja. W stolicy tego wlasnie kraju narodzil sie Timewarp - utalentowany producent, kompozytor i oczywiscie DJ. W wieku lat 13 wkroczyl w swiat muzyki elektronicznej i holduje jej po dzis dzien. Slawe zyskal w latach 90 poruszajac sie po swiecie greckiego elektronicznego undergroundu. Nazywany jest takze pionierem tego gatunku w swojej ojczyznie. W jego produkcjach mozna uslyszec znakomicie posklejane wplywy dubu, freestyle'u, elektro - funku az po downtempo. Wspolpracowal z najbardziej prestizowymi wydawnictwami - Jalapeno, Sony BMG, Ninja Tunes czy czy V2, az w roku 2004 postanowil zainwestowac we wlasny label, ktory nazwal - a jakze - Timewarp Music. Na przestrzeni ostatnich lat zagoscil na wielu festiwalach i imprezach klubowych, czesto wraz z takimi nazwiskami jak Gilles Peterson, Quantic Soul Orchestra, Quincy Jointz czy Parov Stelar. Uslyszec go mozna takze w roli prowadzacego audycje w kilku rozglosniach radiowych m.in. Ibiza Global Radio. Tyle wazkich faktow biograficznych, bierzcie i ssijcie wydany tego roku album, ktorego tytul juz mowi sam za siebie - Groovy Booty:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://rs496.rapidshare.com/files/173984927/Timewarp.rar"&gt;enjoy!&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/SVFIbR0BFtI/AAAAAAAAAIs/FCTMg7ulOKo/s1600-h/Cover.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 390px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/SVFIbR0BFtI/AAAAAAAAAIs/FCTMg7ulOKo/s400/Cover.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5283083471357548242" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;P.S. &lt;br /&gt;Dla wszystkich milosnikow internetowych rozglosni radiowych oraz searcherow nowych brzmien strona poznana przeze mnie dzieki uprzejmosci szanownego wspolmenela a.k.a. wspolprzeszkadzacza na wykladach a.k.a. Jacka :)  &lt;a href="http://musicovery.com/index3.php?ct=zz"&gt;www.musicovery.com&lt;/a&gt; - wlaczasz, wybierasz nastroj, epoke i gatunek i zamieniasz sie w przyslowiowy sluch. Wysmienita zabawa, nowe dzwieki included. Polecam ;]&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;P.S.2&lt;br /&gt;Zachecam do glosowania w ankiecie post ponizej, jesli jeszcze tego nie zrobiles czy nie zrobilas. Po fali zazalen przyznaje, iz jest ona mocno subiektywna, ale znajac target tego wlasnie bloga nie powinno byc zbyt wielkich rozbieznosci w gustach i typach. Jesli jednak masz innego faworyta - napisz w komentarzu, a chetnie sie dowiem.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3477701588281099375-6918358434930691123?l=kunamanogi.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kunamanogi.blogspot.com/feeds/6918358434930691123/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3477701588281099375&amp;postID=6918358434930691123' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3477701588281099375/posts/default/6918358434930691123'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3477701588281099375/posts/default/6918358434930691123'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kunamanogi.blogspot.com/2008/12/wake-up-bossa.html' title='wake up bossa'/><author><name>Cookie</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11249084332894075398</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/TCW4p10V24I/AAAAAAAAAXI/4cvO9C7FvCA/S220/26913_1268224151699_1412697447_30611294_3186450_s.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/SVFIbR0BFtI/AAAAAAAAAIs/FCTMg7ulOKo/s72-c/Cover.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3477701588281099375.post-1792438925166268324</id><published>2008-12-19T14:34:00.008+01:00</published><updated>2008-12-19T17:31:31.534+01:00</updated><title type='text'>pulp fusion</title><content type='html'>...dzisiaj krotko, na dobry poczatek weekendu, dla niektorych juz swiateczno - noworocznego. Dzis oldskulowo. Album prosto zza zachodniej naszej granicy, Niemcy czyli i Brown Sugar Recordings. Fantastyczny zbior numerow z okresu poznych lat 60 oraz wczesnych 70. Starannie wybrane kawalki, najlepsze z najlepszych, laczace sie w spojna i pozytywna calosc. Isaac Hayes, Roy Ayers czy Kool &amp; The Gang to tylko poczatek perelek jakie tu znajdziemy. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://sharebee.com/690bf774"&gt;enjoy!&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/SUum5uX7TmI/AAAAAAAAAIk/mkAsXSHZonY/s1600-h/folder.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 369px; height: 333px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/SUum5uX7TmI/AAAAAAAAAIk/mkAsXSHZonY/s400/folder.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5281498498653179490" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;P.S. Magazyn Rolling Stone znany jest ze swojego uwielbienia do wszelakich rankingow, plebiscytow i wyliczanek, a jego redaktorzy przescigaja sie w coraz to durniejszych pomyslach na takie wlasnie zabawy. Jak wiadomo koniec roku szczegolnie sprzyja takowym rankingom, totez szanowna redakcja postanowila wytypowac swoje nominacje do tytulu Najlepszego Albumu 2008. Ja rowniez sie nad tym zastanowilam i... nie wiem. Bo duzo duzo dobrych plyt przyniosl mi mijajacy rok, zarowno tych znanych, mainstreamowych, wyczekiwanych produkcji ( patrz Miss Badu, patrz N.E.R.D., patrz Brownswood Bubblers Three ) jak i tych bardziej alternatywnych, znalezionych przypadkiem lub nowo poznanych ( patrz G Frequency, patrz Heiruspecs, patrz Volta Masters ). Jedne warte byly czekania - chocby Crazy P, Q-Tip czy Raphael Saadiq, na innych zawiodlam sie niezmiernie - Kanye! , John Legend... A czym dla Ciebie jest najlepszy album 2008? Zapraszam do glosowania, wyniki 31.12 :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;script type="text/javascript" language="javascript" src="http://static.polldaddy.com/p/1210657.js"&gt;&lt;/script&gt;&lt;noscript&gt; &lt;a href ="http://answers.polldaddy.com/poll/1210657/" &gt;Najlepszy Album 2008 to...&lt;/a&gt;  &lt;br/&gt; &lt;span style="font-size:9px;"&gt; (&lt;a href ="http://www.polldaddy.com"&gt;  polls&lt;/a&gt;)&lt;/span&gt;&lt;/noscript&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3477701588281099375-1792438925166268324?l=kunamanogi.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kunamanogi.blogspot.com/feeds/1792438925166268324/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3477701588281099375&amp;postID=1792438925166268324' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3477701588281099375/posts/default/1792438925166268324'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3477701588281099375/posts/default/1792438925166268324'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kunamanogi.blogspot.com/2008/12/pulp-fusion.html' title='pulp fusion'/><author><name>Cookie</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11249084332894075398</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/TCW4p10V24I/AAAAAAAAAXI/4cvO9C7FvCA/S220/26913_1268224151699_1412697447_30611294_3186450_s.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/SUum5uX7TmI/AAAAAAAAAIk/mkAsXSHZonY/s72-c/folder.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3477701588281099375.post-6637642237335084061</id><published>2008-12-17T10:34:00.012+01:00</published><updated>2008-12-17T11:43:16.958+01:00</updated><title type='text'>jazz i dżez</title><content type='html'>...dzis jazzowo, nastrojowo i spokojnie, wszystkim zcisnieniowanym przedswiateczna goraczka polecam wieczorem usiasc sobie z lampka wina i posluchac TEJ wlasnie plyty. Co maja wspolnego DJ Mitsu i Blue Note? Blue Impressions! Bardzo przyjemny album powstaly ze wspolpracy znanej i lubianej wytworni Blue Note i japonskiego mistrza, ktory na chwile porzucil elektroniczne dzwieki. Troche historii jesli nadal nie wiesz o co chodzi - DJ Mitsu The Beats, artysta prosto z kraju kwitnacej wisni. Jego muzyke mozna okreslic jako polaczenie hip hopu i elektroniki przyprawione nutami jazzu i soulu. Debiutowal w 2003 roku plyta ''A new awakening'' i od razu odniosl nie lada sukces - niedlugo po wydaniu, plyta doczekala sie reedycji i zastapil ja dwuplytowy album z remiksami. Dzieki KUNsztowi Mitsu, zainteresowalo sie nim wiele wytworni,w tym na szczescie Blue Note. Czym jest Blue Note? Fantastyczna wytwornia specjalizujaca sie w jazzie, dziala juz od 1939 roku dzieki jej zalozycielom - Alfredowi Lionowi oraz Maxowi Margulisowi. Na przestrzeni lat specjalnoscia B. Note stalo sie harmonijne laczenie bopu z soulem, r'n'b, blusem, a nawet gospel. Nagrywali i wciaz nagrywaja tam od wielu lat najbardziej cenieni artysci z roznych muzycznych szuflad. Od Horace Silver, Donalda Byrda, Bobby'ego Hutchersona, przez Ala Greena i Anite Baker az po Norah Jones. Bardzo, bardzo, bardzo fajnie wypadlo polaczenie obeznanego w nowoczesnych brzmieniach z szacunkiem do oldskulu Mitsu i klasyka wsrod klasykow dobrego jazzu. Ponadczasowy album, pozycja obowiazkowa. Jako ciekawostke dodam, iz zawiera jeden z moich top 20 ever czyli ''Think Twice'' w wykonaniu pana Byrda. 20 genialnych numerow zmiksowanych przez Mitsu w bujajace jazzowe instrumentale z odrobina wokalu. Yessir.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://rapidshare.com/files/173596997/BI.MS.rar"&gt;enjoy!&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/SUjQnLA-iCI/AAAAAAAAAIU/8--QB6EMd5A/s1600-h/cover.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 350px; height: 346px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/SUjQnLA-iCI/AAAAAAAAAIU/8--QB6EMd5A/s400/cover.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5280699934482270242" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;P.S. Na deser nowy klip Nerdow do numeru ''Sooner or later''. Biorac pod uwage obecna sytuacje na gieldzie i jakze niestabilna sytuacje ekonomiczna , klip jest bardzo na czasie, choc oczywiscie nie byl to cel zamierzony. Obejrzyj &lt;a href="http://bbcicecream.com/blog/2008/12/16/sooner-or-later-video/"&gt;TUTAJ&lt;/a&gt;. Warto dodac, ze na przyszly rok zapowiadana jest reedycja ''Seeing sounds''. Ciekawe czym zaskoczy nas tym razem Skateboard P. Jak na razie z wiadomych tylko sobie przyczyn postanowil zainwestowac w nowa firme tekstylna i zostac przy okazji jej twarza. Spolka Bionic Yarn zajmuje sie produkcja materialow przyjaznych srodowisku. Pharrell zajmuje obecnie stanowisko rzecznika owego koncernu, w planach ma takze produkowanie ubran z bio materialow dla swoich linii odziezowych Billionaire Boys Club i Ice Cream. Cel szczytny, a do tego pewnie zbiegnie sie to z promocja reedycji plyty i niemalym zarobkiem. Eko BBC Lody? why not.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/SUjXd6qZRvI/AAAAAAAAAIc/JDfkUCMBDcE/s1600-h/RTEmagicC_bbc_hk_store.jpg.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 250px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/SUjXd6qZRvI/AAAAAAAAAIc/JDfkUCMBDcE/s400/RTEmagicC_bbc_hk_store.jpg.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5280707472055158514" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3477701588281099375-6637642237335084061?l=kunamanogi.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kunamanogi.blogspot.com/feeds/6637642237335084061/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3477701588281099375&amp;postID=6637642237335084061' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3477701588281099375/posts/default/6637642237335084061'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3477701588281099375/posts/default/6637642237335084061'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kunamanogi.blogspot.com/2008/12/jazz-i-dez.html' title='jazz i dżez'/><author><name>Cookie</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11249084332894075398</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/TCW4p10V24I/AAAAAAAAAXI/4cvO9C7FvCA/S220/26913_1268224151699_1412697447_30611294_3186450_s.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/SUjQnLA-iCI/AAAAAAAAAIU/8--QB6EMd5A/s72-c/cover.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3477701588281099375.post-4521504285405821122</id><published>2008-12-14T15:09:00.007+01:00</published><updated>2008-12-14T19:51:04.446+01:00</updated><title type='text'>for those, who...</title><content type='html'>...ida swieta, korki, otwieraja sie nowe centra hadlowe, ludzie lataja w poplochu szukajac prezentow i brakujacych skladnikow do bigosu tudziez innych potraw charakterystycznych dla tego wlasnie okresu. Przemieszczaja sie swoimi samochodami, badz srodkami komunikacji miejskiej i co plynie zewszad? Tak jest! Swiateczne przeboje. Znane i lubiane mniej lub bardziej od lat wielu, meczone przez kazda stacje radiowa na okraglo rano wieczor we dnie w nocy, a i w waszych odtwarzaczach hulaja nierzadko, nawet sama mam last christmas i to juz od konca listopada. Jednakze sa wsrod nas ci, ktorym juz znudzilo sie niesmiertelne &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=z3LPiAWNx28&amp;feature=rec-HM-rn"&gt;last christmas&lt;/a&gt;, &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=8jEnTSQStGE"&gt;do they know it's christmas&lt;/a&gt; czy &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=8jEnTSQStGE"&gt;all I want for christmas&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;I tym wlasnie polecam taka oto plyte ze swiatecznymi piosenkami, nie bedacymi coverami istniejacych, znanych i lubianych i nie majacymi nic wspolnego z tradycyjnym swiatecznym klimatem. Jest sobie taka wytwornia Revolution Recordings. Japonia. Volta Masters popelnili ta oto urocza plyte w swiatecznym klimacie. Album naprawde wart posluchania i oderwania sie od konwencji choc na chwile. Polecam i zycze przyjemnego seansu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://rapidshare.com/files/170829588/nu_christmas_club_classics_2008_.rar"&gt;enjoy!&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/SUVRz8YDH5I/AAAAAAAAAIM/maJRrCm4p14/s1600-h/Volta+Masters+Presents+Nu+Christmas+Club+Classics-02.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 345px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/SUVRz8YDH5I/AAAAAAAAAIM/maJRrCm4p14/s400/Volta+Masters+Presents+Nu+Christmas+Club+Classics-02.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5279716090983948178" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;P.S. Gratulacje dla wspomnianego wczesniej Falcona za zajecie 3-go miejsca w kategorii ''show'' w finalach IDA 2008!!!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;P.S. 2. Gratulcje dla Szczecina za nowe ciekawe miejsce na clubbingowej mapie ( choc w przypadku naszego miasta to raczej ''mapka'') Tym, ktorzy podobnie jak ja sa juz nieco zazenowani klimatem City Hall polecam &lt;a href="http://www.wasabi-club.pl/"&gt;Wasabi Club&lt;/a&gt;. I trzymam kciuki za jego przetrwanie, nie warto marnowac tak dlugo wyczekiwanej alternatywy. Amen.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3477701588281099375-4521504285405821122?l=kunamanogi.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kunamanogi.blogspot.com/feeds/4521504285405821122/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3477701588281099375&amp;postID=4521504285405821122' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3477701588281099375/posts/default/4521504285405821122'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3477701588281099375/posts/default/4521504285405821122'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kunamanogi.blogspot.com/2008/12/for-those-who.html' title='for those, who...'/><author><name>Cookie</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11249084332894075398</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/TCW4p10V24I/AAAAAAAAAXI/4cvO9C7FvCA/S220/26913_1268224151699_1412697447_30611294_3186450_s.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/SUVRz8YDH5I/AAAAAAAAAIM/maJRrCm4p14/s72-c/Volta+Masters+Presents+Nu+Christmas+Club+Classics-02.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3477701588281099375.post-3332008608619116788</id><published>2008-12-10T18:56:00.013+01:00</published><updated>2008-12-10T21:18:50.507+01:00</updated><title type='text'>and I l.o.v.e.</title><content type='html'>witam po malej przerwie i od razu pragne zaprezentowac spozniony prezent od zblakanego Mikołaja, ktory podarowal mi internet. W sensie podarowal mi prezent, a nie mikolaja, ale Mikolajem byl internet czaisz? Znaleziony przypadkowo album arytysty, ktorym juz po 3 minutach sluchania zajaralam sie niesamowicie, o. &lt;br /&gt;Daniel Keith Swain znany bardziej jako Danny! ( nie, to nie &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=5cadTz4rp64"&gt;TEN&lt;/a&gt; ). Mlody (rocznik '83), przystojny i co najwazniejsze utalentowany chlopaczek z Południowej Karoliny. Showman, raper , mc, producent. Muzyka zaczal zajmowac sie w wieku 16 lat, tworzac na kupionym przez mame keyboardzie. Zaledwie rok pozniej stwierdzil, ze chce zajmowac sie tym na powaznie, zreszta, jak sam mowi, rowniez wtedy uksztaltowal sie jego niepowtarzalny styl. Nagrywal swe utwory na kasetach, pisal teksty, a fascynowal sie flow Eminema, co zreszta doskonale slychac na owczesnych nagraniach. Debiutancki longplay mial wyjsc w 2002 roku, jednak tak sie nie stalo , a to za sprawa skandalu na uczelni, w wyniku czego Danny zmuszony byl opuscic uniwersytet i na rok przerwal prace nad albumem. Ostatecznie debiutancki longplay ujrzal swiatlo dziennie pod koniec roku 2004. Spotkal sie z niemala krytyka ludzi, ktorzy zarzucali mu powielanie stylu inych artystow, w wyniku czego odmawiano mu wspolpracy i promocji. Dopiero wydany w 2006 roku album ''Charm'' spotkal sie z cieplym przyjeciem, a tym samym nominacja chociazby do nagrod Grammy. Nie zanudzajac jednak historia, dzis przedstawiam wam kochani sluchacze i sluchaczki album z tego roku, dla mnie po kilkukrotnym przesluchaniu jeden z najlepszych, jakie nam 2008 urodzil. Mocny, rytmiczny, energetyzujacy hip hop, swietny tekstowo - dla mnie bez zarzutow. Przewrotny tytul ''And I love h.e.r. - original motion picture soundtrack'' narzuca mysli o sciezce dziekowej do filmu. Nic z tych rzeczy, z filmem nie ma ow album nic wspolnego, a tytul odnosi sie jedynie do historii wszelakich, jakie przytrafily sie Danny'emu i chodzi tu o swoisty soundtrack do...zycia. Jest mocno, soczyście i swiezo. Polecam wyjatkowo goraco : &lt;br /&gt;&lt;a href="http://rapidshare.com/files/171754892/Danny_.zip"&gt;&lt;br /&gt;enjoy!&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/SUAbqg44zmI/AAAAAAAAAHs/VdrXU0TST5U/s1600-h/And_I_Love_HER_Front_Cover.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 389px; height: 400px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/SUAbqg44zmI/AAAAAAAAAHs/VdrXU0TST5U/s400/And_I_Love_HER_Front_Cover.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5278249180475215458" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;a teraz cos z nieco innej beczki, choc podobnej, ale nie do konca. Znany i lubiany Paweł aka FunkyFalc aka DJ Falcon wystartuje w najblizszy piatek, to jest 12 grudnia w tegorocznym finale mistrzostw swiata djow IDA 2008. Kibicuje temu czlowiekowi szczegolnie, gdyz z sentymentem wspominam jak jeszcze wcale nie tak dawno kaleczylam jego uszy nagrywajac pierwsze sety czy w ogole uczac sie sztuki zwanej dj'ingiem, co wychodzilo mi z roznym skutkiem, a ten Falcon wlasnie nigdy nie stracil cierpliwosci. Co, jak wierze, zaowocowalo ewolucja i wyszlo mi na dobre :) W tym roku final odbedzie sie w najwiekszej sali Multikina w warszawskich Zlotych Tarasach, a tytułu mistrzowskiego IDA WORLD broni w tym roku DJ Eprom z Polski ktory podczas IDA 2007 triumfował w kategoriach "Technical" oraz "Show". Zachecam jednakowoz do trzymania kciukow za Falcona, nawet jesli sluchasz Feela czy Video (dziekuje Jacku :]), to niechze pokieruje toba choc patriotyzm lokalny no! Nie wierzysz? Set Falcona z 2007. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/TuI4UVL51do&amp;hl=pl&amp;fs=1"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/TuI4UVL51do&amp;hl=pl&amp;fs=1" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;chcesz tam byc? zapraszam na &lt;a href="http://muzyka.onet.pl/10176,4741,konkursy.html"&gt;www.muzyka.onet.pl/10176,4741,konkursy.html&lt;/a&gt;, se wejdz i se wygraj bilet wejsciowke zapro :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/SUAgG3mzzBI/AAAAAAAAAH8/wCHTjeeWMyU/s1600-h/ida2008_d.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 200px; height: 200px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/SUAgG3mzzBI/AAAAAAAAAH8/wCHTjeeWMyU/s400/ida2008_d.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5278254065656253458" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;p.s. nowy link pojawil sie w zakladce o rozrywaniu (się). Let - me - guess, czyli maly, przebiegly dżin, ktory wylazl z lampy i stroi do ciebie miny i zadaje mase niewygodnych pytan udajac w ten sposob, ze umie czytac w myslach. Wciąga ;]&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3477701588281099375-3332008608619116788?l=kunamanogi.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kunamanogi.blogspot.com/feeds/3332008608619116788/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3477701588281099375&amp;postID=3332008608619116788' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3477701588281099375/posts/default/3332008608619116788'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3477701588281099375/posts/default/3332008608619116788'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kunamanogi.blogspot.com/2008/12/and-i-love.html' title='and I l.o.v.e.'/><author><name>Cookie</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11249084332894075398</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/TCW4p10V24I/AAAAAAAAAXI/4cvO9C7FvCA/S220/26913_1268224151699_1412697447_30611294_3186450_s.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/SUAbqg44zmI/AAAAAAAAAHs/VdrXU0TST5U/s72-c/And_I_Love_HER_Front_Cover.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3477701588281099375.post-8480865365329330821</id><published>2008-12-02T10:52:00.013+01:00</published><updated>2008-12-02T14:03:30.686+01:00</updated><title type='text'>the DJ &amp; the request</title><content type='html'>nastal nam grudzien, deszcz leje taki,ze zal kune z kulawa noga na dwor wypuscic, pewnien odsetek ludzi, w tym niestety ja, cierpi na grudniowa bezsennosc i co tu robic.&lt;br /&gt;Po tym totalnie offtopowym wstepnie pragne zaprezentowac kolejna plyte z cyklu my favourites, choc w sumie takiego cyklu jeszcze nawet nie bylo, no ale przyjmijmy,ze to jedna z TYCH plyt. Autentycznie kocham Kero One'a. Skośnooki Kaliornijczyk nie tylko jest uroczy, ale kazdy jego kolejny album, ktory wpadnie mi w rece - czy autorski czy mix innych wykonawcow, cieszy niezmiernie tak samo. Kero jest postacia jak sadze znana na tyle, by oszczedzic opisu wazkich faktow historyczno - biograficznych, nadmienie tylko, iz swoj pierwszy singiel wypuscil na rynek w 2003 roku dzieki wlasnemu sprzetowi, hajsowi i przede wszystkim wytworni, ktora ma sie dobrze po dzis dzien - Plug Label. Singiel wyszedl w 50 tylko kopiach i traf chcial, ze jedna z nich znalazla sie w niewielkim przybytku w sercu Tokio, gdzie znalazl ja pewien japonski DJ. Pozniej byl juz klasyczny scenariusz - tysiace propozycji, tournee po Japonii, fani, autografy, szał, szoł i poczatek prawdziwej, ''powaznej'' kariery. Ktora zreszta trwa do dzis , wszak Kero cieszy sie uznaniem nie tylko fanow i krytykow, ktorzy przyznaja mu rozmaite nagrody, ale i innych artystow, nierzadko egzystujacych na rynku muzycznym dluzej niz Kero egzystuje na swiecie.  A w oczekiwaniu na nowy album, ktory pojawic sie ma podobno w lutym 2009, Kero One jako DJ prezentuje mix znanych i lubianych wykonawcow - jesli znajomo brzmia Ci postaci takie jak Ben Westbeech, Mark De Clive- Lowe, De La Soul, Marvin Gaye czy Moodyman - ssij i sluchaj. Miłe dla ucha.&lt;br /&gt;&lt;a href="http://rapidshare.com/files/166365325/Kero_One_The_DJ_-_Uptempo_s_How_We_Keeps_It__2007_.rar"&gt;&lt;br /&gt;enjoy!&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/STUKrQWyfnI/AAAAAAAAAHk/w8DeVf2TIjo/s1600-h/14087_b.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 360px; height: 360px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/STUKrQWyfnI/AAAAAAAAAHk/w8DeVf2TIjo/s400/14087_b.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5275134276775607922" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;P.S. Na zakonczenie maly apel do wszystkich posiadaczy telefonow komorkowych z empetrzy czy whatever czym, zainspirowany wczorajszymi podrozami srodkami komunikacji miejskiej - DZIEWCZYNO, CHŁOPAKU! - ja rozumiem,ze o gustach sie nie dyskutuje i kazdy ma inne i mozesz nie rozumiec, ze slucham jakiegos zawodzenia na bandoneonie w wykonaniu Gotan Project czy darcia mordy chlopakow z Foo Fighters czy jeczenia Maxwella, ALE zawsze, absolutnie zawsze mam na uszach S-Ł-U-C-H-A-W-K-I!!! Ja wiem,ze lans, ze chopaki lub dziewczyny z 6b siedza 3 siedzenia dalej i trzeba zadac szyku, ale moze czas pomyslec i wziac pod uwage ta malo prawdopodobna rzecz, iz ja moge nie miec ochoty sluchac nut Basshuntera, Gosi Andrzejewicz, Dody, Feela, womanizerow i innych hitow-na-czasie plynacych z waszych telefonow komorkowych, ktore dzierzycie w dloniach! Wiec jesli ktos z was to czyta - apeluje i prosze - uzywajcie sluchawek, bo NAPRAWDE nie ma nic fajnego i lanserskiego w publicznym sluchaniu muzyki z telefonu, ze juz o przechadzaniu sie z nim i ostra techniawka w dloni nie wspomne. Believe me.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3477701588281099375-8480865365329330821?l=kunamanogi.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kunamanogi.blogspot.com/feeds/8480865365329330821/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3477701588281099375&amp;postID=8480865365329330821' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3477701588281099375/posts/default/8480865365329330821'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3477701588281099375/posts/default/8480865365329330821'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kunamanogi.blogspot.com/2008/12/nastal-nam-grudzien-deszcz-leje-takize.html' title='the DJ &amp; the request'/><author><name>Cookie</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11249084332894075398</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/TCW4p10V24I/AAAAAAAAAXI/4cvO9C7FvCA/S220/26913_1268224151699_1412697447_30611294_3186450_s.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/STUKrQWyfnI/AAAAAAAAAHk/w8DeVf2TIjo/s72-c/14087_b.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3477701588281099375.post-4102001221979451754</id><published>2008-11-28T17:23:00.011+01:00</published><updated>2008-11-28T19:29:51.175+01:00</updated><title type='text'>fatal error</title><content type='html'>damn! ale mialam sen noce 2 temu. Bylam w gorach z szanowna kolezanka Dolores i tam jakis bozy poslaniec objawil nam hiobowa wiesc iz szanowna kolezanka Marta nie zyje! Niewiele myslac zalalam sie lzami, a ze sen byl wyjatkowo dlugi i meczacy, to i mialam w nim mase czasu na rozmyslanie jak to teraz bedzie. Jednym z powodow, dla ktorego znow w owym snie zanioslam sie rzewnym placzem byla mysl, ze przeciez TA wlasnie kolezanka Marta wyslala mi fajowa plyte niedawno i na bloga ja wrzucic zamierzalam i jak to jak to jak to teraz bedzie, przeciez z zalu sie zabije tej plyty sluchajac! NO ALE. Noc dobiegla konca,a Marta zyje i ma sie dobrze. A to wlasnie ta plyta :&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/STAckTq2nUI/AAAAAAAAAHc/zhzlLXj55s8/s1600-h/frontje.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 315px; height: 311px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/STAckTq2nUI/AAAAAAAAAHc/zhzlLXj55s8/s400/frontje.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5273746573731732802" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Pozwole sobie napisac jak to mam w zwyczaju kilka slow na temat tychze artystow. Kraak&amp;Smaak to nikt inny jak sympatyczne trio z Holandii specjalizujace sie w takich gatunkach jak downtempo, soul, funk , a nawet odrobinie samby. Zwiazani z brytyjskim labelem Jalapeno Recordings, czesto goszcza na antenie BBC Radio 1. Ich wystepy przyciagaja miliony widzow, goscili np na festialu Glastonbury, a nawet polskim Summer Of Music Festival 2 lata wstecz. Polecam wiec weekendowo ich cieply, pozytywny album, juz na jawie - Boogie Angst.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.megaupload.com/?d=4KADJYD1"&gt;enjoy!&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;P.S. Jako ze dostalam dzis maila,ze nie korzystam - nowosci w music boxie&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3477701588281099375-4102001221979451754?l=kunamanogi.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kunamanogi.blogspot.com/feeds/4102001221979451754/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3477701588281099375&amp;postID=4102001221979451754' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3477701588281099375/posts/default/4102001221979451754'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3477701588281099375/posts/default/4102001221979451754'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kunamanogi.blogspot.com/2008/11/fatal-error.html' title='fatal error'/><author><name>Cookie</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11249084332894075398</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/TCW4p10V24I/AAAAAAAAAXI/4cvO9C7FvCA/S220/26913_1268224151699_1412697447_30611294_3186450_s.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/STAckTq2nUI/AAAAAAAAAHc/zhzlLXj55s8/s72-c/frontje.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3477701588281099375.post-5880191410104223511</id><published>2008-11-24T15:36:00.007+01:00</published><updated>2008-11-24T16:00:15.019+01:00</updated><title type='text'>what's happening?</title><content type='html'>...płyta na dziś, tegoroczna, a druga w karierze. Katalyst. Odkryty przeze mnie kilka miesiecy temu na jednej z kompilacji wydanych przez Gillesa Petersona, o ktorym to juz nie raz i nie dwa w postach moich wspominalam. Producent, a takze DJ pochodzący ze stolicy Australii. Ashley Anderson, bo tak naprawde sie nazywa, kariere ropaczal w latach 90, gdy razem z Mike'm Wrightem stworzyl duet Moonrock. Panowie wydali razem jeden album i na tym ich wspolpraca sie zakonczyla. Pierwszy solowy projekt Katalysta wyszedl dopiero nakladem jego wlasniej wytworni ( zalozonej w 2001 wraz Geoff'em Barrowem z Portishead) o nazwie Invada Records. Co ciekawe, prezentowany dzis przeze mnie album ''What's happening'' w Australii wyszedl juz w ubieglym roku. Dopiero rok pozniej, dzieki londynskiej wytworni Barely Breaking Even, płyta dostepna jest od kwietnia rowniez w Europie. Sama plyta to dla mnie jedna z lepszych, jakie wyszly w tym roku. Wprawdzie Katalyst znany jest z uwielbienia do downtempa, jednak znajdziemy tu rowniez hip hop, electro czy nawet wplywy nu-jazzowe. No i moj absolutny faworyt, czyli ''How 'bout us'' z udzialem Steve'a Spacek'a - uwielbiam. I polecam.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://rapidshare.com/files/144335385/KWH_Vic.zip"&gt;&lt;br /&gt;enjoy!&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/SSrBSYVt_5I/AAAAAAAAAHU/Fo3nCxLRNOM/s1600-h/katalyst_what%27s_happening_front.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 340px; height: 337px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/SSrBSYVt_5I/AAAAAAAAAHU/Fo3nCxLRNOM/s400/katalyst_what%27s_happening_front.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5272238835305938834" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3477701588281099375-5880191410104223511?l=kunamanogi.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kunamanogi.blogspot.com/feeds/5880191410104223511/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3477701588281099375&amp;postID=5880191410104223511' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3477701588281099375/posts/default/5880191410104223511'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3477701588281099375/posts/default/5880191410104223511'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kunamanogi.blogspot.com/2008/11/whats-happening.html' title='what&apos;s happening?'/><author><name>Cookie</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11249084332894075398</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/TCW4p10V24I/AAAAAAAAAXI/4cvO9C7FvCA/S220/26913_1268224151699_1412697447_30611294_3186450_s.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/SSrBSYVt_5I/AAAAAAAAAHU/Fo3nCxLRNOM/s72-c/katalyst_what%27s_happening_front.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3477701588281099375.post-6057286744084099537</id><published>2008-11-21T22:54:00.006+01:00</published><updated>2008-11-21T23:47:01.951+01:00</updated><title type='text'>trochę prywaty</title><content type='html'>tak tak, dzis bedzie klasyczna reklama i product placement i autopromocja i WOGLE pelen lans. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Byl taki czas gdy chadzajac do starego jeszcze klubu mlodziezowego City Hall, porzucilam przyjazn z barem na rzecz parkietu, a nastepnie przyjazn z parkietem na rzecz podestu didzeja. I tak trulam przyslowiowa dupe Slimowi i Wulli i Kovalowi i nie wiem komu jeszcze i sie jaralam i chcialam zobaczyc jak to jest od drugiej strony miksera. Pozniej pojawil sie Falcon i &lt;a href="http://fordj.pl/"&gt;fordj school&lt;/a&gt;, pozniej byly eventy mniejsze i wieksze, otwarcia i summer party. Az do teraz wlasnie gdy doczekalam sie wlasniej imprezy sygnowanym moim artystycznym pseudonimem, calkowicie przeze mnie wymyslonej i wcielanej w zycie. Miewalam okresy niezdecydowania co do gruntu muzycznego w jakim czuje sie najlepiej jesli chodzi o szeroko pojete przekazywanie emocji. Az trafilam i tak powstal Chill Bez Pościeli. W samym sercu miasta, Champions Club w nowej odslonie. I tu zwracam sie do wszystkich uprzedzonych, ktorym tenze lokal kojarzy sie glownie z drechami, wagarujacymi licelistami pijacymi browary w poludnie, szmulami w zlotym obuwiu w piatkowe wieczory tudziez ich partnerami o szerokich karkach okupujacymi licznie stoly do popularnej jakze gry w bilard. Zapomnijcie o tym wszystkim, bo oto nadchodzi niedziela. Przytlumione swiatlo, leniwe dzwieki, nastrojowe numery i lampka wina. Lagodny klimat po tygodniowej wytezonej pracy. Lounge, downtempo, chillout, nu jazz, acid jazz, trochę pościeli... Repertuar? To co mnie relaksuje, a zarazem milo pobudza i nastraja. Od NuSpirit Helsinki, De-Phazz, Koop, Thievery Corporation, Incognito przez Viktera Duplaix, Miss Badu, Jill, Ampa, Maxwella az po wszystko to co znalezc mozna na tym wlasnie blogu. Kazda niedziela, start 20. Sprawdz to.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/SSc1-FPjxEI/AAAAAAAAAHE/QxJ4N8Ns-vQ/s1600-h/chill.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 283px; height: 400px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/SSc1-FPjxEI/AAAAAAAAAHE/QxJ4N8Ns-vQ/s400/chill.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5271241229536052290" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3477701588281099375-6057286744084099537?l=kunamanogi.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kunamanogi.blogspot.com/feeds/6057286744084099537/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3477701588281099375&amp;postID=6057286744084099537' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3477701588281099375/posts/default/6057286744084099537'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3477701588281099375/posts/default/6057286744084099537'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kunamanogi.blogspot.com/2008/11/troch-prywaty.html' title='trochę prywaty'/><author><name>Cookie</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11249084332894075398</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/TCW4p10V24I/AAAAAAAAAXI/4cvO9C7FvCA/S220/26913_1268224151699_1412697447_30611294_3186450_s.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/SSc1-FPjxEI/AAAAAAAAAHE/QxJ4N8Ns-vQ/s72-c/chill.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3477701588281099375.post-5832304025113948203</id><published>2008-11-20T10:12:00.004+01:00</published><updated>2008-11-20T10:26:33.654+01:00</updated><title type='text'>tru thoughts part two</title><content type='html'>...zgodnie z obietnica, dzis druga czesc przygody z Tru Thoughts na prawiezeweekend. Tym razem w wersji hip hopowej. Jednakze tych, ktorzy spodziewaja sie tu ciezkich rapow i timbalandowych bitow spotka srogi zawod. Jak wspomnialam wczesniej, artysci z  Tru Thougts zawsze maja nowatorskie podejscie do sprawy. Nie inaczej jest z tym wlasnie albumem - hip hop hip hopem, ale nie zabraklo tu eklektyzmu. Troche funku u Bamboos, dubstepowe wplywy u Me&amp;You czy drumy u Crugera, to tylko czesc niespodzianek. Do tego goscinnie takie postaci jak Phonte, Ohmega Watts czy moj najulubienszy Kero One w jednym z najlepszych kawalkow ever nagranym z Lanu.  Warto dodac, ze jest to pierwsza skladanka wydana przez ta wytwornie, ktora ma okreslony temat. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zycze milej dzwiekowej podrozy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://rapidshare.com/files/164343776/V-UTTHH.zip"&gt;enjoy!&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/SSUs_rJ-HNI/AAAAAAAAAG8/irj7jGiASEA/s1600-h/hiphop.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 315px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/SSUs_rJ-HNI/AAAAAAAAAG8/irj7jGiASEA/s400/hiphop.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5270668411334958290" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3477701588281099375-5832304025113948203?l=kunamanogi.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kunamanogi.blogspot.com/feeds/5832304025113948203/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3477701588281099375&amp;postID=5832304025113948203' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3477701588281099375/posts/default/5832304025113948203'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3477701588281099375/posts/default/5832304025113948203'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kunamanogi.blogspot.com/2008/11/tru-thoughts-part-two.html' title='tru thoughts part two'/><author><name>Cookie</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11249084332894075398</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/TCW4p10V24I/AAAAAAAAAXI/4cvO9C7FvCA/S220/26913_1268224151699_1412697447_30611294_3186450_s.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/SSUs_rJ-HNI/AAAAAAAAAG8/irj7jGiASEA/s72-c/hiphop.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3477701588281099375.post-2843637817588158863</id><published>2008-11-18T19:00:00.020+01:00</published><updated>2008-11-19T09:35:16.690+01:00</updated><title type='text'>tru thoughts part one</title><content type='html'>jako ze miesiac i pogode i aure mamy taka a nie inna, w akcie solidarnosci wybieram sie dzis w muzyczna podroz na Wyspy. A na Wyspach wita mnie cieplo i otwiera swe podwoje wytwornia &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Tru Thoughts&lt;/span&gt;, ktorej to kolejna plyte wydana niespelna 2 tygodnie temu mialam przyjemnosc dzis przesluchac. Ale o tym w part two owej historii.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/SSMdjPe7E-I/AAAAAAAAAG0/7t6R55tgdgQ/s1600-h/ist2_4897888-comics-word-and-thought-bubbles.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 368px; height: 93px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/SSMdjPe7E-I/AAAAAAAAAG0/7t6R55tgdgQ/s400/ist2_4897888-comics-word-and-thought-bubbles.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5270088480242471906" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Produkcje tego brytyjskiego labelu zawsze milo mnie nastrajają. Jakos tak traf chcial, ze dosc spory procent moich ulubionych wykonawcow nagrywa swoje albumy wlasnie tam.&lt;br /&gt;Jak to mam w zwyczaju, pozwole sobie przytoczyc odrobinke doslownie historii - rok 1999, Brighton, Robert Luis zwany dalej Ojcem Zalozycielem. Szacunek nalezy mu sie przede wszystkim za szerzenie idei o przedkladaniu muzyki nad biznes. Jak wiemy szoł biznes kreci sie wokol pieniedzy, komercyjne wytwornie kosza gruby hajs na wydawanych przez siebie produkcjach, machina sie kreci. Tru Thoughts nieco zmienia te proporcje i doskonale na tym wychodzi. Dowodem tego moze byc chociazby prestizowa nagroda w kategorii ''Record Label Of The Year '' wreczona na gali Gilles Peterson Radio One Worldwide Awards 2 lata wstecz. &lt;br /&gt;Grono artystow natomiast jest wysoce imponujace i bliskie memu sercu - Quantic Soul Orchestra, Alice Russell, The Bamboos!, Lanu, Nostalgia 77, Tm Juke, Natural Self czy Bonobo a.k.a. Ninja Tune to tylko czesc wykonawcow spod skrzydel Luisa. Zakres muzyczny rownie imponujacy - od funku, disco i breakbeatu, przez trip hop, hip hop i d'n'b az po leniwy soul, lounge i downtempo. I sluchajac nowych produkcji, nie mam wrazenia, co czesto sie zdarza, ze ''gdzies to juz slyszalam''. Tru Thoughts zawsze potrafi pokazac jakas swiezosc i smaczek. Przedstawiam zatem kompilację various artists zatytulowana ''Shapes 08:02'' wydana niespelna miesiac temu. Pozostaje mi zyczyc milego sluchania, a tym, ktorym sie spodoba czekania na part two przygody z Tru Thoughts.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://rapidshare.com/files/154133782/VA-Shapes2-08.rar"&gt;enjoy!&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/SSMSbZn3M4I/AAAAAAAAAGk/2O6F5K95JYo/s1600-h/folder.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 350px; height: 350px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/SSMSbZn3M4I/AAAAAAAAAGk/2O6F5K95JYo/s400/folder.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5270076250897462146" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3477701588281099375-2843637817588158863?l=kunamanogi.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kunamanogi.blogspot.com/feeds/2843637817588158863/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3477701588281099375&amp;postID=2843637817588158863' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3477701588281099375/posts/default/2843637817588158863'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3477701588281099375/posts/default/2843637817588158863'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kunamanogi.blogspot.com/2008/11/tru-thoughts-part-one.html' title='tru thoughts part one'/><author><name>Cookie</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11249084332894075398</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/TCW4p10V24I/AAAAAAAAAXI/4cvO9C7FvCA/S220/26913_1268224151699_1412697447_30611294_3186450_s.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/SSMdjPe7E-I/AAAAAAAAAG0/7t6R55tgdgQ/s72-c/ist2_4897888-comics-word-and-thought-bubbles.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3477701588281099375.post-3897126765409326418</id><published>2008-11-15T20:15:00.021+01:00</published><updated>2008-11-15T21:06:04.286+01:00</updated><title type='text'>properly chilled</title><content type='html'>na dziś płyta z cyklu - saturday night...melange.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;dobrze schłodzona, poukładana, przyrządzona i pięknie podana, idealnie komponująca się z leniwą atmosferą sobotniego czilautu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;trip hop , jazz , breakbeat , funk ,milk&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/SR8qF2sGWMI/AAAAAAAAAGM/-8vydnJzIwk/s1600-h/l_e6bc8a23c84a5393fb2683a4e155781b.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 348px; height: 400px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/SR8qF2sGWMI/AAAAAAAAAGM/-8vydnJzIwk/s400/l_e6bc8a23c84a5393fb2683a4e155781b.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5268976369114962114" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nasza zachodnia granica. Stolica Bawarii. Monachium, Niemcy. Człowiek imieniem Dusty spełnia sie zyciowo jako wziety dj i producent. Plotka mowi,ze swoje hip hopowe nagrania na przeroznych nosnikach zaczal kolekcjonowac w wieku lat zaledwie 13. Poczatkowo rezydent prestizowych klubow, pozniej zapragnal pojsc o krok dalej. I tak powstaje label Jazz&amp;Milk. Zatroszczyl sie drogi Dusty o doborowe towarzystwo. Jesli znane sa wam postaci takie jak Mr Chop (o ktorym obiecuje napisac osobnego posta, aj promis, bo warto), Free The Robots czy Romanowski, polecam goraco ta oto skladanke wyzej wymienionej wytworni, a i tych ktorzy w zyciu o Jazz&amp;Milk nie slyszeli goraco zachecam do zapoznania sie z chociazby tym wlasnie albumem na poczatek przygody - dla mnie od jakiegos juz czasu obfitujacej w coraz to lepsze doznania muzyczne. Godzina smakowitych i doskonale wyselekcjonowanych dzwiekow - bezcenne. Przenies sie na inny poziom sluchania.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://rapidshare.com/files/135089966/VA_-_Jazz___Milk_Breaks-08.rar.html"&gt;enjoy!&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/SR8qTZ2zM-I/AAAAAAAAAGU/8G5SPpTxgNM/s1600-h/folder.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 320px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/SR8qTZ2zM-I/AAAAAAAAAGU/8G5SPpTxgNM/s400/folder.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5268976601893385186" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3477701588281099375-3897126765409326418?l=kunamanogi.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kunamanogi.blogspot.com/feeds/3897126765409326418/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3477701588281099375&amp;postID=3897126765409326418' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3477701588281099375/posts/default/3897126765409326418'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3477701588281099375/posts/default/3897126765409326418'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kunamanogi.blogspot.com/2008/11/properly-chilled.html' title='properly chilled'/><author><name>Cookie</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11249084332894075398</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/TCW4p10V24I/AAAAAAAAAXI/4cvO9C7FvCA/S220/26913_1268224151699_1412697447_30611294_3186450_s.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/SR8qF2sGWMI/AAAAAAAAAGM/-8vydnJzIwk/s72-c/l_e6bc8a23c84a5393fb2683a4e155781b.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3477701588281099375.post-5419644670439209034</id><published>2008-11-12T00:24:00.008+01:00</published><updated>2008-11-12T14:03:45.290+01:00</updated><title type='text'>jazzy wednesday</title><content type='html'>... z ang. - jazzowa środa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Choć czy takowa będzie dopiero się okaże, wszak zaczęła się niespełna pół godziny temu. We wtorkowy wieczór natomiast mojastaraszmula imieniem Głowa śpiewała i gibała się w rytm muzyki w pewnym klubie, a ja z nieskrywaną przyjemnością po raz kolejny wsłuchałam się w jej ciepły wokal, co zasiało we mnie chęć napisania słow kilku.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Muzycznie rzecz jasna - dziś obieram kierunek Dublin. Muzyk. Producent. Diskdżokej. G-FREQUENCY! Odkryty niedawno, odsłuchany jeszcze niedawniej, powiem krotko - WOW. Współpraca? DJ Vadim, The Herbaliser, The Scratch Perverts, Bugz in the Attic, Amp Fiddler. Nie mam więcej pytan. Na scenie dziala juz od ponad 10 lat, do tej pory glowne jako dj i producent. Teraz, nakladem irlandziego labelu All City, ukazal sie album ''Let's begin''. So be my guest badz mym gosciem let's begin : &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://rapidshare.com/files/133385861/_GF_LB__.zip"&gt;enjoy!&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/SRqytgUmDWI/AAAAAAAAAFM/T6IcrTg50Pk/s1600-h/l056d04ecfedfc7970ddb70cl3.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 341px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/SRqytgUmDWI/AAAAAAAAAFM/T6IcrTg50Pk/s400/l056d04ecfedfc7970ddb70cl3.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5267719209003388258" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;edit : gratsy blogowe dla MyOwnOwczejMordki za rozpoczecie kariery bankiera :D*&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3477701588281099375-5419644670439209034?l=kunamanogi.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kunamanogi.blogspot.com/feeds/5419644670439209034/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3477701588281099375&amp;postID=5419644670439209034' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3477701588281099375/posts/default/5419644670439209034'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3477701588281099375/posts/default/5419644670439209034'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kunamanogi.blogspot.com/2008/11/jazzy-wednesday.html' title='jazzy wednesday'/><author><name>Cookie</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11249084332894075398</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/TCW4p10V24I/AAAAAAAAAXI/4cvO9C7FvCA/S220/26913_1268224151699_1412697447_30611294_3186450_s.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/SRqytgUmDWI/AAAAAAAAAFM/T6IcrTg50Pk/s72-c/l056d04ecfedfc7970ddb70cl3.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3477701588281099375.post-3706908819918248191</id><published>2008-11-07T10:55:00.012+01:00</published><updated>2008-11-07T19:10:39.572+01:00</updated><title type='text'>crazy penis a.k.a. szalona kuna</title><content type='html'>szalenstw tej jesieni jak pokazuje miniony tydzien roboczy nie ma konca! przynajmniej dla mnie, co nawet zaczyna mi sie podobac i ubarwiac bezsensowny, bez-jeszcze-sniegowy i bez-juz-sloneczny miesiac jakim jest listo-paaad. Wieszco.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;szalona jest takze kuna czy Penis a.k.a. P. czyli Crazy czyli Brytyjczycy i album nr 5 (moim i mojej drogiej eM zdaniem nr 5, rozne zrodla podaja rozne info o tej liczbie) , ktorego premiera odbyla sie niedawno,a tytul brzmi ''Stop Space Return''.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/SRQXMw-y4NI/AAAAAAAAAEc/UD9TOrE14d0/s1600-h/269.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 266px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/SRQXMw-y4NI/AAAAAAAAAEc/UD9TOrE14d0/s400/269.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5265859372377104594" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zagmatwane? Po kolei - Wielka Brytania. Chris Todd oraz Jim Baron, kumple ze szkoly, ktorzy w 1995 roku zalozyli niezobowiazujaca formacje muzyczna o nazwie Crazy Penis. 7 lat pozniej dj'sko-producencki projekt poszerzyl sie jeszcze o basiste Tima Daviesa, perkusiste Mava oraz wokalistke Dannielle Moore. Od zawsze wierni house’owi, funkowi i disco, dzieki dotychczasowym albumom udowodnili swoją wartosc dla sceny tanecznej. Z biegiem czasu nazwa formacji ulegla zmianie polegajacej na ograniczeniu drugiego jej czlonu (doslownie!) do pierwszej litery. Mowi sie, ze to przez konserwatywne stacje radiowe , ktore gleboko zgorszone byly nazwa meskiego przyrodzenia w zespole muzycznym i odmawialy promowania,mowi sie, ze to przez chec zaistnienia w szeroko pojetym mainstreamie. Szczerze mowiac mnie to mało obchodzi - album jest po prosty na maksa dobry, dopieszczony i podnoszacy poprzeczke kolejny stopien wyzej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://depositfiles.com/en/files/8831329"&gt;enjoy!&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/SRQaIWj0dWI/AAAAAAAAAEk/vGGIUW2VPQ8/s1600-h/crazypstopspacereturncover.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 400px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/SRQaIWj0dWI/AAAAAAAAAEk/vGGIUW2VPQ8/s400/crazypstopspacereturncover.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5265862595100046690" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;P.S. Czy wiecie, że....?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wczoraj odbylo sie rozdanie nagrod muzycznych mlodziezowej stacji muzyczno-date my mum'owo - chce miec-znaną-twarz-owej MTV. I ktoz zostal laureatem figurki pucharu nagrody w kategorii ''najlepszy astysta wszechczasow''?   &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=B62p-dEfUZM"&gt;RICK ASTLEY!! &lt;/a&gt;   Ja sie jaram i gratuluje, gdyz jak wiadomo :&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/SRQcZ4b5fqI/AAAAAAAAAEs/UiOEsSnjmws/s1600-h/rick20astley20commitments.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 344px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/SRQcZ4b5fqI/AAAAAAAAAEs/UiOEsSnjmws/s400/rick20astley20commitments.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5265865095274659490" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3477701588281099375-3706908819918248191?l=kunamanogi.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kunamanogi.blogspot.com/feeds/3706908819918248191/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3477701588281099375&amp;postID=3706908819918248191' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3477701588281099375/posts/default/3706908819918248191'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3477701588281099375/posts/default/3706908819918248191'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kunamanogi.blogspot.com/2008/11/crazy-penis-aka-szalona-kuna.html' title='crazy penis a.k.a. szalona kuna'/><author><name>Cookie</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11249084332894075398</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/TCW4p10V24I/AAAAAAAAAXI/4cvO9C7FvCA/S220/26913_1268224151699_1412697447_30611294_3186450_s.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/SRQXMw-y4NI/AAAAAAAAAEc/UD9TOrE14d0/s72-c/269.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3477701588281099375.post-471451921482498301</id><published>2008-11-04T10:37:00.013+01:00</published><updated>2008-11-04T11:44:44.176+01:00</updated><title type='text'>beat does it better</title><content type='html'>witam po przerwie techincznej! (hmm...nie, nieprawda, wcale nie byla techniczna, mialam lenia i dol artystyczny i wcale mi sie nie chcialo nic pisac i wrzucac i szukac i zachecac albo i zniechecac)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przeladajac internetowe czelusci przez miniony tydzien natknelam sie na bardzo fajny album grupy, zespolu, kapeli muczynej o przedziwnej nazwie Hydroponic Sound System. Dalszy rekonesans pozwolil mi dowiedziec sie, iz chodzi o 2 przesmypatycznych ( a moze i wcale nie sa sympatyczni, wszak ich nie znam) mlodziencow ( choc wcale nie musza byc mlodzi, nie wiem ile maja lat) imieniem ( pseudonimem? ) Rub i Skin Fresh.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/SRAZeWYBYnI/AAAAAAAAAEE/QnwF4kWOFXY/s1600-h/Hydro030906.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 275px; height: 200px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/SRAZeWYBYnI/AAAAAAAAAEE/QnwF4kWOFXY/s400/Hydro030906.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5264735973589213810" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ku uciesze pewnych czytelnikow znanych mi blizej a moze i tych dalszych dodam, iz mlodziency znani sa rowniez z uwielbienia do basketu. Rub i Skin zajmuja sie nie tylko kolektywem Hydro, ale takze wlasnym labelem Alternate Take Records. Swoja muzyke okreslaja mianem ''Alternate Take, Swedish Brandy, &amp; Bastard Jazz''. Wspolpraca z dziesiatkami artystow pozwolila im swobodnie poruszac sie na wielu muzycznych grutach, z czego zreszta skwapliwie korzystaja - na ich plycie mozemy znalezc wplywy afro-beatu, dubu, poznych lat 80 nowojorskiego rapu, skoncznego jazzu a nawet odrobiny elektroniki. Sprawdz to.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://rs294.rapidshare.com/files/128030190/HSS-Mixtape_Mentality.rar"&gt;enjoy&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/SRAdu7oYh0I/AAAAAAAAAEM/kqKfS7aIWL4/s1600-h/hydroponic_sound_system_mixtape_mentality_front.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 340px; height: 337px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/SRAdu7oYh0I/AAAAAAAAAEM/kqKfS7aIWL4/s400/hydroponic_sound_system_mixtape_mentality_front.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5264740656514369346" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;P.S. A dzis wybory w USA, co za data, co za dzien, coz za emocje!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/SRAhYwqsDDI/AAAAAAAAAEU/s9z83SRSDaY/s1600-h/trall071231.gif"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 314px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/SRAhYwqsDDI/AAAAAAAAAEU/s9z83SRSDaY/s400/trall071231.gif" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5264744673660636210" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3477701588281099375-471451921482498301?l=kunamanogi.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kunamanogi.blogspot.com/feeds/471451921482498301/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3477701588281099375&amp;postID=471451921482498301' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3477701588281099375/posts/default/471451921482498301'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3477701588281099375/posts/default/471451921482498301'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kunamanogi.blogspot.com/2008/11/beat-does-it-better.html' title='beat does it better'/><author><name>Cookie</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11249084332894075398</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/TCW4p10V24I/AAAAAAAAAXI/4cvO9C7FvCA/S220/26913_1268224151699_1412697447_30611294_3186450_s.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/SRAZeWYBYnI/AAAAAAAAAEE/QnwF4kWOFXY/s72-c/Hydro030906.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3477701588281099375.post-1316115412995280135</id><published>2008-10-26T21:27:00.009+01:00</published><updated>2008-10-26T23:36:54.609+01:00</updated><title type='text'>był sobie chłopiec</title><content type='html'>...na imię miał Gilles. Na nazwisko Peterson.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Były lata 80, byli znajomi i załozyli oni wytwórnię Acid Jazz. A w Acid Jazz nagrywali byli Jamiroquai i Brand New Heavies. Miedzy innymi. Potem byl label nr 2 - Talkin' Loud. Incognito, Masters At Work, Galliano, debiut MJ Cole, Roni Size. &lt;br /&gt;W tak zwanym miedzyczasie pan Peterson 8 rok juz prowadzi swą audycję w BBC Radio zapraszajac do swojego programu artystow przeroznej masci na sesje nagraniowe. Od Jazzanovy, poprzez Koop po Cinematic Orchestra czy Gotan Project.&lt;br /&gt;Pan Gilles odpowiedzialny jest takze za muzyczna rewolucje, w wyniku ktorej uksztaltowal sie acid jazz. Any questions?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak to z didzejami radiowymi, tudziez audiofilami, tudziez producentami i wlascicielami labeli i innymi muzycznymi freakami bywa, pan Gilles zgromadzil kolekcje plyt przeroznych tak wielka, ze zaczelo brakowac mu miejsca w domu. Wiec plyty przeprowadzily sie do posiadlosci Brownswood - nazwa nieprzypadkowa, gdyz tak wlasnie nazywa sie kolejny projekt Gillesa - Brownswood Records. Nakladem tej wlasnie wytworni wyszly 3 czesci przezajebistej kompilacji - ''Brownswood Bubblers''.&lt;br /&gt;Mam i zasluchuje sie gleboko zwlaszcza w trzeciej jej czesci. Dla milosnikow wyszukiwania wszelakich perelek muzycznych badz chcacych wyluzowac sie przy naprawde smakowitych numerach - Brownswood Bubblers :&lt;br /&gt;&lt;a href="http://rapidshare.com/files/116865044/Brownswood_Bubblers_vol.1.rar"&gt;&lt;br /&gt;Brownswood Bubblers&lt;/a&gt; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/SQTXBFfhXaI/AAAAAAAAADM/McrwSN8q-hE/s1600-h/5033197438382.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 399px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/SQTXBFfhXaI/AAAAAAAAADM/McrwSN8q-hE/s400/5033197438382.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5261566678329810338" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://rapidshare.com/files/116865331/Brownswood_Bubblers_vol.2.rar"&gt;Brownswood Bubblers Two&lt;/a&gt; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/SQTXd0lEP6I/AAAAAAAAADU/n34oR4Gg9qI/s1600-h/51r2Rh045HL._SS500_.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 400px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/SQTXd0lEP6I/AAAAAAAAADU/n34oR4Gg9qI/s400/51r2Rh045HL._SS500_.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5261567172005871522" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://rapidshare.com/files/141559335/VA-Brownswood_Bubblers_Three.rar.html"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Brownswood Bubblers Three&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/SQTX1h8g7mI/AAAAAAAAADc/W_nPdV6xKww/s1600-h/bwood030cdp-front.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 400px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/SQTX1h8g7mI/AAAAAAAAADc/W_nPdV6xKww/s400/bwood030cdp-front.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5261567579320807010" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3477701588281099375-1316115412995280135?l=kunamanogi.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kunamanogi.blogspot.com/feeds/1316115412995280135/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3477701588281099375&amp;postID=1316115412995280135' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3477701588281099375/posts/default/1316115412995280135'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3477701588281099375/posts/default/1316115412995280135'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kunamanogi.blogspot.com/2008/10/by-sobie-chopiec.html' title='był sobie chłopiec'/><author><name>Cookie</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11249084332894075398</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/TCW4p10V24I/AAAAAAAAAXI/4cvO9C7FvCA/S220/26913_1268224151699_1412697447_30611294_3186450_s.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/SQTXBFfhXaI/AAAAAAAAADM/McrwSN8q-hE/s72-c/5033197438382.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3477701588281099375.post-1692435512060415983</id><published>2008-10-21T18:47:00.017+02:00</published><updated>2008-10-22T10:00:30.384+02:00</updated><title type='text'>discovered</title><content type='html'>mega mega&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;czyli z czego Daft Punk zrobili swoje szlagiery hity przeboje.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://rapidshare.com/files/94777663/Discovered-Daft-Funk-Samples-2008.rar.html"&gt;enjoy&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/SP4IgGjEHgI/AAAAAAAAACs/IZS96_B7MHY/s1600-h/folder.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://1.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/SP4IgGjEHgI/AAAAAAAAACs/IZS96_B7MHY/s400/folder.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5259650762421837314" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;chyle czola Wullahowi za dokladniejsze wprowadzenie mnie w temat tudziez wyprowadzenie z bledu tudziez nie wiem co :]&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;P.S. wielkie urodzinowe dżej dla urodzinowej &lt;a href="http://www.drinkstuff.com/productimg/18077_large.jpg"&gt;Głowy&lt;/a&gt;!  :*&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;P.S.2. ewolucja blogowania :&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/SP4jnMnVpqI/AAAAAAAAAC0/Uux6X72OoAU/s1600-h/cathistory.PNG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://2.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/SP4jnMnVpqI/AAAAAAAAAC0/Uux6X72OoAU/s400/cathistory.PNG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5259680571123410594" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;rotfl :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3477701588281099375-1692435512060415983?l=kunamanogi.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kunamanogi.blogspot.com/feeds/1692435512060415983/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3477701588281099375&amp;postID=1692435512060415983' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3477701588281099375/posts/default/1692435512060415983'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3477701588281099375/posts/default/1692435512060415983'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kunamanogi.blogspot.com/2008/10/daft-punk.html' title='discovered'/><author><name>Cookie</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11249084332894075398</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/TCW4p10V24I/AAAAAAAAAXI/4cvO9C7FvCA/S220/26913_1268224151699_1412697447_30611294_3186450_s.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/SP4IgGjEHgI/AAAAAAAAACs/IZS96_B7MHY/s72-c/folder.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3477701588281099375.post-660323734572059740</id><published>2008-10-20T22:07:00.008+02:00</published><updated>2008-10-20T22:26:01.082+02:00</updated><title type='text'>ain't  good?</title><content type='html'>poniedziałek poniedziałek!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;co oznacza, ze jeszcze 4 dni do weekendu. 4 dni zajec, wykladow (dziekuje panu bogu i wszystkim jego pucybutom czy innym wynalazcom za niedawno odkryty &lt;a href="http://www.solrobots.com/quizpress/res/iquiz_45.jpg"&gt;iPod Quiz&lt;/a&gt;), cwiczen, nudow, trudow, jazd autobusem linii 60 minut tylez, babety w tychze, mroz i pewnie cos jeszcze mnie czeka o czym zapomnialam.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;masz tak samo? poszperaj na dysku i poszukaj sobie czegos na rozweselenie. nic nie masz? prosze bardzo! Musiq, Erykah, Faith, Leela, India, Jill i cale mnostwo innych spiewajacych celebrytow tylko czeka by umilic Ci czas w srodkach komunikacji miejskiej badz pomoc zaczac dobrze dzien. Sprobowalam, polecam.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://rapidshare.com/files/81476291/no_more_rain.part1.rar.html"&gt;&lt;br /&gt;czesc 1&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://rapidshare.com/files/81489328/no_more_rain.part2.rar.html"&gt;czesc 2&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/SPzme-H1rkI/AAAAAAAAACc/CJ8YAyyGYBg/s1600-h/no+more+rain.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://3.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/SPzme-H1rkI/AAAAAAAAACc/CJ8YAyyGYBg/s400/no+more+rain.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5259331884608237122" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3477701588281099375-660323734572059740?l=kunamanogi.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kunamanogi.blogspot.com/feeds/660323734572059740/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3477701588281099375&amp;postID=660323734572059740' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3477701588281099375/posts/default/660323734572059740'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3477701588281099375/posts/default/660323734572059740'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kunamanogi.blogspot.com/2008/10/aint-good.html' title='ain&apos;t  good?'/><author><name>Cookie</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11249084332894075398</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/TCW4p10V24I/AAAAAAAAAXI/4cvO9C7FvCA/S220/26913_1268224151699_1412697447_30611294_3186450_s.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/SPzme-H1rkI/AAAAAAAAACc/CJ8YAyyGYBg/s72-c/no+more+rain.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3477701588281099375.post-3164194371334059136</id><published>2008-10-17T10:03:00.008+02:00</published><updated>2008-10-17T10:38:41.260+02:00</updated><title type='text'>ciągle pada.</title><content type='html'>deszcz deszcz deszcz!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Leje nieprzerwanie od wczorajszego (milego skadinad) wieczora jak glupi i ani mysli przestac. Zalewa tak moje warszewskie stepy, robi bloto, niczczy mi nowe buty i moczy pranie na balkonie. Jak wiec mam miec dobry humor w ten piatkowy poranek? &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Biorac pod uwage fakt,ze... :&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- moja naj naj Marta a.k.a. Hocki Klocki z grona jest od 2 dni w Szczecinie&lt;br /&gt;- moja naj naj Doda a.k.a. Ring Ding Dong z grona jest w drodze do Szczecina&lt;br /&gt;- jutro w tym klubie co to do nieo chodzimy gra Ben Westbeech&lt;br /&gt;- jutro takze ojciec moj obchodzi 45-lecie swego zywota&lt;br /&gt;- dzis moj Owczy absztyfikant moze zostac gruba bankowa ryba (&lt;rotfl&gt;)&lt;br /&gt;- a wczoraj odbyl ze mna milo nastrajajacy czilaut&lt;br /&gt;- nie mam dzis zajec, jestem wyspana i nic mnie nie boli&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;...to jednak nie taki deszcz straszny jak go maluja :]&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ponadto postanowilam o poranku odswiezyc sobie album Buckshot LeFonque, ktory zwykle wprawia mnie w pozytywny nastroj. Nie wiecie co to za debile ukrywaja sie pod ta dziwaczna nazwa? Otoz jest to troszke niespelniony zespol muzyczny z lat 90. Niespelniony komercyjnie oczywiscie, gdyz jesli o chodzi o 2 nagrane albumy to ja lubie i mam i slucham. Szczegolnie jaram sie uslyszanym na ktorejs z edycji ''Pozytywnych wibracji'' numerem ''Another day'' - i tu ciekawostka - lecial on niezwykle czesto w radiowej trojce w latach 90, a ja jako gowniarz zasluchiwalam sie w nim nie wiedzac kto i jak i wogle, a ze angielskim wladalam jeszcze nie calkiem, to nie moglam nawet wpisac w google slow kilka lat pozniej by znalezc wykonawce. I dopiero jadac kiedys samochodem z rodzicielka moja, ktora ta oto kompilacje ''Pozytywne Wibracje'' wlaczyla, mialam okazje uslyszec i zakochac sie ponownie w ''Another Day'' oraz sciagnac czym predzej reszte tworczosci tychze wykonawcow, by stac sie fanka tudziez sluchaczka. TAKA HISTORIA! Jak mowi internet, Branford Marsalias, czyli zalozyciel zespolu, chcial stworzyc nowy gatunek bedacy polaczeniem jazzu, rocka i hip-hopu. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czy im sie udalo? Ocencie sami.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://rapidshare.com/files/154536016/Buckshot_LeFonque_-_Music_Evolution.zip"&gt;enjoy&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/SPhJ7Fos4eI/AAAAAAAAACU/l_xjaZYhRts/s1600-h/Buckshot_LeFonque-Music_Evolution_b.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://3.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/SPhJ7Fos4eI/AAAAAAAAACU/l_xjaZYhRts/s400/Buckshot_LeFonque-Music_Evolution_b.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5258033844429054434" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3477701588281099375-3164194371334059136?l=kunamanogi.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kunamanogi.blogspot.com/feeds/3164194371334059136/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3477701588281099375&amp;postID=3164194371334059136' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3477701588281099375/posts/default/3164194371334059136'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3477701588281099375/posts/default/3164194371334059136'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kunamanogi.blogspot.com/2008/10/cigle-pada.html' title='ciągle pada.'/><author><name>Cookie</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11249084332894075398</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/TCW4p10V24I/AAAAAAAAAXI/4cvO9C7FvCA/S220/26913_1268224151699_1412697447_30611294_3186450_s.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/SPhJ7Fos4eI/AAAAAAAAACU/l_xjaZYhRts/s72-c/Buckshot_LeFonque-Music_Evolution_b.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3477701588281099375.post-303142674906671851</id><published>2008-10-14T10:51:00.006+02:00</published><updated>2008-10-20T23:20:32.596+02:00</updated><title type='text'>good morning</title><content type='html'>mam mam mam!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;dlugo przeze mnie wyczekiwana nowa plyta Johna Legenda juz od wczoraj hula na mym winampie i ma sie dobrze. Wie,ze nie lubie gdy John uskutecznia swoje gospelowe przyspiewki, ale ogolnie ''Evolver'' trzyma poziom poprzednich albumow. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dla fanow Johna i tych co chca nimi zostac badz przesluchac by za chwile wyrzucic ten shit z dysku :&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://rapidshare.com/files/154252460/JoLeg-Ev-08.rar.html"&gt;&lt;br /&gt;enjoy&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/SPRe_72tlLI/AAAAAAAAACM/APGQAeB8esY/s1600-h/00411169cc7d6cd71a9a69ff7ca6a54c.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://3.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/SPRe_72tlLI/AAAAAAAAACM/APGQAeB8esY/s400/00411169cc7d6cd71a9a69ff7ca6a54c.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5256931117540152498" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;edit : tydzien pozniej stwierdzam,ze jednak jest slabsza. duzo bezbarwnych, wiejacych nuda i niczym sie od siebie nie rozniacych niemal numerow, malo ognia. czegos mi tu brakuje, a szkoda.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3477701588281099375-303142674906671851?l=kunamanogi.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kunamanogi.blogspot.com/feeds/303142674906671851/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3477701588281099375&amp;postID=303142674906671851' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3477701588281099375/posts/default/303142674906671851'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3477701588281099375/posts/default/303142674906671851'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kunamanogi.blogspot.com/2008/10/good-morning.html' title='good morning'/><author><name>Cookie</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11249084332894075398</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/TCW4p10V24I/AAAAAAAAAXI/4cvO9C7FvCA/S220/26913_1268224151699_1412697447_30611294_3186450_s.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/SPRe_72tlLI/AAAAAAAAACM/APGQAeB8esY/s72-c/00411169cc7d6cd71a9a69ff7ca6a54c.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3477701588281099375.post-1095801140836276277</id><published>2008-10-12T12:51:00.005+02:00</published><updated>2008-10-13T15:27:04.976+02:00</updated><title type='text'>never was a cloudy day.</title><content type='html'>chmury.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;oraz świetna płyta na posobotnie melanże, niedzielne wieczory, poniedzialkowe randki, wtorkowe doly, srodowe bzykania, czwartkowe nudy i piatkowe bifory.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;rozne aranzacje utworow znanego i lubianego Earth,Wind&amp;Fire. Naprawde dobre wykonania od Chaki Khan po Me'shell Ndegeocello i moj faworyt ''Fantasy''.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://rapidshare.com/files/78760553/VA_-_Interpretations_2007.rar.html"&gt;enjoy!&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/SPHX3RhrvmI/AAAAAAAAACE/NsF2uD-kw3k/s1600-h/cover+ewf.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://4.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/SPHX3RhrvmI/AAAAAAAAACE/NsF2uD-kw3k/s400/cover+ewf.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5256219584715538018" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3477701588281099375-1095801140836276277?l=kunamanogi.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kunamanogi.blogspot.com/feeds/1095801140836276277/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3477701588281099375&amp;postID=1095801140836276277' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3477701588281099375/posts/default/1095801140836276277'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3477701588281099375/posts/default/1095801140836276277'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kunamanogi.blogspot.com/2008/10/never-was-cloudy-day.html' title='never was a cloudy day.'/><author><name>Cookie</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11249084332894075398</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/TCW4p10V24I/AAAAAAAAAXI/4cvO9C7FvCA/S220/26913_1268224151699_1412697447_30611294_3186450_s.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/SPHX3RhrvmI/AAAAAAAAACE/NsF2uD-kw3k/s72-c/cover+ewf.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3477701588281099375.post-7693400105139990375</id><published>2008-10-11T11:11:00.008+02:00</published><updated>2008-10-11T13:37:33.158+02:00</updated><title type='text'>podaruj mi trochę słońca.</title><content type='html'>słońce!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;jakze wielka byla radosc moja, gdy dzis o poranku na jednym z muzodajniowych portali, oczom mym ukazal sie album ''tribute to'' &lt;a href="http://www.slystonebook.com"&gt;Sylvestra Stewarta&lt;/a&gt; znanego jako Sly Stone.&lt;br /&gt;Frontman bandu Sly&amp;The Family Stone, zwiazany gleboko z soulem tudziez funkiem na przelomie lat 60 i 70, prekursor ''psychodelicznego soulu''. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;na dobry poczatek weekendu goraco polecam ta oto plyte, pelna pozytywnych wibracji i cieplego funku.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://rapidshare.com/files/152454678/VA-MessinWithSly-08.rar"&gt;enjoy!&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/SPBu_7jMf9I/AAAAAAAAAB4/WYPMyj3T48s/s1600-h/slu+stone.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://2.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/SPBu_7jMf9I/AAAAAAAAAB4/WYPMyj3T48s/s400/slu+stone.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5255822809737494482" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;oraz:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/FdxnHs5jUik&amp;hl=pl&amp;fs=1"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/FdxnHs5jUik&amp;hl=pl&amp;fs=1" type="application/x-shockwave-flash" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;...idą deszczowe dni, idzie mokry czas, a Ty tyle słońca maaaaaaaaasz! &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;:)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3477701588281099375-7693400105139990375?l=kunamanogi.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kunamanogi.blogspot.com/feeds/7693400105139990375/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3477701588281099375&amp;postID=7693400105139990375' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3477701588281099375/posts/default/7693400105139990375'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3477701588281099375/posts/default/7693400105139990375'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kunamanogi.blogspot.com/2008/10/podaruj-mi-troch-soca.html' title='podaruj mi trochę słońca.'/><author><name>Cookie</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11249084332894075398</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/TCW4p10V24I/AAAAAAAAAXI/4cvO9C7FvCA/S220/26913_1268224151699_1412697447_30611294_3186450_s.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/SPBu_7jMf9I/AAAAAAAAAB4/WYPMyj3T48s/s72-c/slu+stone.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3477701588281099375.post-398397776689238872</id><published>2008-10-10T12:53:00.008+02:00</published><updated>2008-10-10T14:06:26.473+02:00</updated><title type='text'>Fake Ophelia</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/SO866OCEneI/AAAAAAAAABk/Zwr-8kNtFiw/s1600-h/2302338708_c1fc223a7f.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://2.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/SO866OCEneI/AAAAAAAAABk/Zwr-8kNtFiw/s400/2302338708_c1fc223a7f.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5255484062038269410" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;jesien, jesien, melancholia, wiatr i smutek zagoscili gromadnie na mym blogu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;nie, nic sie nie stalo. Ot po prostu udzielil mi sie jakis wszechobecny marazm i niezadowolenie, bo zimno, bo nie tak jak byc powinno, bo zajec milion i 'wogle'.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;a w takie dni jak ten mam w zwyczaju lezec w lozku i nicnierobic/sluchac.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;dzis padlo na sciezke dziekowa z jedengo z moich top 10 filmow ever. Mowa o ''Ostatnim tangu w Paryżu''. Najbliżsi sobie obcy - jak zwykl mawiac o tym bez watpienia obrazoburczym dziele sam jego tworca Bernardo Bertolucci. Jaram sie i filmem i soundtrackiem skomponowanym przez argentynskiego jazzmana Gato Barbieri.&lt;br /&gt;Historia Marlona Brando i Marii Schneider poza szokujacym jak na tamte czasy ukazaniem seksu jako czystej fizycznosci, jest zbawienna przynajmniej dla mojej pokretnej psychiki w okresie wszelkich dolow emocjonalnych. Historia kobiety, ktora mimo swiadomosci swego polozenia wciaz wraca i historia mezczyzny wykorzystujacego jej wytrzymalosc do ostatnich granic. A wszystko to przy dzwiekach naprawde genialnej muzyki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.sendspace.pl/file/ebYcrKDQ/"&gt;enjoy.&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/SO87B-i4XDI/AAAAAAAAABs/_h56lP7HPxE/s1600-h/116504_1_f.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://1.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/SO87B-i4XDI/AAAAAAAAABs/_h56lP7HPxE/s400/116504_1_f.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5255484195319864370" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3477701588281099375-398397776689238872?l=kunamanogi.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kunamanogi.blogspot.com/feeds/398397776689238872/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3477701588281099375&amp;postID=398397776689238872' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3477701588281099375/posts/default/398397776689238872'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3477701588281099375/posts/default/398397776689238872'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kunamanogi.blogspot.com/2008/10/fake-ophelia.html' title='Fake Ophelia'/><author><name>Cookie</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11249084332894075398</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/TCW4p10V24I/AAAAAAAAAXI/4cvO9C7FvCA/S220/26913_1268224151699_1412697447_30611294_3186450_s.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/SO866OCEneI/AAAAAAAAABk/Zwr-8kNtFiw/s72-c/2302338708_c1fc223a7f.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3477701588281099375.post-5508343767722857444</id><published>2008-10-05T19:08:00.011+02:00</published><updated>2008-10-05T21:24:21.498+02:00</updated><title type='text'>...the hottest spot north of Havana</title><content type='html'>melanż, melanż, melanż, deszcz, wiatr i 66 niezapomnianych piosenek.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;...po imprezie bez alkoholu ( ten jeden drin sie nie liczy, nawet go nie wypilam do konca) czuje sie gorzej niz po calej nocy picia kamikadze i innych specyfikow przy barze.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;fajny, fajny, fajny weekend, z czwartkowymi urodzinami Owczymi i gadzetami i zyczeniami i buziakami, piatkowym seansem w heliosie i herba/ciabatta w bramie i wczorajsze smrodziny i dzisiejszy poranek ze wspomnianymi gadzetami czwartkowymi ;]&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;byl bifor u Buzola, byly rosliny hodowlane, byl pokoj dla (wiki)Hauki, bylo stowarzyszenie chorych szmul, byl wibrator w ksztalcie poduszki, deska w owce, ksiazka o winach ''ale to Dariusz sie uparl'', sok pomidorowy, czapka z wiatraczkiem, skarpety w spodniach, tance hulanki w city, nowy taniec Lokalnej!, znajome mordy, najebany Webber, calusny Rzuff, hiszpanska Es, wyrywajacy szmule Kowal, trzezwa Owcza Mordka, tanczacy Karzeł, bajerant Szynszyl i mnostwo mnostwo.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;dla wszystkich rownie jak ja zmelanzowanych w ten niedzielny wieczor polecam moj ulubiony ostatnio utwor finskiego nu jazzowego kolektywu muzycznego o wdziecznej nazwie NuSpirit Helsinki&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;a wszystkim zainteresowanym takimi brzmieniami jak NuSpirit Helsinki, Ladytron, Koop czy Sonar Kollektiv Orchester polecam warszawski Free Form Festival.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Juz 17 i 18 pazdziernika w Fabryce Trzciny posluchac bedzie mozna najlepszych czialutowo lounge'owych dzwiekow w fenomenalnym jak sadze wykonaniu i aranzacji. Z bolem serce musze powiedziec, iz nadwatlony ostatnio budzet nie pozwoli mi sie wybrac, ale jesli jedziesz to ja bardzo chetnie sie powkurwiam i poslucham jak bylo i obejrze zdjecia w albumie rodzinnym. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/gZ0cfMIf-xg&amp;hl=pl&amp;fs=1"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/gZ0cfMIf-xg&amp;hl=pl&amp;fs=1" type="application/x-shockwave-flash" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3477701588281099375-5508343767722857444?l=kunamanogi.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kunamanogi.blogspot.com/feeds/5508343767722857444/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3477701588281099375&amp;postID=5508343767722857444' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3477701588281099375/posts/default/5508343767722857444'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3477701588281099375/posts/default/5508343767722857444'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kunamanogi.blogspot.com/2008/10/hottest-spot-north-of-havana.html' title='...the hottest spot north of Havana'/><author><name>Cookie</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11249084332894075398</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/TCW4p10V24I/AAAAAAAAAXI/4cvO9C7FvCA/S220/26913_1268224151699_1412697447_30611294_3186450_s.jpg'/></author><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3477701588281099375.post-2409640964915160289</id><published>2008-10-04T16:08:00.005+02:00</published><updated>2008-10-04T16:21:54.205+02:00</updated><title type='text'>weekendowo</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/SOd6RfLZmhI/AAAAAAAAABI/zfMkWKgbv9w/s1600-h/33707097.VacationonBrazilFriasnoNordestedoBrasil.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://4.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/SOd6RfLZmhI/AAAAAAAAABI/zfMkWKgbv9w/s400/33707097.VacationonBrazilFriasnoNordestedoBrasil.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5253301931196652050" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;miało być muzycznie, ale ja nieogarnieta jestem z wrzcaniem plyt, ze kliknij na okladke i se sluchaj i wieszco, wiec to musi poczekac.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;wszystkim mieszkancom naszego urodziwego miasta pragne zadac nurtujace mnie od paru dni pytanie - what the fuck?! od par dni sa takie korki, ze ja nie wiem gdzie oczy podziac, dzis jechalam do domu 45 min trase, ktora normalnie autobus jedzie minut 13. Plus pol godziny czekania na przystani, gdzie zadnego autubusu ani widu ani slychu, gdzie jednak dowarzystwa dotrzymal mi Hauka, za co on wie, ze ja dziekuje i doceniam :) poza tym na dworze jest dzis z -20 stopni, akurat teraz musza zaczynac wszelkie remonty i naprawy i budowy drog, jakby nie mogli zajac sie tym w wakacje jak w miescie jest mniej ludzi i w ogole, ja pierdole takie cos.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Humor poprawia mi jedynie perspektywa bardziej czilautowej czesci weekendu, czyli smrodziny!&lt;br /&gt;Tak wlasnie, dzis moj szanowny absztyfikant i szanowna kolezanka Jenna wyprawiaja swoje urodziny, co prawda z przeroznych dat, ale kazda okazja jest dobra do ''bibki roku'' czy tez ''najlepszego melanzu zycia'' jak by to powiedzial gosc ze słitsikstin.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Brasil! -  beware, oczywiscie bezalkoholowo, zgodnie z postanowieniamia zdrowotno / spadkowagowo/ ideologicznymi :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3477701588281099375-2409640964915160289?l=kunamanogi.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kunamanogi.blogspot.com/feeds/2409640964915160289/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3477701588281099375&amp;postID=2409640964915160289' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3477701588281099375/posts/default/2409640964915160289'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3477701588281099375/posts/default/2409640964915160289'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kunamanogi.blogspot.com/2008/10/weekendowo.html' title='weekendowo'/><author><name>Cookie</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11249084332894075398</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/TCW4p10V24I/AAAAAAAAAXI/4cvO9C7FvCA/S220/26913_1268224151699_1412697447_30611294_3186450_s.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/SOd6RfLZmhI/AAAAAAAAABI/zfMkWKgbv9w/s72-c/33707097.VacationonBrazilFriasnoNordestedoBrasil.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3477701588281099375.post-5217363954270530804</id><published>2008-10-02T09:40:00.003+02:00</published><updated>2008-10-02T10:16:11.451+02:00</updated><title type='text'>Intro</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/SOR8nk2c7wI/AAAAAAAAAAo/_s3q0CPr74c/s1600-h/HappyBirthday62.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://1.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/SOR8nk2c7wI/AAAAAAAAAAo/_s3q0CPr74c/s400/HappyBirthday62.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5252460084769648386" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;mam blogaska :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;mam go co prawda pare dni i nocy juz, ale weny brak, wiec i data otwarcia przesuwala sie nieuchronnie idac do szuflady z napisem ''słomiany zapał''.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;TYM NIEMNIEJ :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;jako ze dzis, 2 pazdziernika wlasnie, moj Owczy Celebryła zaczyna swietowac 26 - lecie swego zywota, z tej oto okazji blog uwazam za otwarty i tym samym pragne zlozyc mu najnajnaj zyczenia, mimo ze on wieco, to reszta nie wie - syna, drzewa i domu z ogrodkiem i/lub pracy dobrej lepszej jaknajlepszej, trwania w postanowieniach nie-alkoholowych, dalszej adoracji ze strony otocznenia wszelakiego :P, Subway'a w Szczecinie, miliona par butow, dwoch milionow par czapek i czego tylko jeszcze, a wszystko to okraszone buziakiem urodzinowym ode mnie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Lowe! :*&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;p.s. Homer Simpson mowi Happy Birthday swoim, nie tvczwórkowym głosem ;]&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3477701588281099375-5217363954270530804?l=kunamanogi.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kunamanogi.blogspot.com/feeds/5217363954270530804/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=3477701588281099375&amp;postID=5217363954270530804' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3477701588281099375/posts/default/5217363954270530804'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3477701588281099375/posts/default/5217363954270530804'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kunamanogi.blogspot.com/2008/10/intro.html' title='Intro'/><author><name>Cookie</name><uri>http://www.blogger.com/profile/11249084332894075398</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/TCW4p10V24I/AAAAAAAAAXI/4cvO9C7FvCA/S220/26913_1268224151699_1412697447_30611294_3186450_s.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_Xmztc06j_To/SOR8nk2c7wI/AAAAAAAAAAo/_s3q0CPr74c/s72-c/HappyBirthday62.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry></feed>
